R E K L A M A

Z I P

Kultura i rozrywka | WywiadyRedakcja14 maja 2016

Czym jest “Dziki rozmaryn”?

Okładka książki "Dziki rozmaryn" Moniki Rebizant-Siwiło; Wydawnictwo "Replika"

R E K L A M A    B O A R D

R E K L A M A    B O X  I
R E K L A M A    B O X  II

O Roztoczu, historii, wiedźmach oraz swojej twórczości i najnowszej książce „Dziki rozmaryn” opowiada Monika Rebizant-Siwiło.

-Czytając Pani biografię, można dojść do wniosku, że Zamojszczyzna to Pani miejsce na ziemi. Co Panią najbardziej urzekło w tym miejscu?

Monika Rebizant-Siwiło: -Zamojszczyzna to moje rodzinne strony, kraj lat dziecinnych do którego wciąż powracam. Lubię odwiedzać znajome miejsca i spacerować po tych samych leśnych ścieżkach. Mijają lata, a moje rodzinne strony wciąż mnie zachwycają i zaskakują. Dawno zapomniane historie, jakby czekały na to, by wydobyć je z przeszłości, odświeżyć i opowiedzieć od początku. Staram się to robić, zapisuję słowo po słowie, ożywiam czasy i ludzi, to, co minione i odległe i zabieram czytelników na wędrówkę. W swoich książkach przywołuję ludzi, którzy kiedyś tu żyli, kochali, śmiali się i płakali, dokonywali wyborów, tracili nadzieję i odzyskiwali wiarę, popełniali błędy i szukali właściwych dróg. Centrum tego świata jest niezmiennie Roztocze i Puszcza Solska, przecinające ją rzeki i strumienie, szumiące wodospady, strome urwiska, piaszczyste ścieżki, tajemnicze uroczyska, bagna i porosłe mchem kamienie. Wszystko przesiąknięte historią jak ziemia deszczem. Jak można się tym nie zachwycać?

mrs
-Powieść o wiedźmach z Roztocza zawiera elementy baśniowe a jednak wydarzenia wydają się prawdziwe. Jak Pani tego dokonała?

-Wszyscy jesteśmy cząstką historii, u jej źródeł leży legenda, a z niej wywodzi się baśń. Wydarzenia najodleglejsze w czasie, prapoczątki opisywanych wydarzeń są mitem, fantastyczną opowieścią w której z pewnością tkwi ziarenko prawdy, jednak im dalej wchodzę w mgłę przeszłości, zdana jestem wyłącznie na intuicję, przeczucie, wyobraźnię. Potem to wszystko przelewam na papier i łącze z tym co zostało dokładnie udokumentowane. Staram się jak najdokładniej odtwarzać historię miejsc i ludzi, którzy wtedy żyli : Miszka Tatar we „Wrzosowiskach”, Konrad Bartoszewski ps. „Wir” jako „Wichura” w „Dzikim rozmarynie” czy Jan Leonowicz ps. „Burta” jako „Butny” w „Przytul mnie” i „Zatrzymaj mnie”. Niezwykli ludzie minionych czasów o których powinniśmy pamiętać. Główni bohaterowie: Julia, Natalia, Jakub, Tobiasz i Emilia, są postaciami fikcyjnymi i opowiadają, każdy ze swojej perspektywy, jedną, wspólną historię. W książkach przenikają się nawzajem różne watki: historyczny – obejmujący wojny, powstania i bitwy, nadprzyrodzony – oparty na przeczuciach, snach i przepowiedniach, turystyczny – którego zadaniem jest pokazać pomniki pamięci i przyrody, śródleśne osady, urokliwe zakątki Roztocza i współczesny, obyczajowy – informujący o tym co dzieje się tu i teraz. Wszystkie te elementy tworzą całość, która jednocześnie jest zapowiedzią kolejnych odsłon w dalszych częściach sagi.
-Krąży stwierdzenie, że wiedźma to nikt inny jak kobieta, która posiadła wiedzę. A jaki jest Pani zdanie?

-Wiedźma – Ta, Która Wie…, to kobieta, która posiada życiową mądrość i doświadczenie, a zatem kobieta dojrzała, a nawet sędziwa. Kobieta, która widzi i czuje głębiej i mocniej, która wiele w życiu przeszła i którą niewiele może zaskoczyć. Od niej możemy tę wiedzę czerpać, lecz nauka nie jest ani łatwa ani przyjemna, a nawet niebezpieczna. W każdym z nas dobro i zło toczy nieustanną walkę, czasem wygrywa w nas sprawiedliwość, innym razem pragniemy zemsty. Podobnie bywa z wiedźmami, jedne bywają dobre a drugie złe. Wszystko zależy od tego, które z nich spotkamy na swojej drodze.
-Czy wydarzenia z „Wrzosowisk” i „Dzikiego Rozmarynu” są związane z historią Pani rodziny?

-Nie bezpośrednio, ale w wątkach historycznych czy legendarnych pojawiają się sytuacje w których uczestniczyli lub mogli uczestniczyć moi przodkowie. W moim drzewie genealogicznym jest wielu partyzantów, legionistów, powstańców, ludzi, którzy otarli się o ojczystą historię a czasem mówi o nich legenda. Także wiele imion i nazwisk moich „ulubionych” przodków i krewnych nadałam bohaterom moich książek. Pamięć o przeszłości jest tym, czym żyję na co dzień, ponieważ ma ona tę cudowną właściwość, że ci, którzy odeszli są znowu blisko mnie. Pamiętając o nich sprawiam, że stają się nieśmiertelni. I nie trzeba wcale być wiedźmą, bo taką moc posiada każdy z nas, nie każdy jednak chce ją w sobie poczuć i obudzić.

Dziki_rozmaryn_Monika_Rebizant_Siwilo_Wydawnictwo_REPLIKA_2015_72dp
-Skąd pomysł na tytuł drugiej części? Czym w powieści i czym naprawdę jest „Dziki rozmaryn”?

-Tytuły są bardzo ważne, może nawet najważniejsze w całym procesie pisania. Kiedy już wiem, o czym chciałabym napisać szukam odpowiedniego słowa, nazwy, która będzie streszczeniem całości. Tak narodziły się „Wrzosowiska” – wieś na Roztoczu położona nad rzeką Sopot w pobliżu Czartowego Pola, ale także leśne polany obficie porośnięte wrzosami. Wrzosowiska to miejsce – symbol, miejsce, które posiada każdy z nas, miejsce ważne, bezpieczne, gdzie znajdujemy swój azyl i gdzie tkwią nasze korzenie. „Dziki rozmaryn” to kontynuacja „Wrzosowisk” a skoro jest to saga o wiedźmach, zielarkach, babkach, kobietach posiadających wiedzę – podążamy za nimi w najodleglejsze zakątki Puszczy Solskiej, na bagna, łąki, torfowiska, gdzie rosną rośliny o tylko im znanych właściwościach. Jedną z nich jest tytułowy dziki rozmaryn, kwiat o białych płatkach, który kwitnie w maju i czerwcu także na podmokłych terenach Puszczy Solskiej i nosi w sobie wiele tajemnic… Jakich? Odpowiedź znajduje się w książce.

-Czy planuje Pani kolejne tomy tej niezwykłej historii? Proszę uchylić choć jeden sekret dotyczący fabuły.

-„Dziki rozmaryn” jest drugą częścią pięciotomowej sagi o wiedźmach z wrzosowisk, która rozgrywa się na Roztoczu. Tom trzeci będzie nosił tytuł „Uroczysko”. Dwa ostatnie niech na razie pozostaną tajemnicą. Fabuła? Sama jestem ciekawa dokąd poprowadzą mnie moi bohaterowie. Z pewnością na wrzosowiska, ale co się tam będzie działo, wiedzą tylko oni. Dowiem się o tym, gdy usiądę do pisania.

Autor: Redakcja
Ty już wiesz. Teraz podziel się tym na Facebooku ze znajomymi.
Jak cenna jest ta informacja dla Ciebie? Powiedz nam o tym - kliknij na gwiazdki.
Liczba ocen: 1 . Dziękujemy! Postaramy się być jeszcze lepsi.

R E K L A M A    B A N N E R   I
Komentarze publikowane poniżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
  • "Urban Horn" dnia 14 maja 2016 o godzinie 14:39:18 napisał:
    Brawo! Gratuluję pani Moniko lubię pani książki zwłaszcza te z domieszką fantastyki.
    0
    0
  • R E K L A M A


UWAGA!! Komentarze zawierajace więcej niż 1 link(adres strony) są blokowane automatycznie przez system antyspamowy. Publikacja ich wymaga interwencji administratora. Aby opublikować więcej niż jeden link zalecamy publikację ich w kolejnych komentarzach.

Zapoznałem się z regulaminem usługi dostępnym na stronie(www.roztocze.net/regulamin-kometarze/) i akceptuję jego postanowienia.

Anty-spam:

Thomas
Faktycznie SLD przeżywa bardzo poważny...
Thomas
Sok z Buraka jest zdrowy??...
poprawny
Naucz się mówić po polsku,mówimy z w...
zmc
Do "transparentnych" . Wielu sponsorów ...
RL 10
niestety bez pomocy policji nie poprawim...
ktoś
No właśnie nikt właściwie nie zna bu...
Persona non gra...
Taa... Budżet klubu to milion pięćset...
.
No właśnie ile wynoszą pensje piłkar...
.
600 tys.??? Wydaje mi się, że więcej ...
Zadowolony
Budżet klubu to 600 tysięcy. Miasto da...
He he
"Z tego co słyszałem ..." ! :) ? Ale m...
Z tego co słyszałem to Kapka daje duż...
5. Czy prezes zamierza rozmawiać z p. K...
Zadowolony
Przestańcie już robić klakę temu kap...
xavier
Spokojnie! Wybory za 2 lata, a tu kampan...
xavier
Zapewne "turyści" z Banderolandu?...
Komentarze publikowane powyżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
R E K L A M A B A N N E R III
Copyright © 2017 Fundacja im. Bernardo Morando. Wszelkie Prawa Zastrzeżone
ARCHIWUM lata 2000-2010 ROCZNIKI 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017