R E K L A M A

3 września 2014

roztocze.net

Jak oceniamy projekt Akademii?
Twoja ocena  

Ocen: 0, średnia ocena: 0.00

50 proc. głosujących akceptuje projekt rewitalizacji Akademii Zamojskiej.

 

W sondzie, którą opublikowaliśmy wypowiedziało swoje zdanie 239 internautów. Połowa z nich akceptuje projekt wykonany przez PAS Projekt Archi Studio z Nadarzyna. 26 proc. nie jest do końca przekonanych a 21 proc. nie akceptuje projektu.  W komentarzach pod tekstem, w którym pokazaliśmy wizualizacje znalazło się sporo uwag, ale i przypuszczenie, że te wizualizacje to tylko przybliżony obraz, tego co – mamy nadzieję – przy wsparciu Funduszy norweskich powstanie.

 

Tak internauci głosowali w sondzie:

Czy podoba ci się projekt rewitalizacji Akademii Zamojskiej?

  • 1. Tak.

    (146)

  • 2. Nie.

    (80)

  • 3. Nie jestem do końca przekonany/przekonana.

    (54)

  • 3. Nie mam zdania.

    (4)

Oddanych głosów: 284

Loading ... Loading ...

 

Trochę zmieniona kolorystyka z wizualizacji PAS Projekt. Wykorzystane zostały sugestie dra Jacka Feduszki z Muzeum Zamojskiego: elewacja w kolorze ciepłym, bardziej w kolorze siena palona, dachówka w kolorystyce zbliżonej do koloru dachówki na Katedrze.

 

akademia_zamojska_pasprojekt_z

 

Studium architektoniczno-konserwatorskie

 

9 grudnia 2013
Autor:

Jak oceniamy projekt Akademii?
Twoja ocena  

Ocen: 0, średnia ocena: 0.00

R E K L A M A

    KOMENTARZE(13)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy poniżej. Ostrzegamy, było już kilka postępowań o naruszenie dobrego imienia przez internautów komentujących teksty. Jeżeli nie chcesz być pociagany do odpowiedzialności, DOBIERAJ SŁOWA, by nikogo nie urazić. Jeżeli komentarz narusza twoje dobra osobiste możesz zgłosić się prośbą o usunięcie go redakcja@roztocze.net.

  1. "chryzelefantynowany" dnia 9 grudnia 2013 o godzinie 9:24:02 napisał:

    Na wizualizacji są pewne oczywiste różnice względem koncepcji opisowej i rysunków projektowych z SIWZ.

    Choćby:
    - pozostała skarpa, która miała zniknąć,
    - brakuje lukarn,
    - na dziedzińcu jest fontanna zamiast studni,
    - zmieniona kolorystyka,
    - pojawiły się świetliki dachowe, których miało nie być.

    Warto wyjaśnić te i inne wątpliwości.

  2. "TORRES20400" dnia 9 grudnia 2013 o godzinie 19:49:23 napisał:

    Projekt Akademii, czyli jak doić Unię z kasy:
    Projekt zakłada: remont konserwatorski z odtworzeniem pierwotnego gabarytu obiektu, utworzenie Muzeum Akademii Zamojskiej i drukarni akademickiej, prace konserwatorskie zabytkowych obrazów i starodruków, digitalizacja eksponatów w planowanym muzeum oraz zakup niezbędnego wyposażenia (gabloty stojące, wiszące, pulpitowe, przesuwny system do podwieszania obrazów i plansz wystawowych, fotoramy, regały, monitory dotykowe, kioski internetowe, projektory multimedialne, telewizor LCD).

    Jakiej drukarni akademickiej, jak nie ma Akademii? Jakie znowu obrazy? Skąd? Jakie? Przesuwny system do podwieszania obrazów? Jakich? Kioski internetowe? Fotoramy?
    Po kiego grzyba w Akademii potrzebne są fotoramy?

    Nie, no można jechać po bandzie, ale to wyjechało grubo poza kreskę…

  3. "TORRES20400" dnia 9 grudnia 2013 o godzinie 19:52:11 napisał:

    Sorry, cytat zaczerpnąłem z „innego zamojskiego portalu społecznościowego”. Od „Projekt zakłada” – do „telewizor LCD”.

  4. "chryzelefantynowany" dnia 9 grudnia 2013 o godzinie 21:17:24 napisał:

    Czytasz jeszcze co cytujesz i sam piszesz? Chyba nie – to może jeszcze raz:
    „utworzenie Muzeum Akademii Zamojskiej i drukarni akademickiej”.
    Może odpowie Ci to na własne pytanie:
    „Jakiej drukarni akademickiej, jak nie ma Akademii?”.
    Fotoramy, kioski, telewizor – zapewne na potrzeby Muzeum. Nie domyślasz się? Przecież jest wprost napisane w Twoim cytacie, że to na potrzeby wyposażenia Muzeum. W czym właściwie problem?
    Obrazy – nie wiem jakie. Prawdopodobnie jakieś z obecnych zbiorów, a odnoszące się do Akademii.

  5. "TORRES20400" dnia 9 grudnia 2013 o godzinie 22:10:43 napisał:

    @”chryzelefantynowany”;
    Ja się z Tobą na forach internetowych nie chcę szarpać, wiesz swoje, i nich ci to wystarczy.

    Jakie Muzeum? Jakie obrazy? Z obecnych zbiorów? Jakich zbiorów?

    Niestety, tak to wygląda: pod przykrywką „uczyńmy Zamość piękniejszym”, grono geszefciarzy chce na każdym kroku wcisnąć, a to kiosk internetowy, a to podwieszane „cośtam”.

  6. "chryzelefantynowany" dnia 9 grudnia 2013 o godzinie 22:42:41 napisał:

    A ja mam zamiar walczyć indolencją, dyletanctwem i pustym malkontenctwem. Dopóki będziesz pisał brednie, będę je prostował. Nie uda Ci się siać defetyzmu.
    A więc po kolei:
    Muzeum – to, o którym mowa w artykule cytowanym przez Ciebie. Muzeum Akademii Zamoyskiej.
    Jakie obrazy, z jakich zbiorów – nie wiem dokładnie jakie obrazy, ale Muzeum Zamojskie posiada bogate zbiory, których tylko część jest eksponowana. Można być pewnym, że część z nich dotyczy Akademii – pewnie o nich mowa w projekcie.
    Podwieszane „cośtam” – na tych „cosiach” eksponowane są zbiory – obrazy, drzeworyty, sitodruki, plakaty, fotografie. Jest to niezbędny element wyposażenia każdego muzeum i galerii sztuki.

  7. "chryzelefantynowany" dnia 9 grudnia 2013 o godzinie 23:04:28 napisał:

    Jeszcze szybkie sprostowanie do cytatu Torresa – Radio Lublin udostępnia nagranie z wypowiedzi Pawła Czechalskiego z Biura Promocji. Mówi tam o utworzeniu muzeum Akademii i Drukarni Zamojskiej. Czyli nie reaktywacja drukarni, ale jej muzeum.

  8. "TORRES20400" dnia 9 grudnia 2013 o godzinie 23:06:19 napisał:

    @”chryzelefantynowany”;
    No dobra, ostatni raz…

    „Jakie obrazy, z jakich zbiorów – nie wiem dokładnie jakie obrazy, ale Muzeum Zamojskie posiada bogate zbiory, których tylko część jest eksponowana. Można być pewnym, że część z nich dotyczy Akademii – pewnie o nich mowa w projekcie.”

    To jak już będziesz czegoś pewien, to coś napisz. Bo bełkotu już wystarczy.

  9. "chryzelefantynowany" dnia 10 grudnia 2013 o godzinie 2:00:34 napisał:

    Zbiłem wszystkie Twoje quasi-argumenty faktami, których jestem pewien. A, że na konserwacje obrazów, które nie istnieją nie pozwoliłby żaden projekt, audyt, ani kontrola możesz być pewien. Wybacz, że nie podałem Ci wyciągu wszystkich obrazów – ani ja nie mam do niego dostępu, ani pewnie lista nie jest zdefiniowana dokładnie, bo to kwestia późniejszych etapów.
    Ty natomiast bez cienia dowodów oszustwa nie szafuj oskarżeniami, bo ktoś kiedyś pęknie i sprawa skończy się w sądzie.
    Bełkot – drogi TOREESIE, od miesięcy z lubością zbijam bezpodstawne posty, w tym w dużej części Twoje. Pod samym tym artykułem czepiłeś się kilku rzeczy, które byłyby jasne, gdybyś choć przeczytał to, co sam cytowałeś. Gdzie jest więc bełkot? Czasem pokazywałeś, że masz objawy inteligencji, więc prośba – wykorzystuj ją częściej.

  10. "TORRES20400" dnia 10 grudnia 2013 o godzinie 15:55:25 napisał:

    Bardzo przepraszam Forumowiczów, za jakby nie było, „zawłaszczenie” tego wątku, moimi wypowiedziami i polemikami, z pewnym internautą. Postaram się więcej tego nie czynić. Chciałbym poznać opinię innych Zamościan, na tę ważną kwestię, dotyczącą Naszego Miasta.
    Niestety znowu moja wypowiedź otrze się o wynurzenia „chryzelefantynowanego” –

    - Chłopaku, ty niczego nie zbijasz, chwalisz się jedynie publicznie swoją rażącą ignorancją i nie zrozumieniem istoty i znaczenia przedsięwzięć w które angażuje się Miasto Zamość.

    O ile, jak w ZOO Zamojskim, budują klatkę/wolierę dla jakiś zwierzaków, to wiadomo dla jakich. Jeśli ma być to pomieszczenie dla np. surykatek, albo innych makaków, to żyrafy się tam nie wsadzi. Nie słyszałem, żeby w ZOO budowano wybieg dla ptaków Moa, być może dlatego, że bezpowrotnie wyginęły.
    W tym samym czasie, powstaje projekt muzeum, w którym mają dziać się niesamowite rzeczy:
    „remont konserwatorski z odtworzeniem pierwotnego gabarytu obiektu, utworzenie Muzeum Akademii Zamojskiej i drukarni akademickiej, prace konserwatorskie zabytkowych obrazów i starodruków, digitalizacja eksponatów w planowanym muzeum oraz zakup niezbędnego wyposażenia (gabloty stojące, wiszące, pulpitowe, przesuwny system do podwieszania obrazów i plansz wystawowych, fotoramy, regały, monitory dotykowe, kioski internetowe, projektory multimedialne, telewizor LCD)”.

    Pytam więc jakie obrazy i jakie starodruki, które są na terenie Miasta Zamościa wymagają aż tak zaawansowanej placówki? Jakież to znowu tajemnicze zbiory wymagają takiej oprawy?
    Czy czasem nie jest tak, jak z „infoboksami”? Byłem na długim spacerze w niedzielę, i sobie posprawdzałem. Żaden nie działa prawidłowo (jedynie ten w przyziemiu dzwonnicy przy katedrze daje jakieś oznaki życia). Nasuwa się tu pytanie: kto te infoboksy serwisuje i kto za to płaci? W miejskim budżecie nie ma o tym śladu. Insynuuję więc bezpodstawnie, że, był projekt – się go popchnęło, infoboksy za unijne pieniądze powstały, gwarancja się skończyła – i zostaliśmy, MY jako Zamościanie z paroma metalowymi skrzynkami, z którymi, zasadniczo nie wiadomo co zrobić.
    Teraz na topie jest Muzeum. W dawnej Akademii. Kolejne pytanie – w projekcie jest „digitalizacja zbiorów” – kto dokona digitalizacji zbiorów? Rozumiem, że powstanie nowa placówka muzealna. Jeśli tak, na ile etatów jest obliczona? I kto za te etaty będzie płacił? Oczywiście, można zakładać, że znajdą się entuzjaści, którzy „za czapkę gruszek” będą digitalizować (o ile będzie co).
    Insynuuję więc dalej bezpodstawnie, będąc świadomym konsekwencji wynikających z KK, że Miasto Zamość, które ucina linie MZK, w którym co roku brakuje pieniędzy na odśnieżanie, nie stać na Nowe Muzeum, związane z tym etaty i koszty jego utrzymania.
    P.S.
    Dla nie zorientowanych. Większość „obiektów” związanych z Akademią Zamojską znajduje się w Warszawie i Krakowie. W takich różnych muzeach i archiwach, które mają od wielu lat, bardzo fachowe sprzęty i bardzo, naprawdę bardzo wykwalifikowaną „obsługę”.

  11. "chryzelefantynowany" dnia 10 grudnia 2013 o godzinie 17:16:05 napisał:

    Na wstępie – wypraszam sobie „chłopaka” drogi adwersarzu. Zachowa proszę choć pozory kultury. O zaimki osobowe z dużej już się nie upominam, bo to kwestia elegancji.
    Ad rem:
    Otóż zbijam; jeden po drugim, a Ty z każdym kolejnym postem zaczynasz używać coraz zabawniejszych wybiegów, byleby tylko nie przyznać się do tego, że czasem Cię ponosi i piszesz zanim pomyślisz. W tym nawet wątku pytałeś o rzeczy, na które odpowiedź była zwarta w Twoim własnym cytacie. To przykład pierwszy z brzegu. Tak jak z pretensjami o Amfiteatr – zły bo nie ten co miał być kiedyś i za mały – nieważne, że ten z kiedyś był w projekcie jeszcze mniejszy.
    A więc tłumacze kolejną Twoją wątpliwość: jeśli w projekcie jest zawarta digitalizacja zbiorów, oznacza to, że jest to koszt osobowy, wpisany w projekt i z niego finansowany.
    Analogia do ZOO – niezwykle nietrafiona. Dlaczego? Gabaryty i wymagania. Żyrafa nie zamieszka w klatce dla okapi, a okapi w wolierze dla ptactwa. To akurat, mam nadzieję jest dla Ciebie zrozumiałe. Natomiast w tej samej sali wystawienniczej mogą znajdować się prace impresjonistów, a za tydzień wystawa instalacji sztuki nowoczesnej. Budując klatkę dla zwierzaka nie trzeba też przeprowadzać wcześniej ekspertyzy konserwatorskiej i badań, wystarczy posiłkować się wiedzą zoologów i doświadczeniem innych placówek. Każda zebra ma mniej więcej podobne wymagania. Natomiast w kwestii kultury materialnej, każdy obiekt jest unikalny – stąd zupełnie inne podejście.
    Oczekiwałbyś już teraz wypisu konkretnych dzieł? A gdyby coś dodano lub usunięto (co jest naturalnym procesem kompletowania ekspozycji) znów podniósłbyś larum i urządzał z nudów karczemne awantury na forach internetowych? Uświadamiam też, że wówczas, inwentaryzacja zbiorów pochłonęłaby miejskie pieniądze, a nie te z potencjalnego dofinansowania.
    Wyposażenie, które cytujesz, to nie żadne cuda na kija, ale raczej standard wyposażenia muzeum. Chyba, że ciągle robią na Tobie wrażenia ekrany dotykowe i projektory multimedialne. To by było akurat dziwne, bo używasz Internetu, więc powinieneś choć w minimalnym stopniu nadążać za zmianami w technologii.
    Poruszasz też dwa inne wątki. Co prawda bez najmniejszego związku z głównym tematem dyskusji (co jest u Cibie standardem, kiedy już nie masz nawet quasi – argumentów – przyzwyczaiłem się), ale zupełnie się w ich kwestii z Tobą zgadzam. Jeśli oczywiście jest tak jak piszesz, że działa tylko jeden infomat, to jest to zwyczajnie oburzające. To zresztą był od początku pomysł nietrafiony – szczególnie, że coraz więcej z nas nosi w kieszeni smartfona. Wystarczyłyby więc kody QR lub tagi NFC w odpowiednich miejscach (np. pulpitach widokowych) odsyłające do konkretnych podstron (świetnej swoją drogą) miejskiej strony dla turystów.
    MZK – to już wielokrotnie pisałem. Komunikacja miejska, w której autobusy jeżdżą raz na dwie godziny nie ma prawa funkcjonować prawidłowo, bo wyklucza nawyk korzystania z niej.
    Ad. PS. Właśnie to, że niektóre „obiekty” dotyczące Akademii Zamojskiej są w innych miastach jest powodem, dla którego Muzeum Akademii powinno powstać. To nasze, zamojskie dziedzictwo. Powinniśmy być z niego dumnie, eksponując znamienitą historię miasta tu, w tym mieście. Abstrahując od tego, że w zbiorach Muzeum Zamojskiego jest ogromna ilość materiałów dotyczących tej właśnie kwestii. Część jest nawet aktualnie eksponowana – zapraszam na wycieczkę. Część zbiorów już teraz jest zdigitalizowana, a nawet dostępna w Internecie. Choćby tutaj: http://muzeum-zamojskie.pl/stdruk/index.php

  12. "TORRES20400" dnia 10 grudnia 2013 o godzinie 17:23:09 napisał:

    No comment

  13. "chryzelefantynowany" dnia 10 grudnia 2013 o godzinie 17:41:29 napisał:

    Bardzo słusznie :)


UWAGA!! Komentarze zawierajace więcej niż 1 link(adres strony) są blokowane automatycznie przez system antyspamowy. Publikacja ich wymaga interwencji administratora. Aby opublikować więcej niż jeden link zalecamy publikację ich w kolejnych komentarzach.

Jestem świadomy odpowiedzialności karnej ( art. 212 KK art. 216 KK ) za swoje słowa.
Wiem też, że przysługuje mi wynikające z Prawa prasowego (Art. 15. u.p.p.) prawo do zachowania w tajemnicy moich danych (w szczególności nazwiska). Prawo to mi przysługuje tylko w sytuacji gdy mój komentarz nie narusza prawa obowiązującego na terenie RP.

Ponieważ, redakcja serwisu ponosi odpowiedzialność cywilnoprawną za brak reakcji w przypadku zgłoszenia naruszenia dóbr osobistych przez osobę pomówioną, zastrzegamy sobie możliwość usunięcia komentarza. W razie wątpliwości możesz się odwołać od decyzji redakcji przedstawiając dowody na prawdziwość swych słów, pisząc na adres redakcja@roztocze.net.


Anty-spam:

do góry

R E K L A M A