R E K L A M A

Z I P

Sport | ZamośćRedakcja11 marca 2017 FACEBOOK | 4187 Twitter E-mail Skopiuj link Skomentuj | 26 komentarzy ()

Hetman – Victoria Żmudź 2:1 [AKTUALIZACJA]

Bramka Rafała Turczyna w meczu Hetman Zamość - Victoria Żmudź; fot. Daniel Czubara

R E K L A M A    B O A R D

Hetman zdobył 3 punkty w spotkaniu inaugurującym rundę wiosenną i jest to jedyna pozytywna wiadomość po meczu z Victorią Żmudź.

Sobota, 11 marca 2017r., godz. 13.00

Hetman Zamość Victoria Żmudź      2 : 1 (2 : 1)

 

Bramki:

1 : 0 – Otręba (16’),

2 : 0 – Turczyn (25’),

2 : 1 – Ścibior (34’).

 

Hetman 1-4-2-3-1:

Zmiany:

46’ ↓ Damian Otręba – ↑ Damian Ziółkowski,

63’ ↓ Maciej Markowski – ↑ Hubert Czady,

79’ ↓ Damian Kupisz – ↑ Błażej Omański.

 

 

Victoria 1-4-4-2:

 Zmiany:

65’ ↓ Damian Kasprzycki – ↑ Mateusz Misztal,

74’ ↓ Mateusz Tywoniuk – ↑ Tomasz Pogorzelec,

84’ ↓ Dominik Struk – ↑ Konrad Żmuda.

 

Żółte kartki: Markowski, Daszkiewicz i Czady (Hetman) oraz Ścibior i Struk (Victoria)

Sędziował: Mikołaj Kostrzewa (KS Lublin).

 

Zarówno wynik jak i poziom zaprezentowany w ostatnim sparringu przed rozgrywkami nie nastrajał zbyt optymistycznie ale zdobycze punktowe Lewartu jak też miejsce w ligowej tabeli tego zespołu były po jesiennej rundzie dużo bardziej okazałe niż Victorii Żmudź. Dlatego też kibice mieli prawo oczekiwać zdecydowanego zwycięstwa a przede wszystkim dużo lepszej gry Hetmana. Plan minimum został osiągnięty ale poziom zaprezentowany przez zamościan budzi co najmniej niedosyt. Oczywiście zwycięstwo wicelidera było jak najbardziej zasłużone. Nie tylko suchy wynik ale też ilość stworzonych (i niestety zmarnowanych) sytuacji podbramkowych przemawia na korzyść gospodarzy. Ale sobotniego meczu nie można nazwać futbolową ucztą. A trzeba pamiętać, że przed Hetmanem są także mecze z przeciwnikami, którzy mogą wyżej zawiesić poprzeczkę. Przynajmniej teoretycznie. Po stronie minusów sobotniego meczu należy zapisać też czwartą żółtą kartkę Huberta Czadego, która eliminuje go z kolejnego meczu. Do pauzy za nadmiar „żółtek” niebezpiecznie zbliżyli się też Markowski z Daszkiewiczem.

 

W spotkaniu z Victorią ostrzał bramki przeciwnika rozpoczął niecelną główką Solecki. Kapitan zamościan w 8 minucie nie wykorzystał dośrodkowania Turczyna z rzutu rożnego. W 10 minucie po akcji Turczyna szczęścia strzałem zza pola karnego próbował Markowski ale uderzył bardzo niecelnie. W 13 minucie miał miejsce kolejny, niecelny strzał głową po dośrodkowaniu Turczyna z rzutu rożnego. Tym razem pechowym strzelcem był Kanarek. Piłkarze Hetmana dopięli swego w 16 minucie. Kamiński uruchomił na prawej flance Kupisza a dośrodkowanie skrzydłowego zakończył celnym strzałem Otręba. W następnej minucie omal nie doszło do wyrównania. Gościom pomógł trochę arbiter, który nie zauważył ewidentnego faulu Ścibiora na Soleckim i goście stanęli przed szansą na zdobycie gola. Na szczęście sprawiedliwości stało się zadość i Furta strzelił bardzo niecelnie. W 21 minucie strzał Daszkiewicza z rzutu wolnego z najwyższym trudem obronił Wasyniuk. W 25 minucie bramkarz gości był już bezradny. Kolejne dośrodkowanie Kupisza trafiło do Turczyna a ten z najbliższej odległości zdobył drugiego gola dla Hetmana. Współautorem drugiego gola dla gospodarzy był na pewno Wagner, który popełnił przy tej akcji aż trzy rażące błędy (złe wybicie z „piątki”, złamanie linii obrony, „kiks” w polu bramkowym). W 30 minucie gospodarze mogli zdobyć kolejnego gola. Po kolejnym „babolu” obrońcy Victorii (tym razem był to Grądzki) piłka znalazła się pod nogami stojącego 10 metrów od bramki Otręby ale strzał tego ostatniego zablokowali inni defensorzy gości.

W 34 minucie przyjezdni niespodziewanie zdobyli kontaktowego gola. Najpierw na prawym skrzydle „rozklepany” został Daszkiewicz ale dośrodkowanie Struka do Ścibiora nie przyniosło gola. Goście utrzymali się jednak przy piłce i po chwili Kanarek pozwolił oddać Ścibiorowi strzał zza linii pola karnego po którym piłka zatrzepotała w siatce. Piłkarze zamojscy szybko rzucili się do podwyższenia prowadzenia i okazję mieli już po dwóch minutach. Tym razem jednak do celu nie trafił Kamiński. Jego dwa strzały głową w 36 minucie nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Najpierw z linii bramkowej wybił piłkę Kamil Sawa a po drugim strzale piłka poszła w aut. Kolejna okazja trafiła się w 39 minucie ale strzał Soleckiego z rzutu wolnego trafił prosto w bramkarza. Dwie minuty później pierwszą ale nie ostatnią „setkę” w tym meczu zmarnował Drozd. Napastnik Hetmana przyjął piłkę klatką piersiową stojąc 10 metrów od bramki ale tak długo składał się do strzału, że okazję diabli wzięli, bo obrońcy zdążyli doskoczyć i zablokować jego uderzenie.

Druga odsłona rozpoczęła a się od kolejnej stuprocentowej okazji dla zamościan. Wprowadzony po przerwie Ziółkowski znalazł się w idealnej sytuacji ale przesadził z dryblingiem. Strzału nie oddał też Turczyn i skończyło się na strachu obrońców Victorii. Potem do głosu doszli goście i w 49 oraz 52 minucie stworzyli sobie okazje do wyrównania. Dośrodkowań Furty nie wykorzystali jednak najpierw Ścibior a potem Struk. W 56 minucie kolejną dogodną okazję do zdobycia gola miał Drozd. Tym razem po zagraniu piętą Turczyna znalazł się sam przed Wasyniukiem ale spóźnił się ze strzałem i w ostatniej chwili pozwolił się zablokować Kamilowi Sawie. W 61 minucie ponownie przed szansą stanął Drozd ale po dośrodkowaniu Daszkiewicza nie sięgnął piłki głową i tylko zdmuchnął ją sprzed nosa Turczynowi. W 64 minucie gorąco zrobiło się pod bramką gospodarzy. Wprowadzony chwilę wcześniej Czady interweniował tak niefortunnie po dośrodkowaniu Furty z rzutu wolnego, że piłka omal nie wpadła do bramki bronionej przez Skrzypka. W odpowiedzi minimalnie pomylił się z rzutu wolnego Solecki (69 minuta). Dwie minuty później doskonałą okazję zaprzepaścił Kupisz, który zbyt lekko strzelił z 10 metrów. W 78 minucie kolejną „setkę” zaprzepaścił Drozd. Tym razem po dośrodkowaniu Kupisza jego strzał głową zatrzymał się na poprzeczce. Ten sam zawodnik niecelnie strzelał głową z 7 metrów w 80 minucie po wrzutce Omańskiego. Świetną okazję w 84 minucie miał Kamiński. Miękkie, kręcone do bramki dośrodkowanie Daszkiewicza trafiło na drugi metr przed bramką Victorii ale strzał Kamińskiego był zbyt lekki i Wasyniuk wybił piłkę z linii.

W samej końcówce po raz kolejny do głosu doszli goście. W 86 minucie z 3 metrów strzelał Grądzki ale podobnie jak Kamiński zrobił to zbyt lekko i Skrzypek złapał piłkę. W 90 minucie świetną okazję miał też Pogorzelec. Po wrzucie z autu Furta sprytnie odegrał mu piłkę na 14 metr ale strzał napastnika gości poleciał w kosmos a po chwili sędzia ponaglany przez zaniepokojonych kibiców zakończył to spotkanie.

 

Po kilku kadrowych roszadach, które nastąpiły w zimowej przerwie porównanie gry nowych zawodników do tych, z których zrezygnowano narzuca się samoistnie. W miejsce oddanych do innych klubów Kierepki, Lutsyka, Rodevycha i posadzonego na ławie Mazura wskoczyło czterech nowych graczy. Niestety postawa żadnego z pozyskanych ostatnio zawodników nie powaliła na kolana. Skrzypek po raz kolejny (licząc również ostatni sparring) puścił strzał, który nie był ani silny ani zaskakujący a o głośnym dyrygowaniu obroną, nieźle wychodzącym mu w grach kontrolnych najwyraźniej zapomniał. Kanarek podobnie jak w sparringu z Lewartem miał udział przy straconej bramce a jego pojedynki (zwłaszcza biegowe) z dość masywnym Ścibiorem wskazują na dyskusyjne co najmniej umiejętności w grze defensywnej. Grę Ziółkowskiego można określić jednym słowem – bezbarwna. No i na koniec Drozd. Ilość zmarnowanych przez niego w debiucie sytuacji podbramkowych może przyprawić o ból głowy. Jak na razie głośno odtrąbione transfery nie przełożyły się na odpowiednią jakość gry. No ale rozgrywki dopiero się rozpoczęły i jakość poczynań zamojskiej drużyny jeszcze może się poprawić. Na razie trzeba cieszyć się z trzech punktów.

 

Piotr Moliński, trener Victorii Żmudź: „W pierwszej połowie Hetman grał bardzo dobrze a właściwie my graliśmy bardzo źle. Zabrakło dyscypliny taktycznej i pozwoliliśmy gospodarzom na zbyt dużo swobody w środku pola. Dużo kłopotów sprawiał nam też grający na skrzydle Kupisz. W drugiej połowie zagraliśmy dużo bardziej agresywnie i obraz meczu się zmienił. Na naszą słabszą postawę na pewno wpływ miała nieobecność Ihora Paskiva. Nie do końca sprawny był też Tomasz Pogorzelec i mógł zagrać tylko w końcówce. W związku z tym nasza siła rażenia mocno ucierpiała. Do Zamościa jechaliśmy z duszą na ramieniu ale boiskowe realia nie potwierdziły do końca naszych obaw. Przed nami kolejne mecze. Będziemy się starali zdobywać punkty niezbędne do utrzymania, chociaż początek rozgrywek mamy bardzo trudny.”

 

Kolejnym wiosennym przeciwnikiem nowego Hetmana będzie hrubieszowska Unia. Spotkanie odbędzie się w następną niedzielę na stadionie w Hrubieszowie.

Zapraszamy do naszej fotorelacji z meczu. Niebawem obszerna relacja ze spotkania.

 

Autor: Redakcja
Jak cenna jest ta informacja dla Ciebie?
Powiedz nam o tym - kliknij na gwiazdki.
Liczba ocen: 6.
Dziękujemy! Postaramy się być jeszcze lepsi.
R E K L A M A    B A N N E R   I
Komentarze publikowane poniżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
Poniżej uruchomiliśmy nowe narzędzie do komentowania. Proponujemy to rozwiązanie, aby ograniczyć podszywanie się pod użytkowników oraz hejt. Uruchamiamy je na razie w formie testów, ale jeśli spełni oczekiwania zastąpi obecnie dostępne komentarze. Zapraszamy do testowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podpis:

Publikując komentarz potwierdzam, że zapoznałem/am się z regulaminem usługi dostępnym na stronie (www.roztocze.net/regulamin-kometarze/) i akceptuję jego postanowienia.

Anty-spam:


UWAGA!! Pamiętaj że internet daje tylko złudzenie anonimowości. A mit o bezkarności w sieci można włożyć między bajki.

TORRES20400
@"z_boku"; słuszna racja. A co ze szcze...
z_boku
Kask może nie wystarczyć, a co ze szko...
Rosa
400 tys im dac.parodia....
kibic
Szkoda straconego punktu, awans się chy...
Daniel Czubara
Dzięki :) Jak będę potrzebował już ...
TORRES20400
@"Daniel Czubara"; to pan szanowny redak...
Daniel Czubara
Sadzę, że wykonawca robót by mnie rac...
Daniel Czubara
Zdjęcia - tak jak są opisane - pochodz...
.
Daniel Czubara@ Czy Pan był tam osobiś...
.
Pierwsza albo druga liga w tym miejscu p...
kjm
Prawda, pociągi śmierdziały moczem......
Czesław
Goorva to wiele lat temu jechało się n...
Komentarze publikowane powyżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
R E K L A M A    B A N N E R    II
R E K L A M A B A N N E R III
Copyright © 2018 Fundacja im. Bernardo Morando. Wszelkie Prawa Zastrzeżone
ARCHIWUM lata 2000-2010 ROCZNIKI 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017
Lokalny Informator Edukacyjny
Lokalny Informator Edukacyjny