R E K L A M A

Z I P

Felietony | Polityka i Samorząd | ZamośćRobert Moteka5 października 2018 FACEBOOK | 5262 Twitter E-mail Skopiuj link Skomentuj | (0)

Debata kandydatów pod okiem biznesu

R E K L A M A    B O A R D

W ubiegłym tygodniu odbyła się pierwsza w tej kampanii wyborczej debata kandydatów. Zorganizowali ją przedsiębiorcy z Unii Szefów Firm Zamojszczyzny.

Celem tej debaty było ukazanie wizji rozwoju gospodarczego miasta, współpracy kandydatów z biznesem w kontekście ekonomicznym i społecznym. Pominięto aspekt prawny i polityczny. Skoncentrowano się na poddaniu ocenie sugestii programowych kandydatów w kontekście nowych wyzwań i nowych rozwiązań, będących remedium na problemy Zamościa, miasta, które zostało zakwalifikowane jako jedno z 20 miast powiatowych zagrożonych zapaścią gospodarczą. Sytuacja gospodarcza naszego miasta jest trudna. Małe biznesy mają coraz mniejsze szanse istnienia, chyba że działają na globalnych rynkach, z kolei duże, skupione na zewnętrznych kontraktach, mają szanse, ale muszą mieć pracowników do ich realizacji. A głównym problemem – ten stan należy mocno podkreślić – jest wyludnianie się miasta. To hamuje rozwój wszystkim.

 

Władze centralne – w odniesieniu do pozycji zagrożonej Zamościa – uruchomiły dodatkowe środki finansowe, tym samym mamy szansę na wyjście z impasu, ale w tej sytuacji bezmyślnym działaniem byłoby rozdawnictwo ( hamujące pomysłowość i chęć do rozwoju). Niewątpliwie korzystna może się okazać stymulacja nowych biznesów, a nade wszystko pozycja kick-off (z ang. działanie inicjujące start). Zdajemy sobie sprawę, że bez kapitału na początku działalności i wsparcia kapitałowego z banków bądź funduszy inwestycyjnych, czy środków z rynków kapitałowych, wielki biznes jest niemożliwy.

Z drugiej strony mamy też świadomość, że wyborcy o ugruntowanej pozycji bez względu na zawód czy zajęcie, będą oczekiwać utrzymania status quo i zwiększania przywilejów. Natomiast ci, którzy zechcą wejść na rynek, nie będą szczęśliwi z umacniania już istniejących.

W obliczu powyższych uwarunkowań, nikt nie ma wątpliwości, że współpraca jest konieczna. Pytania, które jedynie nasuwają się to: jaka powinna być ta współpraca?, jaką kulturę współpracy wypracować, kierując się wzajemnym zaufaniem?, a także: jak wdrożyć zasady partnerstwa, pomocnictwa i dialogu społecznego?

 

Na debatę stawiło się czworo kandydatów:
Sławomir Ćwik – prawnik, przedsiębiorca jeden z niewielu w Zamościu, któremu udało się zbudować w naszym mieście olbrzymi biznes. 200 miejsc pracy i 400 mln złotych pozyskane dzięki wprowadzeniu firmy na Giełdę Papierów Wartościowych.

Marta Pfeifer – wieloletnia działaczka samorządowa, radna Rady Miasta Zamość. Jej doświadczenia z biznesem to praca jako agent ubezpieczeniowy i współprowadzenie kliniki weterynaryjnej męża.

Jarosław Sachajko – poseł i przewodniczący komisji zajmującej się rolnictwem, wcześniej wykładowca WSZiA.

Andrzej Wnuk – prawnik, obecny prezydent i przedsiębiorca, redaktor naczelny Kroniki Tygodnia, a później zarządzający wydawnictwem, prowadził też swoją własną działalność gospodarczą.

Debata wstępnie miała składać się z 4 części. Prezentacji własnej kandydatów, pytań wzajemnych, pytań prowadzącego i pytań od widzów. Ze względu na ograniczony czas zrezygnowano praktycznie z dwóch ostatnich elementów.  Prowadzący  debatę dr Bogusław Klimczuk zadał w zasadzie jedno ale za to wielopoziomowe pytanie. A ze względu na brak czasu padło tylko  jedno pytanie z sali.

 

Zdecydowanym zwycięzcą pierwszej tury (prezentacja) był Ćwik. Jego życiorys zawodowy to zamojski „american dream”. Zwykły chłopak z Nowego Miasta po ukończeniu studiów prawniczych pnie się w biznesie wspólnie z kolegami na poziom sięgający setek milionów złotych, a po osiągnięciu spektakularnego sukcesu wraca na łono rodziny. Następnie, mając zapewnioną przyszłość w wyniku trafnych decyzji biznesowych, chce działać w samorządzie. Jak sam twierdzi, robi to nie dla kariery czy pieniędzy, ale dlatego, że Zamość – w jego ocenie – jest zarządzany niewłaściwie. Sławomir Ćwik zaprezentował się, jako człowiek o dużym doświadczeniu w zarządzaniu ludźmi (200 osób) i finansami oraz dobrej znajomości angielskiego.

Drugie miejsce w tej rozgrywce niewątpliwie zajął Andrzej Wnuk, jego CV jest też dość bogate, choć nie zawiera spektakularnych biznesowych i edukacyjnych szczegółów jak u Ćwika. Autoprezentacja była też krótsza.

Trzecim był Jarosław Sachajko, w ekspert od rolnictwa, co niestety wśród biznesowego towarzystwa nie podnosi go wyżej niż na trzecią pozycję. U powyższych dwóch kandydatów można wykazać doświadczenie w zarządzaniu zasobami ludzkimi, w tym przypadku jedynie zarządzanie pracami komisji sejmowej.

Ostatnie miejsce w naszej ocenie  w tej turze zajęła Marta Pfeifer. Wykazała się najsłabszym doświadczeniem we współpracy z biznesem na poziomie który prezentowali Ćwik, Wnuk czy Sachajko.  Wymienianie, na tym poziomie dyskusji, atutu w postaci umiejętności obsługi komputera czy oprogramowania biurowego wydaje się zbędne.

Druga tura debaty była pozornie przychylniejsza dla Wnuka. Można było odnieść wrażenie, że Sachajko  „gra na” obecnego prezydenta. Wnuk jest doświadczonym mówcą, a ostanie 4 lata dały mu sporo doświadczenia w tej materii. Nawet jeżeli mówi nie na temat czy żongluje liczbami związanymi z innym obszarem, potrafi to robić bardzo sugestywnie tak, że niektórzy słuchacze zanurzeni w spokojnym i przekonywującym tembrze jego głosu, przestają racjonalnie analizować treść.

Wnikliwy odbiorca – oddzielając formę przekazu od treści – dostrzeże,  nieścisłości. Chwalenie się, że zwiększeniem budżetu miasta, które to wynika  głównie z uruchomienia programu 500+ jest takim przykładem. Każdy z nas może przypisać sobie wkład w program 500+. Prawie każdy może powiedzieć, że to „dzięki nam” mamy większy budżet miejski. Nam, rodzicom, dzieciom, płatnikom podatków… Podobnie z chwaleniem się inwestycjami, które w głównej mierze przyczyniają się do poprawy komfortu a nie bezpośrednio do rozwoju. Pośrednio zapewne tak. Ale inwestycja w osiedlową drogę ma się tak do rozwoju przedsiębiorczości jak wygodny fotel z masażem do rozwoju aktywności fizycznej czy umysłowej. W sumie może mieć, jednak ten związek jest bardzo odległy.

Ćwik w tej turze próbował przeprowadzić – niczym na sali sądowej – dowód na to, że Wnuk nie posiada umiejętności współpracy z różnymi środowiskami, a pytanie Ćwika skierowane do Marty Pfeifer (w konflikcie z obecnym prezydentem) zostało przez nią samą zdegradowane przez zbyt jowialne zachowanie. Nieprofesjonalnie przeszła na „ty” z pytającym i z rozanielonym uśmiechem opowiadała o swoich „problemach” z Wnukiem. Chyba nie to chodziło Ćwikowi. Natomiast Sachajko pytany przez Ćwika: czy Wnuk zwracał się do niego o pomoc w ściąganiu inwestorów z branży rolnej?, opowiedział o wspaniałej współpracy z prezydentem przy organizacji eventów Kukiz’15.

Pytania Sachajki do oponentów skupiały się na tezach wyborczych. W jego zainteresowaniu było 1000 miejsc pracy obiecanych przez Ćwika i spełnienie ostatnich obietnic wyborczych przez Martę Pfeifer. Ostatecznie Sachajko nie zadał pytania Wnukowi, a raczej zostało ono uchylone przez prowadzącego jako niezgodne z tematem (gospodarka). Warto tu podkreślić częste powoływanie się na doświadczenia Szwajcarii. Problem w tym, że prezentowane tezy przez Sachajkę w realiach naszego kraju brzmią utopijnie. Referenda w których mieszkańcy ustalą poziom podatków od nieruchomości, brzmią pięknie. Zbyt pięknie patrząc na zaangażowanie mieszkańców i ich świadomość sytuacji  gospodarczej miasta. Poza wieloma wątpliwościami rodzi się jedno. Po co zatem Rada Miasta, która jest reprezentacją mieszkańców  decyduje o przyjęciu zmian w podatkach. Być może, poseł Sachajko, myśląc z poziomu Wiejskiej powinien zadbać o zmianę ustawy samorządowej i zlikwidować instytucję rad miejskich, gminnych czy powiatowych.

W tej turze, jedyna kobieta wśród męskiej większości, przepadła za sprawą kolejno uchylanych – przez prowadzącego Bogusława Klimczuka – pytań. Problem w tym, że debata była zorganizowana przez przedsiębiorców i dla nich, a pytania Marty Pfeifer wg prowadzącego nie dotyczyły tematu, choć gdyby przyjrzeć się bliżej ich treści, można by doszukać się jednak tendencyjności w ich odrzuceniu. Jednak przedsiębiorcy przyjęli decyzję Klimczuka z aprobatą.

 

W trakcie debaty zorganizowano prawybory. Każdy z widzów miał prawo zagłosować na jednego z kandydatów. Trudno ten sondaż nazwać reprezentatywnym, bo brali w nim udział również członkowie niektórych sztabów i co najdziwniejsze „niezależni” dziennikarze. Ostatecznie jednak zebrane na debacie grono wskazało kolejność: Wnuk (28 głosów), Ćwik (11 głosów), Sachajko (6 głosów), Pfeifer (1 głos).

Na ile debata i wynik sondażu wypromowały kandydata, który potrafi wypracować solidne podstawy dla współpracy samorządu i przedsiębiorców oraz opracuje zbiór dobrych praktyk dla wzrostu lokalnej gospodarki? Trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie, jak również trudno ulec wynikowi sondażu. W sytuacji, gdy dialog (tu: debata) oparty jest na zderzeniu rzeczowości z populizmem czy pragmatyzmu z teoretyzacją, nie jest łatwo docenić rację i nie ulec manipulacji.

Kto z kandydatów przełamie bariery współpracy samorządu z biznesem i stworzy warunki do rozwoju inwestycji? Czy Zamość podźwignie się ze stagnacji gospodarczej?

Oto fragment debaty z prezentacji kandydatów:

Autor: Robert Moteka
R E K L A M A    B A N N E R   I
Komentarze publikowane poniżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT. Jednocześnie informujemy że korzystając z naszych stron pozostajesz anonimowy tak długo, aż sam nie zdecydujesz inaczej. Twoje dane osobowe w postaci Adresu IP są zapisywane dopiero wtedy gdy zostawiasz w roztocze.net swój komentarz. PRZECHOWYWANIE DANYCH: Twoje dane osobowe przechowujemy jedynie tak długo, jak jest to rozsądnie uznane za konieczne do realizacji celów, dla którego zostały zgromadzone, lub do zachowania zgodności z obowiązującymi przepisami prawa dotyczącymi raportowania. PRZEKAZANIE DANYCH: Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądy lub organy ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. ZMIANA I USUNIĘCIE DANYCH: Każdy użytkownik ma prawo w każdej chwili do uzyskania informacji o swoich danych, możliwość ich poprawiania (jeśli jest to technicznie możliwe) oraz usunięcia poprzez przesłanie odpowiedniej informacji za pomocą poczty elektronicznej na adres: redakcja@roztocze.net. Roztocze.net zapisuje na Twoim urządzeniu pliki cookie, więcej na ten temat możesz przeczytać na stronie PLIKI COOKIE. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych możesz przeczytać na stronie POLITYKA PRYWATNOŚCI
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
ad11
Raczej, to nie będzie dobre rozwiązani...
KJL
Czy będzie jakiś poczęstunek napojem ...
kibic
A konkretnie Barnor Bright, grywał nawe...
Prezes
Pomocnik z Ghany na testach w Hetmanie...
KL
Byle jakie szybkie żarcie dla motłochu...
Doping
Nie ma i nie będzie (klask, klask), nie...
roman2
Typowy chłop ze wsi maluje pasy a psy ...
stara mapa
moze wg nich Lublin jest na Roztoczu :D...
L
Zamieszczenie informacji o Kongresie Św...
Marek
A możne atrapę prawdziwej zebry, nogam...
Który stopień jest najgroźniejszy pie...
klon
Temat spalarni śmieci też ucichł. Czy...
Parafianka
A poza tym, dlaczego na plakacie jest ż...
Parafianka
Na miłość boską, tylko nie straszcie...
Mirek
"Wg. wpisu" - czy pan Robert Moteka nie ...
Komentarze publikowane powyżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
R E K L A M A    B A N N E R    II
R E K L A M A B A N N E R III
Copyright © 2018 Fundacja im. Bernardo Morando. Wszelkie Prawa Zastrzeżone
ARCHIWUM lata 2000-2010 ROCZNIKI 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018
Lokalny Informator Edukacyjny
Lokalny Informator Edukacyjny