R E K L A M A

Z I P

CzytelniaSylwia Kardasz11 czerwca 2012 FACEBOOK | 5148 Twitter E-mail Skopiuj link Skomentuj | (0)

Co zaginęło, zostanie odnalezione…

R E K L A M A    B O A R D

Recenzja autorstwa Sylwii Kardasz

 

Najpierw był Rzym, następnie Paryż, a teraz Waszyngton… Miłośnicy twórczości Dana Browna i wszelkich teorii spiskowych jednym tchem wymienią tytuły książek, do jakich się odnoszę… W swoich powieściach Brown opisuje bowiem historię i zabytki najważniejszych miast świata, umiejętnie łącząc również wątki historyczno – religijne z największymi odkryciami naukowymi. W najnowszym thrillerze „Zaginiony symbol” z 2010 roku, mamy do czynienia z identyczną konstrukcją, a jej centrum stanowią poczynania profesora Roberta Langdona, bohatera „Aniołów i demonów” oraz „Kodu Leonarda Da Vinci”. Tym razem wykładowca Harvardu, historyk i badacz symboli, Robert Langdon, przybywa do Waszyngtonu, gdzie na prośbę swojego wieloletniego przyjaciela i mentora, Petera Solomona, ma wygłosić wykład w zastępstwie za nieobecnego prelegenta. Jednak, kiedy dociera na miejsce okazuje się, że na wieczór wcale nie zaplanowano żadnego odczytu. Sala, w której miała się odbyć uroczystość, zionie pustką. Skonfundowany Langdon nie wie, co o tym wszystkim sądzić.

 

 

Tymczasem, pośrodku Rotundy zostaje odkryte makabryczne znalezisko – ucięta dłoń, udekorowana masońskim pierścieniem, z kilkoma wytatuowanymi symbolami na opuszkach palców. Przesłanie staje się oczywiste tylko dla profesora – to zaproszenie do dawno zaginionego świata skrywającego ezoteryczną mądrość. Kiedy okazuje się, że Peter Solomon, filantrop i prominentny członek loży masońskiej, został porwany, Harvardczyk wie, że istnieje tylko jeden sposób, by ocalić przyjaciela – przyjąć tajemnicze zaproszenie i udać się tam, gdzie zaprowadzą go zaszyfrowane wskazówki.

Po raz kolejny mamy odwołanie do tajemnej wiedzy i mistycznych rytuałów. Tym razem jednak będzie to opowieść o odwiecznej potędze masonów i sekrecie przez nich skrywanym, którego ujawnienie może zmienić losy świata. Jedne z najczęściej powtarzanych przez krytyków zarzutów wobec powieści brzmią: niemerytoryczna, absurdalna, naiwna, nieprawdopodobna…

A mnie się wydaje, że nieprawdopodobieństwem jest żądać faktów od fikcji literackiej… Dan Brown mija się z prawdą wielokrotnie, jego „Zaginiony symbol” jest wielobarwnym kolażem stworzonym z różnorakich ciekawostek i teorii spiskowych, ale to przecież nie literatura faktu, to czysta fikcja z faktograficznym tłem, modelowanym i przekształcanym tak, by zbudować napięcie w fabule… Zdecydowanie nie jest to nowy „Kod…” – nie szokuje, nie wprawia w osłupienie czy zdumienie swoim nowatorstwem. Nie ma jednak co oczekiwać cudów od gatunku już w sumie spopularyzowanego.

 

 

Nie ulega natomiast wątpliwości, że to po prostu mistrzowsko skonstruowany thriller, który intryguje i trzyma w napięciu: akcja w tempie ekspresowym, nagłe zwroty, wyścig z czasem, zagadki, labirynt symboli i enigmatycznych kodów, u boku Langdona jak zwykle piękna i mądra pani naukowiec, a przeciwko nim morderca – psychopata. Język oczywiście łatwy i przystępny, rozdziały krótkie, a ich zakończenia niedopowiedziane – jednym słowem pisarstwo lekkie, intrygujące, sensacyjne – czyli doskonała, rzemieślnicza robota. „Zaginiony symbol” to też kolejna powieść Browna o symbiozie nauki i religii, o przenikaniu się świata sacrum i profanum. Zaciekawia portret Waszyngtonu, jaki na potrzeby powieści buduje pisarz – miasta ufundowanego na tradycjach wolnomularskich i przez wieki ściśle z masonerią związanego. Zwraca on uwagę na genezę powstania Kapitolu, na zdobiącą go „Apoteozę Waszyngtona” Brumidiego czy istniejący pod nim labirynt sekretnych pomieszczeń i korytarzy, tworząc fascynujące, pełne niesamowitej historii miejsca akcji. Najciekawsze, że wspomniane w powieści miejsca, rytuały, rzeźby, freski, dzieła istnieją naprawdę… Trzeba tylko pamiętać, że tajemnicza historia to nie zawsze fakt… Książka jak najbardziej godna polecenia, nie tylko fascynatom teorii spiskowych i nierozwiązanych zagadek świata…

 

Autor: Sylwia Kardasz
R E K L A M A    B A N N E R   I
Komentarze publikowane poniżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT. Jednocześnie informujemy że korzystając z naszych stron pozostajesz anonimowy tak długo, aż sam nie zdecydujesz inaczej. Twoje dane osobowe w postaci Adresu IP są zapisywane dopiero wtedy gdy zostawiasz w roztocze.net swój komentarz. PRZECHOWYWANIE DANYCH: Twoje dane osobowe przechowujemy jedynie tak długo, jak jest to rozsądnie uznane za konieczne do realizacji celów, dla którego zostały zgromadzone, lub do zachowania zgodności z obowiązującymi przepisami prawa dotyczącymi raportowania. PRZEKAZANIE DANYCH: Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądy lub organy ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. ZMIANA I USUNIĘCIE DANYCH: Każdy użytkownik ma prawo w każdej chwili do uzyskania informacji o swoich danych, możliwość ich poprawiania (jeśli jest to technicznie możliwe) oraz usunięcia poprzez przesłanie odpowiedniej informacji za pomocą poczty elektronicznej na adres: redakcja@roztocze.net. Roztocze.net zapisuje na Twoim urządzeniu pliki cookie, więcej na ten temat możesz przeczytać na stronie PLIKI COOKIE. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych możesz przeczytać na stronie POLITYKA PRYWATNOŚCI
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
    R E K L A M A

Bądź pierwszy i skomentuj artykuł lub sytuację.

Dodaj komentarz

UWAGA!!! Informujemy że korzystając z naszych stron pozostajesz anonimowy tak długo, aż sam nie zdecydujesz inaczej. Twoje dane osobowe w postaci Adresu IP są zapisywane dopiero wtedy gdy zostawiasz w roztocze.net swój komentarz. PRZECHOWYWANIE DANYCH: Twoje dane osobowe przechowujemy jedynie tak długo, jak jest to rozsądnie uznane za konieczne do realizacji celów, dla którego zostały zgromadzone, lub do zachowania zgodności z obowiązującymi przepisami prawa dotyczącymi raportowania. PRZEKAZANIE DANYCH: Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądy lub organy ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. ZMIANA I USUNIĘCIE DANYCH: Każdy użytkownik ma prawo w każdej chwili do uzyskania informacji o swoich danych, możliwość ich poprawiania (jeśli jest to technicznie możliwe) oraz usunięcia poprzez przesłanie odpowiedniej informacji za pomocą poczty elektronicznej na adres: redakcja@roztocze.net.
ad11
Raczej, to nie będzie dobre rozwiązani...
KJL
Czy będzie jakiś poczęstunek napojem ...
kibic
A konkretnie Barnor Bright, grywał nawe...
Prezes
Pomocnik z Ghany na testach w Hetmanie...
KL
Byle jakie szybkie żarcie dla motłochu...
Doping
Nie ma i nie będzie (klask, klask), nie...
roman2
Typowy chłop ze wsi maluje pasy a psy ...
stara mapa
moze wg nich Lublin jest na Roztoczu :D...
L
Zamieszczenie informacji o Kongresie Św...
Marek
A możne atrapę prawdziwej zebry, nogam...
Który stopień jest najgroźniejszy pie...
klon
Temat spalarni śmieci też ucichł. Czy...
Parafianka
A poza tym, dlaczego na plakacie jest ż...
Parafianka
Na miłość boską, tylko nie straszcie...
Mirek
"Wg. wpisu" - czy pan Robert Moteka nie ...
Komentarze publikowane powyżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
R E K L A M A    B A N N E R    II
R E K L A M A B A N N E R III
Copyright © 2018 Fundacja im. Bernardo Morando. Wszelkie Prawa Zastrzeżone
ARCHIWUM lata 2000-2010 ROCZNIKI 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018
Lokalny Informator Edukacyjny
Lokalny Informator Edukacyjny