R E K L A M A

29 kwietnia 2017

roztocze.net

R E K L A M A

Felieton Wojciecha Kowalczyka.

 

Niespełna dwa tygodnie pozostały czterem dżentelmenom, którym zachciało się objąć funkcję prezydenta miasta Zamościa. Tylko po co? Fucha sama w sobie intratna nie jest, bo i pensyjka, jak na stanowisko i idącą za nim odpowiedzialność, taka sobie, a bagaż odpowiedzialności spory. A jeśli coś w mieście pójdzie nie tak, to winny w opinii społecznej jest jeden – prezydent.

 

Na początku felietonu użyłem obcego słowa „dżentelmen” lecz chyba trochę na wyrost, przynajmniej w stosunku do jednego kandydata. Albowiem sam fakt noszenia muchy, nawiasem fatalnie zawiązanej, o byciu dżentelmenem nie świadczy. Natomiast określanie kogoś mianem „czerwonej hołoty” mówi wiele o wypowiadającym te słowa.

 

Pozostawiam więc zadane na początku pytanie bez jakiejkolwiek sensownej odpowiedzi i przyglądam się poszczególnym kandydatom, rozpoczynając oględziny od portretów zaprezentowanych na plakatach wyborczych. Moje pierwsze skojarzenie brzmi: dlaczego to zrobili?

I nie chodzi mi o to bynajmniej, że wystawili swoje oblicza na widok publiczny, bo jest to nieodłączny element każdej kampanii wyborczej, lecz o jakość plakatów.

 

Ale po kolei. Oto widzę głowę Marcina Zamoyskiego, a właściwie większą jej część, albowiem „artysta”, który sprokurował ów portret, przyciął pana Marcina tak, że części głowy możemy się tylko domyślać. „Artysta” musiał podczas tworzenia portretu mieć wizje, oczywiście twórcze, bowiem wygląda na to, że zdjęcie zostało zrobione z wysokości drabiny strażackiej, skutkiem czego miłościwie nam panujący Pan Prezydent patrzy w dół, jakby czegoś szukał.

 

Pozostali dwaj kandydaci (portretu pana Biłanta, jak na razie, nie zauważyłem) postanowili dorównać swemu rywalowi w swobodnym traktowaniu własnego oblicza.

 

Patrzę na podobiznę Andrzeja Wnuka i myślę sobie: kolego Andrzeju, dlaczego dałeś się sfotografować en face? Kiedy patrzę na twoją fotografię od razu przychodzi mi na myśl książeczka zatytułowana „Plastusiowy pamiętnik”.

 

Jerzy Nizioł postanowił się natomiast teleportować do przeszłości. Nie mam pojęcia, co autor miał na myśli, czyżby sentyment za dawnymi, minionymi czasami. Efekt tego zabiegu jest taki, że

pan Jerzy wygląda jak swój brat bliźniak, tyle że o trzydzieści lat młodszy.

Panowie kandydaci nie poprzestali oczywiście na plakatach i banerach, ale poszli dalej, wiedząc, jakim orężem jest w dzisiejszych czasach internet.

 

Recenzja? Proszę bardzo. Spoty Marcina Zamoyskiego zrobione są ręką zawodowca – krótkie, o określonym przekazie. Filmik promujący Andrzeja Wnuka też jest niezły, chociaż widok pretendenta w samej koszuli, przyglądającego się Rynkowi Wielkiemu z perspektywy zwieńczenia schodów ratusza wydaje mi się lekko pretensjonalny. Ale jest to moje subiektywne odczucie.

Natomiast spot Jerzego Nizioła ciągnie się niczym karawana na pustyni. Jest długi, nudny i właściwie o niczym. Spotu kandydata Biłanta jakoś nie zauważyłem i wcale nie dlatego, że nie chciałem.

 

Wszystko to, o czym wspomniałem powyżej, to przecież tylko szczegóły – być może istotne, ale jednak szczegóły. Wszak wybór prezydenta miasta to nie konkurs piękności, ani zawody krasomówcze. Najbardziej istotny jest program kandydata. I tu mam problem, bowiem jak pisać o czymś, czego się nie wie. No, może nie do końca, bo kandydaci mają swoje hasła wyborcze, w których kluczowym słowem wydaje się być słowo „wspólny”.

 

Mamy więc wspólny dom i wspólny Zamość. W słusznie minionych czasach „wspólny” tak naprawdę oznaczał „niczyj” ale z pewnością nie o to chodzi naszym kandydatom.

Konkretów za to jak na lekarstwo. Właściwie tylko Marcin Zamoyski przedstawił program, z którego dowiadujemy się o faktycznym przedsięwzięciu i o stworzeniu określonej ilości miejsc pracy. Za to z innego sztabu wypłynęła napawająca optymizmem wiadomość, że teraz Zamość będzie dla mieszkańców. To, dla kogo był do tej pory?

 

Ogólnie rzecz biorąc lubię wszelkiego rodzaju kampanie wyborcze, bo zazwyczaj jest, jak mówią nasi bracia Słowianie: „trochę śmieszno, trochę straszno”. Źle zaczyna się dziać, gdy zostaje przekroczona pewna granica dobrego smaku. A tak się niestety stało w obecnej kampanii wyborczej. I trudno tu już mówić o smaku, czy jego braku. Jednego z kandydatów po chamsku obrzucono publicznie błotem, oczywiście bez pokazywania własnej twarzyczki. Mam nadzieję, że anonimowy bohater całej tej afery zostanie ujawniony i przykładnie ukarany.

 

16 listopada wybierzemy prezydenta i radnych na następne cztery lata. Wybierzemy, rzecz jasna nie wszyscy. Dawno już przestałem wierzyć w krasnoludki, a od niedawna to samo uczucie udzieliło mi się w stosunku do wiary w społeczeństwo obywatelskie. Tak więc, jakaś część z 54 tysięcy uprawnionych do głosowania wrzuci karty do urn wyborczych. Jak znam życie, a trochę chyba znam, to nazajutrz po ogłoszeniu wyników odezwą się liczne głosy, że znowu wybraliśmy nie tych, co trzeba. No cóż, demokracja ułomna ci jest, ale póki co, niczego lepszego nie wymyślono. Jeżeli natomiast mamy możliwość decydowania o tym, kto zasiądzie na najbliższe lata w zamojskim ratuszu, to dlaczego z tej okazji nie skorzystać. Idźmy więc na wybory i wybierajmy. Na narzekanie zawsze jest czas, a następne wybory dopiero za cztery lata.

5 listopada 2014
Autor:
Felietony

Oceń artykuł klikając na gwiazdki!
Liczba ocen: 0

R E K L A M A

    14 komentarzy

Komentarze publikowane poniżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy poniżej.
Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT




  1. "Ad" dnia 5 listopada 2014 o godzinie 8:23:32 napisał:
    A jaka jest wartość dodana tych powyższych dywagacji?
    0
    0
  2. R E K L A M A

  3. "obroża" dnia 5 listopada 2014 o godzinie 9:00:10 napisał:
    500zł + vat ?
    0
    0
  4. "NIKt" dnia 5 listopada 2014 o godzinie 11:52:24 napisał:
    Wojtku jak zwykle z jajemi i bardzo celnie. Dzieki za fajny tekst ;-) Ale Andrzej ci nie daruje, prokurator w drodze ;-)
    0
    0
  5. "loveyear" dnia 5 listopada 2014 o godzinie 12:53:19 napisał:
    PEACE! Andrzejki 2014- ogólne przebaczenie z odpuszczeniem win, piw i wódki.
    0
    0
  6. "gotor" dnia 5 listopada 2014 o godzinie 15:39:59 napisał:
    Wnuk sie nie obrazi za plastusia, tylko kupi Panu Wojtkowi okulary, aby przeczytał 10-punktową umowę dla Zamościa. Ten oficjalny program wyborczy, kolportowany na ulotkach i w gazetach, ogłosił na początku października. Ale żeby być felietonistą, nie wystarczy pisać. Trzeba jeszcze czytać.
    0
    0
  7. "." dnia 5 listopada 2014 o godzinie 18:45:35 napisał:
    Niech żyje anarchia, już w pierwszym zdaniu .
    0
    0
  8. "neurolog" dnia 5 listopada 2014 o godzinie 20:23:05 napisał:
    Gotor- zrobiłem kawę odpaliłem kompa i o mało nie zakrztusiłem się ze śmiechu... Coś jest na rzeczy z tym czytaniem, bo ostatnio to Pan Wojtek raczej zajmuje się też / a może przede wszystkim?/ cyferkami. Taka to proza życia!
    0
    0
  9. "Thomas" dnia 6 listopada 2014 o godzinie 9:39:15 napisał:
    Cześć Wojtek dawno nie publikowałeś i dobrze.
    0
    0
  10. "w.b" dnia 6 listopada 2014 o godzinie 12:00:01 napisał:
    Jak na możliwości tego autora (a znamy wcześniejsze teksty) za mało luzu a za dużo poczucia posłannictwa. Niestety, wyraźnie widać kto jest bliski sercu autora. Może dlatego brak luzu.
    0
    0
  11. "ajej" dnia 6 listopada 2014 o godzinie 23:28:25 napisał:
    Cóż za opiniotwórczy tekst... Szkoda, że pan autor nie zauważył np że tylko jeden kandydat potrafi się ubrać :) i nie jest to na pewno wychwalany przez autora... No może Wnuk w koszuli, ale przynajmniej nie chodzi w za dużym garniaku, jak miłościwie nam panujący
    0
    0
  12. R E K L A M A

  13. "qwerty" dnia 7 listopada 2014 o godzinie 6:15:19 napisał:
    ""ajej" Cóż za opiniotwórczy tekst…" To nie jest tekst opiniotwórczy tylko felieton, a tu masz definicję abyś nie musiał się napinać Felieton – specyficzny rodzaj publicystyki, krótki utwór dziennikarski (prasowy, radiowy, telewizyjny) utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyrażający - często skrajnie złośliwie - osobisty punkt widzenia autora.
    0
    0
  14. "mieszkaniec" dnia 8 listopada 2014 o godzinie 10:44:55 napisał:
    Pan Wojtek przestał czytać, na wieś się wyprowadził. Do felietonu tez trzeba się przygotować merytorycznie. Miałem nadzieję, że opinia o wyglądzie to będzie ostatnia, która przeczytam. I pomyślmy - jakie szczęście ma p. Wojtek, że jego wyglądem nikt się nie zajmuje! Za takie felietony to felietoniści powinni dopłacać!
    0
    0
  15. "GZ" dnia 8 listopada 2014 o godzinie 16:34:37 napisał:
    Czekamy na pozew. Myślę, że pan "bo cię pozwę" nie odpuści takiej zniewagi. Nie po to zapisał się do PiS by mu się powiększyło... a tu się okazało, że owszem, ale nie to chciał :)
    0
    0
  16. "Spike" dnia 10 listopada 2014 o godzinie 14:29:23 napisał:
    Ten artykuł Pana Wojtka wprowadza swoisty chaos i anarchię. Pan wojtek postawił się w swoistej roli Adwokata Diabła i patrzy się on przez pryzmat jednego kandydata - co jest zrozumiałe, ale brak próby obiektywnego spojrzenia na nich wszystkich po prostu kładzie cały ten felieton. To najgorszy felieton na ROl jaki był chyba od czasu istnienia.Tak na dobrą sprawę jakie kryterium oceny przyjął pan Wojtek???? Wygląd?? przypomnijmy sobie śp. Jacka Kuronia i jego "luzacki styl", on pokazywał że nie szata zdobi człowieka. Można było się z nim zgadzać bądź nie, ale był popularnym politykiem, był nawet kandydatem na prezydenta /ale tutaj z dżinsów wskoczył w elegancki garnitur) ja myślałem, że moje wątpliwości co do samej zasadności kandydaowania marcina Zamoyskiego Te wynaturzenia że demokracja to najgorszy z możliwych systemów, ale lepszego nie wymyślono - tak chętnie przytaczane przez komunistów, i innych kacyków, tutaj nie powinno mieć miejsca. jak pokazuje logika historii demokracja to najlepszy z systemów, alternatywne systemy nie wytrzymały próby czasu. Pokłosiem takich alternatywnych to masowe mordy, mogiły, bieda, i beznadzieja nierzadko połączona z kultem jednostki, kraje totalitarne to kraje zacofane cywilizacyjnie. Pisząc o demokracji, ja napisałbym min. o republice, o tym, że każda władza to swoisty paradygmat monopolu, że pewne problemy jak te chwasty pojawiają się cyklicznie,ale przede wszystkim o oczekiwaniach w tym kontekście pewnych standardach. O takich standardach, etosie, który eliminowałby pewne niedoskonałości. Czy to jest możliwe???? Jak patrze na Wybór Tuska na Prezydenta UE przecieram oczy ze zdumienia. Ale przede wszystkim w dojrzałych demokracjach jest koalicja i opozycja, jedni drugim patrzą się na ręce i to funkcjonuje, u nas niestety jak komuś zwróci się uwagę - to oczywiście jest to atak polityczny, postawić go przed trybunałem stanu - bo jest to zamach stanu, Pisząc o demokracji i powtarzając ten banał o tym że jest to najgorszy z systemów - zastanawia mnie dlaczego szanowny autor nie zastanowił się,dlaczego ojczyzna autora tych słów, upadła - co dobitnie zawarł w swoim wierszu Cyprian Kamil Norwid. jednak jesteśmy mądrzejsi o dwa tysiące lat, a skoro tak to powinniśmy wyciągnąć naukę z tej konkretnej lekcji historii - dlaczego tamten świat upadł, jakoś nikt o tym nie pisze, tylko zachwyca się wytworami tamtego świata, będącymi niczym innym jak pochwałą niewolnictwa. PYTANIE RETORYCZNE CZY MY CHCEMY ŻYĆ JAK NIEWOLNICY ZA MISKĘ RYŻU DZIENNIE oglądając teledurnieje, teległupieje czy idiotele, CZY CHCEMY SIĘ ROZWIJAĆ. niewolnik to ktoś kto zadawala się byle czym, łasy jest na pochwały typu poklepanie po głowie przez pana - to osoba całkowicie podporządkowana i zniewolona tak jak w piosence poety Jana Kaczmarka lew i treser. od takiej osoby nie ma co oczekiwać, że się zmieni. (można to znaleźć w kabarecie Janusza Rewińskiego Przestrojenie częśc 2, zwłaszcza Cuse Study Łyska z pokładu IDY. Gdyby zakładając linearną logikę pana Wojtka - ten system powinien być doskonały pod każdym względem, a jak nie to powinien upaść. Jednak ten świat w każdym swoim aspekcie funkcjonowania, ma elementy niedoskonałe, elementy które są są minimalizowane i marginalizowanie. rzez swoistą równowagę, nawet nie eliminowane dlaczego ta demokracja nie funkcjonuje u nas tak jak w dojrzałych systemach??? Tak więc w tym kontekście demokrację należy postrzegać, jako naukę prób i błędów. Błąd pokazuje nam że tak nie należy robić, trzeba coś robić inaczej - ale ten błąd trzeba wyeliminować, zarówno jego przyczynę jak i skutek. Gorzej jak te błędy i porażki będą powielane, i w propagandowym pijarze przedstawiane jako same sukcesy. To co kładzie naszą demokrację -to niska frekwencja, i strach elit rządzących że przez przypadek mogą zostać wymienieni na innych i lepszych. Dla wielu rządzących byłaby to istna katastrofa - no bo wtedy z czego żyć???? Wszyscy pamiętamy koleje losu Andrzeja Pęczaka byłego Barona SLD, jego problemy z prawem. Ale przede wszystkim pogorszenie się jego statusu materialnego, na skutek tych problemów. Przypomnijmy sobie referendum w sprawie odwołania Hanki Gronkiewicz Waltz, uratowała ją niska frekwencja, Głosy premiera zostały wysłuchane bp to nie kto inny jak premier Tusk zachęcał do niegłosowania i nie braniu udziału. To oznacza, że sam premier jest zagrożeniem demokracji. Tak więc dla wielu polityków demokracja jest wrogiem, była i będzie, z uwagi na spadek statusu materialnego. W naszym kraju, powszechnie przyjęło się, że politycy robią to dla kasy. Tak sie dzieje jak do polityki idą ludzie bez dorobku. Problemem nie są nawet rządzący, tylko to kto ich wybiera i kogo kogo wybiera i jak wybiera. Jednak wśród naszych polityków obowiązują podwójne standardy, niestety okres rządów PO, mnóstwo afer, mnóstwo wpadek i nic. Podwójne standardy, nam wolno wszystko, wam nie można nic powoduje przekonanie o fasadowości demokracji, co gorsza przekonanie, że jakbyśmy nie wybrali to i tak będzie źle. Efektem tego myślenia jest niska frekwencja wyborcza. Niska frekwencja nawet zwielokrotnia siłę tak zwanego betonu, który jest wyjątkowo mobilnym elektoratem i raczej chętny zmianom o ile mnie nie dotyczą. Afera Taśmowa, której ofiarą okrzyknięto ministra Nowaka, a który to minister zapowiedział zakończenie kariery - teraz widzimy nic z tego. Kolejna afera z posłami PiS Hofmanem, Kamińskim - zostaną wyrzuceni z partii i klubu, poniosą konsekwencję, za stosunkowo niską wagę swojego czynu w porównaniu z bohaterami afery taśmowej Wprost. Aczkolwiek sami posłowie powinni złożyć mandat poselski podobnie poseł Sławomir Nowak nie minister. To jest swoista moralność Kalego. Tak naprawdę pan Wojtek nie ma się do czego "przyczepić" do kontrkandydatów. Dla pana Wojtka to tylko Marcin Zamoyski ma program. Tak naprawdę ten program to żaden program. czytając program i czytając wywiad, dla mnie ten program ma wyraz czysto propagandowy, a to dzięki wywiadowi Piotra Rogalskiego z prezydentem M. Zamoyskim. Idąc dalej jak się przeczyta ten program to ma się więcej pytań i wątpliwości, niż odpowiedzi na nurtujące pytania - chociażby takie jaka jest przyszłość OSIR??? Czy ta instytucja będzie likwidowana??? Co do wyglądu - każdy z kandydatów, jest ubrany ładnie, niektórzy elegancko, niektórzy jak tu ktoś zauważa w ciut przy dużym garniturze, aczkolwiek ja tu tego nie widzę. Modę zostawmy lepiej dyktatorom mody, a zajmijmy sie tym co jest najbardziej istotne.
    0
    0


UWAGA!! Komentarze zawierajace więcej niż 1 link(adres strony) są blokowane automatycznie przez system antyspamowy. Publikacja ich wymaga interwencji administratora. Aby opublikować więcej niż jeden link zalecamy publikację ich w kolejnych komentarzach.

Zapoznałem się z regulaminem usługi dostępnym na stronie(www.roztocze.net/regulamin-kometarze/) i akceptuję jego postanowienia.

Anty-spam:

R E K L A M A