R E K L A M A

26 października 2014

roztocze.net

AKTUALNE TEMATY :    WYBORY SAMORZĄDOWE | ŻYRAFY W ZAMOŚCIU | PREZYDENT KOMOROWSKI W ZAMOŚCIU
Dworzec kolejowy Zamość
Twoja ocena  

Ocen: 5, średnia ocena: 4.20

Budynek dworca będzie sprzedany, a kupi go miasto i … urządzi w nim dworzec kolejowy.

 

W budżecie miasta na 2014 roku przewidziane zostało 150 tys. zł na zakup budynku dworca kolejowego przy ul. Szczebrzeskiej. Podczas grudniowej sesji Rady Miasta sprawa zakupu dworca kolejowego powróciła jednak nie tylko za sprawą zapisu w uchwale budżetowej. W trakcie sesji, podczas wolnych głosów, jeden z mieszkańców Zamościa postulował, aby zamiast wydawać pieniądze na zakup budynku dworca, przeznaczyć tę kwotę na wykonanie dokumentacji technicznej umożliwiającej wybudowanie przestanków kolejowych, np. przy ul. Peowiaków. Argumentem było to, żeby nie tworzyć w Zamościu „kolei sobotnio- niedzielnej dla turystów”, ale „przybliżyć kolej mieszkańcom miasta”.

 

Prezydent Zamoyski zapewniał, iż miasto ma plany – budynek na Szczebrzeskiej pozostanie w dalszym ciągu miejscem dla pasażerów. Będzie też nowy parking, z którego mogliby korzystać również odwiedzający ogród zoologiczny. Dworzec kolejowy będzie odremontowanym, przyjaznym pasażerom miejscem. Natomiast budowa nowego przystanku kolejowego przy ul. Peowiaków – jak stwierdził Zamoyski – koliduje ze strefą ochronną zabudowy Starego Miasta.

 

Radni popierali pomysł zakupu budynku dworca, gdyż jak stwierdził radny Cybulski, ma on wartość dużo większą. Oszacował, że około 1 mln zł.

 

Czy jednak taki zakup jest możliwy za 150 tys. zł? Jak się okazało, prezydent Zamoyski  w kolejnej wypowiedzi zdradził, że miasto nie ma jeszcze umowy przedwstępnej ze spółką PKP na zakup budynku, a wartość samej nieruchomości jest dopiero oceniana przez rzeczoznawców wynajętych przez spółkę kolejową. Radni zwracali uwagę, że w razie nabycia budynku przez inny podmiot, w mieście może w przyszłości nie być dworca kolejowego.

 

Dworzec kolejowy w Zamościu, zdjęcia z grudnia 2013 r.

 

2 stycznia 2014
Autor:

Dworzec kolejowy Zamość
Twoja ocena  

Ocen: 5, średnia ocena: 4.20

R E K L A M A

    KOMENTARZE(90)

Komentarze publikowane poniżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy poniżej.
Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres: komentarze@roztocze.net

  1. "k" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 8:16:54 napisał:

    Zakup dworca PKP przez miasto to najlepszy w tej sytuacji plan. Świetnie, że radni tak postanowili. Widzimy przecież jaki jest jego stan obecny. Rzeczywiście alternatywa, że kupi go ktoś inny i go wyburzy nie jest ciekawa. Ale należy przypuszczać, że jak w każdej miejscowości tak i w Zamościu są ludzie przeciwni wszelkiemu porządkowi i będą przeszkadzali. Być może to są ludzie, których można scharakteryzować słowami z książki pewnego ważnego autora: kochają „śmiecie, nieporządek, ciasnotę, tłok, ruiny, chałupy, błoto, nieczystości, gnój, urynę, ropę, wydzieliny i pot”.

  2. "Jacek" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 8:36:57 napisał:

    Kto jest właścicielem gruntu pod terenem PKP?
    Czy sutuacja nie przypomina ,,pałacowej”? Tzn po przeprowadzce sądu państwo przekazuje obiekt samorządowi?
    A jeżeli nie to jakieś szczególne prawa miasta (pierwokup, zniżki itp)?
    I jeszcze jedno. Gratuluję magistratowi zdrowego rozsadku w sprawie ,,przystanku Peowiaków”. Postulujący mieszkaniec zapewne chodzi pieszo i lubi się poprzyglądać na przejeżdzający pociąg stojąc przed szlabanem. Polecam kładki nad torami. Zamykanie przejazdów kolejowych kilka razy w ciagu dnia spowoduje paraliż komunikacyjny miasta. Już teraz ciężko jest przejechać w godzinach szczytu. Swego czasu opracowano koncepcję podziemnego przebiegu kolei przez miasto. Jak kolej ma pieniądze…..
    ,,Radni popierali pomysł zakupu budynku dworca, gdyż jak stwierdził radny Cybulski, ma on wartość dużo większą. Oszacował, że około 1 mln zł.”
    Bardzo wesołe. Radny Cybulski ma jakieś uprawnienia do szacowania nieruchomości czy objawy jasnowidzenia? :))))
    To chyba jakieś dane z poprzedniej epoki? :)))
    Na rynku nieruchomości obowiązuje tzw. wartość rynkowa. Co oznacza że nieruchomość jest tyle warta ile ktoś chce za nią zapłacić w tym momencie.
    Przejaskrawione przykłady widać było w Ameryce gdzie za 5-10 USD można było nabyć od banku nieruchomość wartą poprzednio 200-300 tys.
    Zresztą przykładów nie brakuje i u nas.
    Miasto ma zdaje się instrumenty planistyczne pozwalajace na utrzymanie funkcji budynku zgodnie z planem bez względu na stan własności.

  3. "BarteS" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 10:08:28 napisał:

    Niestety widzę, że moi Szanowni Przedpiścy nie podróżują koleją w ogóle i co więcej nie mają pojęcia ani o niej ani o planistyce.

    Miasto Zamość właśnie strasznie się wygłupiło. Ok, fajnie, iż postanowili wydać jakiekolwiek pieniądze na kolej, ale niestety (jak zwykle zresztą) zrobili to w sposób najgorszy i najbardziej bezsensowny z możliwych! Mieszkaniec zwracający uwagę na potrzebę budowy dodatkowych przystanków, miał 100% racji!

    Po pierwsze dworce zgodnie z obowiązującymi procedurami wycenia się na podstawie operatów szacunkowych, a nie wartości rynkowej. Dla tego np. dużo mniejszy Hrubieszów Miasto jest sprzedawany za 620 000zł. Malutka Wola Uhruska idzie za więcej niz 150 000zł. Żeby Wam uzmysłowić skalę pomyłki powiem tylko, że za kwotę zbliżoną (148 000zł) PKP SA wystawia ruinę jednokondygnacyjnego baraku w Krasnymstawie Fabrycznym! Prezydent Kossowski coś wspominał o potargowaniu sie o zaległości w podatku od nieruchomości od PKP SA. Tylko, że ile tego będzie? 100? 200 tyś? Jak to się ma do dworca, który będzie wyceniony na co najmniej 1mln?
    Po raz kolejny wychodzi ignorancja w tych tematach.

    100% racji ma też mieszkaniec w kwestii przybliżenia kolei mieszkańcom. Obecna lokalizacja dworca jest fatalna z punktu widzeniach ich potrzeb i poza piątkowo-niedzielnymi potokami studenckimi kolej pasażerska dla mieszkańców miasta niema znaczenia i mieć nie będzie póki jedyny punkt styku z koleją będzie na opłotkach i w dodatku zupełnie gdzie indziej niż dworce bus i PKS! Właśnie teraz tworzy się wojewódzki plan trasnportowy i przy takiej pozycji kolei w Zamościu śmiem wątpić, czy planiści uwzględnią utrzymanie oferty na obecnym poziomie. No ale o tym jak widac w Zamościu nikt nie ma pojęcia i potem obudzicie się z ręką w nocniku.
    Ponadto prezydent Zamoyski nie zrozumiał wywodu mieszkańca, bo o ile owszem konserwator negatywnie uzgodnił budowe przy Peowiaków (zresztą konserwator zrobił to znaruszenim prawa, powołując się na unieważniony już w chwili wydania decyzji plan miejscowy) to mieszkaniec wykazał się znajomością tematu i proponował budowę przy Kauflandzie po połónocnej stronie wiaduktu ul. Wyszyńskiego gdzie nie sięga strefa ochrony konserwatorskiej (ergo niema potrzeby konsultowania z nim inwstycji). Swoją droga szkoda, że PKP PLK nie odwołała się od ubiegłorocznej decyzji konserwatora, ale jak widać stwierdzili, że nie będą dla miasta specjalnej troski poświęcać zbytniej uwagi.

    I niestety tak samo kolej pasażerska jak ogólnie transport publiczny na Zamojszczyźnie bez dodatkowych przystanków w Zamościu, bez normalnego skomunikowania z głównym generatorem ruchu, bez integracji pociąg – autobus/bus jest i pozostanie niewydolny!

    Niema racji także ten, kto straszy paraliżem komunikacyjnym miasta z powodu kursowania kilku par lekkich pojazdów przez centrum. To nie jest towar o masie 1800t, który rozpędza się powoli i ma długość 300 metrów. Dla tego typu pojazdów przy posterunku dróżnika na miejscu, wystarczy minuta na przejaz od zamknięcia do podniesienia. Sa na to chronometraże. Poza tym jest w sąsiedztwie wiadukt bezkolizyjny z Wyszyńskiego i co więcej jako mieszkańcy powinniście wiedzieć, że docelowo wedle zapisopw planistycznych, odcinek od torów do bramy Lwowskiej , będzie wyłączony z ruchu kołowego tranzytowego. To będzie tylko dojazdówka, więc tak czy owak będziecie jeździć górą.

  4. "ert" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 10:14:40 napisał:

    Cieszy mnie ta wiadomość niezmiernie – sam podróżuje pociągami bo je kocham, ale połączenia muszą być konkurencyjne wobec transportu drogowego bo inaczej dla samej satysfakcji będzie jeżdźcić tylko symboliczna ilość ludzi. Poza tym dworzec jest zabytkiem którego nei wolno przerabiać, nie mówiąc już ow wyburzeniu. Aktualnie dworzec należy do spółki PKP.

  5. "Jacek" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 10:49:04 napisał:

    ,,Niestety widzę, że moi Szanowni Przedpiścy nie podróżują koleją w ogóle i co więcej nie mają pojęcia ani o niej ani o planistyce.”

    Już w pierwszych słowach odpowiedź się kryje :)
    Kolej nie stanowi równorzędnego partnera dla innych usług komunikacyjnych i długo jeszcze nie będzie. Dlatego nie tylko ,,przedpiścy” ale większość turystów jej nie używa. Szynobusy są używane przeważnie przez studentów.
    Pominę już ,,operaty szacunkowe” i ich wartość dla nabywcy :)))
    Dalsza niekonsekwencja to lokalizacja ,,Kaufland”. Jak to się ma do:
    ,,Obecna lokalizacja dworca jest fatalna z punktu widzeniach ich potrzeb i poza piątkowo-niedzielnymi potokami studenckimi kolej pasażerska dla mieszkańców miasta niema znaczenia i mieć nie będzie póki jedyny punkt styku z koleją będzie na opłotkach i w dodatku zupełnie gdzie indziej niż dworce bus i PKS!”
    Kaufland jest przy dworcach bus i PKS? Czy też przedmówca proponuje przeniesienie takich w pobliże Kauflandu?
    Jeżeli kilka szlabanów zamykanych i otwieranych co kilkaset metrów nie spowoduje komplikacji bo pociąg mało waży i tak stanowią ,,chronometraże” kolejowe to gratuluję zdrowego rozsądku. Wystarczy popatrzeć co dzieje się teraz w okolicach ronda przy kosciele Franciszkanów około 15tej.
    No i dojazdówka wyłączona z ruchu :)))

  6. "k" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 11:28:03 napisał:

    Panie Bartes – ja nie jestem takim entuzjastą poczynań kolei w naszym regionie jak Pan. Mam diametralnie różną od Pana ocenę. Po pierwsze kolei nigdy na terenie Zamościa nie brakowało terenów do budowy przystanku – także wielu przystanków. A jednak kolej ich nie budowała. Po drugie uważam, że w ostatnich latach kolej naszym terenie (Zamość, Hrubieszów, Biłgoraj, Bełżec) raczej zwinęła swoją działalność , a przecież nikt jej w rozwoju nie przeszkadzał. Ponadto nie widać trendu, by cokolwiek miało się zmienić w najbliższej przyszłości. Bo po trzecie widoczne jest, że kolej w naszym województwie interesuje się raczej lepszym połączeniem Lublina z Warszawą. Nawiasem mówiąc sadzę, że całe wiejskie województwo lubelskie będzie nadal budowało miejski styl życia Lublina. Uważam dalej, że mamy w tej chwili prowizorkę w postaci kilku przysyłanych szynobusów, a to dlatego, że przecież w każdej chwili można je (te szynobusy) skierować nie do Zamościa, ale np. do Szastarki lub Lubartowa. Tym sposobem w jednym momencie można pozbawić nasze miasto kolei. Panie Bartes, prowizorką na pewno nie nazwałbym np. elektryfikacji linii i budowy drugiego toru do Zamościa. Przecież w innych województwach tak robią. A niech Pan powie dlaczego Lubelska kolej ostatnio zelektryfikowała linię prowadzącą na lotnisko w Świdniku – czyżby było to nienowoczesne.
    Panie Bartes, daj pan spokój z tymi planami, w tej sytuacji należy uchronić chociaż budynek dworca kolejowego, co też miasto jak widzę stara się uczynić.

  7. "BarteS" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 12:10:47 napisał:

    @Jacek:

    Nie stanowi partnera w Zamościu bo z tą lokalizacją punktów styku stanowić nie może. Błędne koło się tworzy. Ale proszę wybrać się np. do Jarosławia albo Rzeszowa i zobaczyć jak to może lepiej wyglądać.

    Nie ja wymyśliłem, że dworce do zbycia będzie się w PKP SA wyceniać tak jak się wycenia czyli po operatach. Niemniej jednak tak jest i na tej bazie ustala się cenę. Proszę spojrzeć na przetargi. Zapewne tez dla tego właśnie tak mało dwroców udało się spółce zbyć. Zresztą ja spółki PKP SA nie bronię. Dla nich dworzec podobnie jak i dla podróżnych jest kompletnie niepotrzebny, zmieniły się czasy i metody odprawy podróżych. Nawet wielkie metropolie zmniejszają swoje dworce doklehjając je do galerii handlowych. Patrz Katowice, Kraków, Poznań.

    Skąd niekonsekwencja z Kauflandem. Ano stąd, że jest to jedyna szansa, tzw. zgniły kompromis z miejskim skanseniarskim podejściem. Bo jeśli miasto niechce przystanku przy Peowiaków gdzie gdzie byłoby miejsce na integrację koejowo-drogową (a niechęć swą wyraża dosyć konsekwentnie administracyjną obstrukcją) to w takim razie w drodze kompromisu niech będzie Kaufland. Jest to lokalizacja daleko lepsza od obecnej. Nie idealna ale na pewno położona bliżej generatorów ruchu.
    Generalnie rzecz ujmując Zamość powinien mieć 3 stacje/przystanki dla pociągów pasażerskich w ruchu regionalnym:
    1- Zamość w jego obecnej lokalizacji (głównie pod turystów)
    2- Zamość Centrum, przystanek z krótkim peronem koło Kauflanda jeśli „niedasie” przy Peowiaków
    3. Zamość Wschód przy skrzyżowaniu z obwodnicą drogową DK17
    To jest podstawa, żeby miec kolej a nie kolejkę sobotnio-niedzielną, o którą trzeba drżeć przy każdej zmianie rozkładu.

    Co do szlabanów. To nie kwestia zdrowego rozsądku tylko cyfr. Więcej szkodzą źle zaprogramowane światła na Kilińskiego niż Okopowa i Partyzantów jeśli będą dodatkowo zamykane 8 razy w ciągu dnia na minutę. Zresztą, nie dajmy się teroryzowac zmotoryzowanym, którzy zawsze mają roszczeniową postawę wobec całego świata ;)

    Co do przyszłości Partyzantów na odcinku od torów do Bramy Lwowoskiej, znów nie ja to wymyśliłem. Odsyłam do zapisów plan miejscowego. Taka przyszłość dla niej ustalono.

  8. "Marta" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 12:12:29 napisał:

    To jak to jest – na rewitalizację poszło ida grube miliony – a na dworzec ledwo 150 tys złotych?
    Co z pomysłem utworzenia stacji kolejowej w okolicach budynku Gminy Zamość?

  9. "BarteS" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 12:36:46 napisał:

    @K:

    Przepraszam ale to nie jest tak, że kolej nie budowała a miejsca nie brakowało. Już od lat 80tych kolej chciała budować przytanki w centrum ale miasto taką możliwość blokowało. Najpierw zapisami MPZP z roku 1994 a po jego wygaśnięciu zapisami w kolejnym MPZP uchwalonym z naruszeniem prawa. Przez to nie zrobiono modernizacji linii kolejowej z Zamościa do Lublina w ramach RPO 07-13 bo to właśnie prezydent Zamoyski stwierdził, że sobie takiej inwestycji nie życzy właśnie przez to, że zakładała ona budowę przystanku przy Peowiaków. A to był warunek podstawowy dla sensowności całego projektu.

    Tak samo ze zwijaniem polączeń. Nie odbyłoby się oto tak szybko i gwałtownie gdyby Zamość był z koleją porządnie skomunikowany. Nie dziwmy się, że na trasie z Hrubieszowa, Zwierzyńca itp. podróżnych było mało jeśli pociąg mógł ich dowieźć albo na opłotki albo przewieźć przez centrum miasta bez postoju.

    Odcinek lotniskowy został zelektryfikowany wyłącznie z powodu tego, że był nacisk polityczny na otwarcie tej linii w terminie a województwo nie posiadało wystarczającej ilości taboru spalinowego. Ekonomicznie ta elektryfikacja nie miała sensu. Podobnie jak kompletnie bez sensu byłoby elektryfikowac linię do Zamościa, nie wspominając juz o budowie drugiego toru.

    Reasumując. Miasto dworca i tak nie kupi. Nie za 150 000zł. Pieniądze zostaną zamrożone, a mogłyby pójść na coś podróżnym przydatnego jak słusznie zauważył to mieszkaniec wypowidający się na sesji – chwała mu za zabranie głosu!
    Pisze Pan, o prowizoryczności połączeń – widzi skutek, a nie przyczynę. Przyczyną jest to, że niema stałego potoku regionalnego, a nie będzie go tak długo jak jedyny punkt styku z koleją pasażerską jest na opłotkach miasta.

  10. "k" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 12:40:00 napisał:

    Widać, że pani Marta nie jest na bieżąco z tym co się dzieje w mieście. Proszę czytać tekst redakcyjnych doniesień i komentarze powyżej, także te futurystyczne.

  11. "k" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 12:48:49 napisał:

    Panie Bartes, w pana wypowiedziach kolej jest „niewinna” i czysta jak łza. W pozytywnych działaniach stale przeszkadzało jej Stare Miasto w Zamościu, a konkretnie brak możliwości budowy przystanku w strefie zabytkowej, bo już o kilkanaście metrów dalej z jakichś względów sobie tylko wiadomych nie chciała go zbudować. Tak oto na jednym przystanku kolej w Zamościu się potknęła i dlatego nie ma „niema stałego potoku regionalnego”.

  12. "k" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 13:22:17 napisał:

    @ Bartes
    Dodam, że przedstawiona przez Pana wizja (rzecznika kolei?) kolei nie ma wg mnie dla miasta żadnej wartości. Nie chce pan elektryfikacji, podczas gdy na północy Polski kolej elektryfikują, nie chce pan drugiego toru (jakoby był nieopłacalny). Wg Pana opłaca się to co już się opłaca. Czyli dobre jest to co już ktoś posiada i nic nowego prorozwojowego nie jest potrzebne. Nie jest potrzebny trakt komunikacyjny w kierunku Lwowa, zarówno drogowy jak i kolejowy – jako, że idąc torem Pana myśli będzie nieopłacalny -ale skąd Pan to wie to tego już nie wiadomo.

  13. "Jacek" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 13:41:23 napisał:

    Podejście kolei tłumaczy tekst z archiwum roztocze.net na temat przystanku Starówka:
    ,,Dyrektor lubelskiego Zakładu Linii Kolejowych PKP PLK zwraca uwagę, że kolej powinna się podzielić z miastem kosztami prowadzenia inwestycji.
    – Wystąpiłem do prezydenta Zamościa z propozycją wykonania przez samorząd kompleksowej dokumentacji, bo to miasto będzie korzystało z nowego obiektu – mówi Zygmunt Grzechulski. – Jeżeli będzie projekt, podzielimy się kosztami zadania. Jestem optymistą.”

    W podobnie bezczelnym tonie wypowiadała się jakaś pani rzecznik na temat zmiany przebiegu torów aby omijały bastion I. Z tego co pamiętam powiedziała że oni wiedzą którędy to powinno przebiegać ale to miasto powinno zrobić :))))

    Przychodzi do mnie klient po usługę a ja mówię mu : dobrze, zrobię to ale musi mi pan kupić maszynę, materiał itd.

    Kolejny raz powtarzam że tzw przystanek Starówka jest dla kolei jedynie sprytnym wybiegiem przed likwidacją towarówki wożonej przez miasto.
    Mianowicie – jak to, zainwestowaliście w przystanek a teraz chcecie likwidować połączenie?

  14. "mieszkaniec" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 13:55:09 napisał:

    szkoda ze ci hrabiu garaze na starowce nie koliduja z funkcja i zabudowa starego miasta albo budynek na peowiakow 3 pietrowy gdzie pozwolenie bylo na jedno pietro a moze tam inwestor dobrze posmarowal i problem z blisko starowki sam sie rozwiazal no PKP do puki bedzie panstwowe to ci nie posmaruje pod stolem…wiec nie ma co sie spodziewac przystanku kolejowego na peowiakow

  15. "BarteS" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 13:59:38 napisał:

    @k

    Kilkanaście metrów dalej nie chciała bo tam nie istnieje fizyczna możliwość itegracji z transportem drogowym. Tak owszem,podeszli do tego bezkompromisowo i zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, a nie wizją konserwatorską (zresztą w tym konkretnym przypadku kompletnie bezsensowną). I pamiętajmy jeszcze, że do roku 2011 miasto stało na twardym stanowisku, że linie kolejową między Męczenników Rotundy a Wyszyńskiego trzeba rozebrać! Ba, jeszcze w 2009 w ogóle chcieli aby jedynym zamojskim dworcem była… Zawada

    Propozycja Kaufland+obwodnica wschodnia płynie nie ze strony kolejowej tylko miłośników kolei. Ten Kaufland to jest „mniejsze zło”. Szansa aby zrobić cokolwiek zamiast niczego. Nie musi to być współfinansowane przez miasto nawet, bo PKP PLK mogłaby występować jako beneficjent dofinanswoania w ramach RPO. Sęk jednak w tym, że aby taki projekt nazwijmy go roboczo „Budowa dodatkowych przystanków w Zamościu” znalazł się na gotowych listach projektów, to dobrze byłoby otrzymać jakiekolweik nawet nieformalne wsparcie ze strony miasta. Póki co PKP PLK czuje się w centrum Zamościa wrogiem i inwestowac nie chce, póki miasto jasno nie stwierdzi – OK budujcie. Po trochu można ich zrozumieć, bo nikt nie będzie wydawał kasy na prace projektowe nawet jeżeli potem miasto będzie mu blokowac inwestycje.
    Swoją drogą w tej kwestii przydałoby się jakieś spotkanie trójstronne.

    Te 150 000zł wystarczyłoby na dokumentacje techniczną. To byłby jasny sygnał „chcemy”. A na chwilę obecną mamy sytuację w której ani nie wystarczy tej kasy na dworzec, ani nie pójdzie ona na nic pożytecznego.

  16. "k" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 14:21:33 napisał:

    @ Bartes
    Rzeczywiście interesujące jest to jak Pan pisze, że kolej czuje się wrogiem i dlatego nic nie robi. Ja natomiast nie uważam, żeby jakieś błagania lub przeprosiny (za co?) itp. skierowane do kolei mogły tu coś dać? Natomiast należy jak najszybciej uratować przed degradacją budynek dworca. Cieszę się zatem z decyzji radnych Zamościa dot.jego zakupu.

  17. "Roman" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 14:30:20 napisał:

    A jakiegoś kosmodromu miasto kupić nie chce? Szkoda, zawsze można wpisać do budżetu dowolną kwotę na ten cel i ogłaszać, że to dla nas przeogromna szansa.

  18. "dd" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 16:19:41 napisał:

    Dworzec PKP na rubieżach miasta, dworzec PKS po drugiej stronie. Niby oczywiste ale jednak nie do końca. Coś kiedyś zostało źle zrobione – a poprawę tego złego nie jest an prosta ani tania. Aby ten dworzec był funkcjonalny najlepiej byłoby wysadzić w powietrze i postawić nowy. A tak trzeba modernizować na bazie tego co jest.
    W zasadzie ruch pasażerski koleją jest martwy ożywienie jego nie sprawą prostą nawet tanie teoretycznie szynobusy nie cieszą się zbytnią popularnością.
    Popytajcie się tych co mieszkają blisko torów na tzw. Zatorzach. Zamość i tak nie jest węzłem kolejowym jak jest to w większych miastach a mimo to bliskość kolei co poniektórych tutaj na forum martwi. W zasadzie można to odczytać chcemy mieć kolej, ale nie chcemy jej mieć pod oknami – czyli klasyczne błędne koło.

    Ale Zamość nie chcąc być w ogonie musi poprawić transport publiczny i dopominać się o swoje. Wbrew temu co się mówi ludzie często i dużo podróżują koleją – co by nie powiedzieć kolej jaka by nie była jest znacznie wygodna od Busów które nadają się tylko do przewożenia kartofli a nie ludzi. Co to za przyjemność jechać małym, ciasnym busem na dodatek dusznym busem. na dodatek busy nie dość że nie są komfortowe – to nie mają dworców poczekalni ludzie nie tylko marzną czy mokną pod przystankami pod gołym niebem. no własnie ceny za bilety busów są niemałe, a poza przejazdem one nic nie oferują. Ale jak może być inaczej skoro każdy sobie a my sobie każdy sobie rzepkę skrobie,

  19. "BarteS" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 16:28:13 napisał:

    @K

    A Pan by ponosił wymierne koszty przygotowania inwestycji nie będąc pewnym czy miejski organ administracyjny Panu tego nie „uwali” w trakcie realizacji (wadliwą w dodatku) decyzją administracyjuną?
    Ja się dziwie kolejarzom, że nie zaskarżysli decyzji konserwatora w sprawie Peowiaków, ale z drugiej strony wiem też ile takie sprawy sie przed SKO/WSA ciągnąć.

    Nie wiem czy jest sens dyskutować z Panem jeśli używa Pan stwierdzeń typu: „Dodam, że przedstawiona przez Pana wizja (rzecznika kolei?) kolei nie ma wg mnie dla miasta żadnej wartości. Nie chce pan elektryfikacji, podczas gdy na północy Polski kolej elektryfikują,”. Taki hasełka trącą dyletanctwem.

    Coś Panu powiem. Nie elektryfikują i nie na północy. Beđą już niebawem w ramach RPW elektryfikować i to u nas: Stalowa Wola – Lublin. Co więcej to tamtędy lub przez Skarżysko będzie się jeździc do Lwowa o ile w ogóle będzie się jeździć bo patrząc na kolejowe połączenia z naszym wschodnim sąsiadem, to lecą one do piachu jedno za drugim. Co w sumie nie dziwne przy tych kosztach.

    Co do dowrca – powtarzam raz jeszcze. Miasto nie kupi go za 150 000zł. Więc na chwilę obecną to jest zamrożenie tych pieniędzy.

    @Jacek:

    Panu przynajmniej w odróżnieniu od „K” nie można odmówić konsekwencji w wypowiedzi, bo uważa Pan, że kolej to przeżytek i jej nie lubi/nie chce. Nie czas tu i miejsce aby udowadniać takim jak Pan, że jednak czasem się ta kolej przydaje do czegoś.

    Ale w tym konkretnym przypadku jest odwrotnie niż Pan to ujął. To Zamość, albo nawet więcej – cały subregion jest klientem kolei i może dzięki niej zyskać. To niestety nie kolej się tutaj starać powinna tylko my (jesli nam zależy – a mi zależy). Najbardziej przykre jest to, że przez zamojską głupotę cierpi cała okolica. Bo brak dostępności kolei pasażerskiej jest w tym momencie dużo bardziej bolesny dla miejscowości wschodniej Zamojszczyzny niż dla samego Zamościa. Chodzi po prostu by Zamość nie stał „ością w gardle”.

  20. "BarteS" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 16:49:31 napisał:

    Zresztą, dla wszystkich przeciwników nowych przystanków mam propozycję. Proszę pojechać do Parczewa i sąsiednich gmin i zapytać tamtejszych mieszkańców co sądzą podobnych projektach.

  21. "k" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 17:33:32 napisał:

    @ Bartes
    Kto tu jest dyletantem? Niech pan zajrzy: „Warmińsko-mazurskie: Rail Baltica przyśpieszy elektryfikację linii” i na inne materiały dot. elektryfikacji odcinka linii kolejowej od Ełku poprzez Olsztyn, Elbląg do Trójmiasta.Pisał Pan, że elektryfikacja jest zła, a jednocześnie niżej mówi, że będą elektryfikować Stalową Wolę – Lublin. Czyli wg Pana elektryfikacja jest zła jedynie dla Zamościa. Daj Pan też sobie spokój z tą „wielką inwestycją” (wg mnie śmieszną) dla Zamościa w postaci przystanku kolejowego. Z takim planem rozwoju nigdzie nie dojedziemy. W Zamościowi nie jest potrzebna jakaś mikroskopijna prowizorka.

  22. "grwz" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 17:54:51 napisał:

    Bardzo dobra wiadomość!!!! Czekam z niecierpliwością na wizualizację i rozsądny projekt remontu oraz parkingu :) BTW mam nadzieję, że będzie można wejść do pociągu z peronu 1., a nie chodzić na około jak to jest teraz. SUPER WIADOMOŚĆ!!111111

  23. "BarteS" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 18:10:34 napisał:

    @k

    No i właśnie dostałem potwierdzenie swojej tezy. Wpisał Pan w google „elektryfikacja” i na pałę skopiował pierwsze hasło. Równie dobrze ja moge powiedzieć, że w Małopolsce się buduje nowe linie, bo w planach jest Podłęże – Piekiełko np. ;) Podobny kaliber argumentu.

    Elektryfikuje się wtedy gdy jest odpowiednie natężenie ruchu bądź progonoza wskazuje na wystąpienie takowego w perspektywie najbliższego okresu. Po konkrety odsyłam do literatury. Do Lijewkiego np. albo do studiów wykonalności projektów elektryfikacyjnych (jest akurat całkiem świeży dla 71).
    SW – Lublin to część większego i projektu utworzenia połączenia Rzeszów – Lublin – Białystok (stolice 3 województw Polski Wschodnej). Poza tym co ważniejsze, jest to najkorzystniejszy objazd dla niezwykle ważnego odcinka Lublin – Dęblin – Radom – Skrażysko. Charakteryzuje się trudnym niemal górkskim profilem i przez to np. niezwykle ograniczona jest jego przepustowość dla ruchu towarowego. Dzięki elektryfikacji to się zmieni. Do Zamościa ma się to nijak. Zresztą elektryfikacja nie miałaby wpływu na polepszenie parametrów ruchu pasażerskiego na linii nr 69.

    Zaś co do przystanków w Zamościu, Rozumiem, że Pańskim zdaniem lepiej niech będzie nic, niż ma być coś? Obecna degrengolada i parodia transportu publicznego jest ok?
    Powiem tak, Zamość i Zamojszczyzna daleko więcej skorzystałaby na 2 dwoch przystankach w Zamościu niż na elektryfikacji odcinka Zamość – Rejowiec.

    Pusty śmiech to jest właśnie rzucanie takimi tanimi hasełkami z księżyca jak elektryfikacja do Zamościa, magistrala do Lwowa itp. Tu trzeba zejść na ziemie i zobaczyć czego naprawdę brak.

  24. "k" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 19:00:12 napisał:

    @ Bartes
    Ton Pana wypowiedzi świadczy o tym jak traktuje Pan moje miasto Zamość. Nie się Pan zastanowi czy nie to styl lekceważący, a nawet ubliżający. Pisze Pan o elektryfikacji tylko w górskim terenie. Ale przecież obok Ełku, Olsztyna itd. nie ma gór, czy też terenów o górskim profilu. Ponadto Zamościowi wg Pana przysługuje jakiś wiejski przystanek, natomiast Dęblinowi, Radomiowi i innym miastom linia kolejowa zelektryfikowana. Chcę powiedzieć, że to iż ktoś w planach pominął dość duży region jakim jest Zamojszczyzna, nie jest dla mnie żadnym argumentem. Powinien się Pan domagać by plany te jak najszybciej poprawiono – a nie pisać o maleńkim przystanku. I w związku z tym raczej powinien Pan zapytać, gdzie byli wybrani przez nas przedstawiciele, gdy takie – jak ja uważam – dyskryminacyjne plany konstruowano.

  25. "BarteS" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 19:24:18 napisał:

    @K

    Gadał dziad do obrazu a obraz ani razu…
    Przepraszam, ale jeśli nawet nie potrafi Pan przeczytać ze zrozumieniem mojej wypowiedzi to chyba nie ma sensu strzępić klawiatury. To tak apropos tego co pisałem o górskim profilu linii 68 (Lublin – SW) i o tym na jakim etapie jest rzekoma „elektryfikacja północy Polski”.
    Prosze się douczyć i potem wypowiadać aby uniknąć kompromitacji.

    Poza tym mam wrażenie, że za chwilę zarząda Pan dla Zamościa dostępu do morza i domagać się będzie poprawienia skutków ostatniego zlodowacenia bo to skandal, że nie pozostawiło linii brzegowej w Zamościu i trzeba to zmienić!

  26. "Roman" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 19:32:25 napisał:

    Panie k, Panu chyba trzeba bardziej lopatologicznie wyjaśnić – kolega Panu chciał przekazać, że na północy Polski NIE elektryfikuje się linii kolejowych, bo nie ma ku temu ani środków, ani sensu. Argument, że zrobiono tak w Świdniku jest o tyle glupi, że tutaj chodziło o 2-kilometrowy odcinek idealnie komponujący się z „zastaw się, a postaw się” zarządu województwa.

  27. "k" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 19:58:46 napisał:

    @Bartes i @ Roman.
    Proszę nie zaciemniać obrazu rzeczywistości. Elektryfikację linii kolejowej na północy Polski przy udziale środków UE zapowiedzieli wysocy urzędnicy państwowi. Poza tym proszę jeszcze raz się zastanowić na stylem pisania. „Lopatologiczne” wyzwiska nie zastąpią rzeczowych argumentów. W moim przekonaniu dyskryminacja komunikacyjna regionu zamojskiego jest wyraźna. Brak kolei i lepszych dróg zamyka możliwości rozwoju zarówno Zamościowi jak i najbliższym miastom wokół niego. Budowa jednego przystanku kolejowego niczego, absolutnie niczego nie rozwiązuje.

  28. "Roman" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 20:15:35 napisał:

    Panie k, budowę Piekiełka też zapowiedzieli „wysocy urzędnicy państwowi”, więc radzę nie sypać tak naiwnymi argumentami. Proszę przyjąć do wiadomości, że u nas żadnej elektryfikacji nie będzie, bo nie ma na to ani pieniędzy, ani zapotrzebowania. W przeciwieństwie do budowy przystanków, dzięki którym Zamość wreszcie mógłby stać się prawdziwym regionalnym centrum transportowym, do czego nasze miasto jest predestynowane.

  29. "k" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 20:36:46 napisał:

    @Roman
    No tak – pieniądze wg Pana są nie dla nas. „Zapotrzebowanie” jest także dla innych, czy lepszych?

  30. "Roman" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 20:46:41 napisał:

    A gdzie Pan upatruje tego zapotrzebowania? Skąd miałoby się ono brać? Jak Pan chce wytworzyć odpowiednio duży popyt?

  31. "ad" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 21:02:37 napisał:

    Wspólny dworzec autobusowo-kolejowy przy Peowiaków to najlepsze rozwiązanie komunikacyjne dla Zamościa. Byłoby to prawdziwe centrum dogodnie położone dla większości pasażerów, już teraz dobrze skomunikowane z różnymi częściami miasta przez MZK. Mogłaby działać kolejka podmiejska od Jarosławca aż do Zwierzyńca. Wtedy na pewno korzystałoby z niej dużo osób i to byłaby kolej dla mieszkańców i turystów a nie dla zabytków.

  32. "k" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 21:40:15 napisał:

    @ Roman
    Uważam, że wmawianie mi iż nie ma zapotrzebowania na cywilizowaną kolej na Zamojszczyźnie, albo szerzej, że Zamojszczyzna nie potrzebuje rozwoju, jest tylko chwytem – sztuczką retoryczną, na którą miałbym się „nabrać”. Czyż nie jest tak, że wyjałowiony z inwestycji komunikacyjnych teren w szybkim tempie będzie się wyludniał? Na pewno nie zatrzyma tego procesu budowa jednego przystanku kolejowego w największym w subregionie mieście.
    Panie Roman – konieczna jest zmiana myślenia.

  33. "Roman" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 21:47:44 napisał:

    A ja uważam, że za tezą powinny przemawiać argumenty, zamiast wmawiania zwolennikom budowy przystanku Zamość Kaufland, że sądzą oni, iż Zamojszczyzna nie potrzebuje rozwoju. Żadna elektryfikacja nie jest gwarancją na utrzymanie ruchu kolejowego w regionie. Przeciwnie – przykład Jastrzębia-Zdroju dobitnie to pokazuje. Proponuje Pan rozwiązania, które są nierealne do ziszczenia. Jeśli Pan do tej pory tego nie zauważył, to informuję Pana, że ziemia hrubieszowska od kolei jest już odcięta od kilku lat. Na pewno nie jest tak dlatego, że od Rejowca do Zamościa (a tym bardziej do Hrebennego) nie ma „druta”. W pierwszej kolejności więc należy kolej w naszym regionie upowszechnić i utrwalić. Bez tego gwarantuję Panu, że szlaki kolejowe na Zamojszczyźnie w ciągu kilku lat skurczą się do jednej, góra dwóch linii w regionie. Opcja tej jednej nastąpi w przypadku jej elektryfikacji.

  34. "k" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 22:08:11 napisał:

    @ Roman
    Dziwne stwierdzenie – elektryfikacja spowoduje upadek kolei? Daj Pan spokój. Poza tym to co Pan pisze degradacji kolei na Zamojszczyźnie jest powszechnie znane i nie zmieni tego – powtarzam – budowa jednego przystanku. Przy tego typu podejściu jakie Pan prezentuje faktycznie kolej na Zamojszczyźnie używając Pana słów mogłaby się skurczyć nawet do „zera”. Czy jest to (pomijając Pana dywagacje) realna perspektywa? To co się w tym zakresie działo dotychczas nie może – jak się wydaje – napawać optymizmem (sam Pan pisze o odcięciu Hrubieszowa od kolei.
    Zalecam Panu odwagę w myśleniu.

  35. "Roman" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 22:22:14 napisał:

    Panie k, wszystko kosztuje, a utrzymanie linii zelektryfikowanej pochłania dużo więcej środków aniżeli bez „druta”. Jeśli linia do Rejowca zostanie zelektryfikowana, to czy Pan uważa, że liczba przewozów na niej zwiększy się na tyle, że przychody z tego tytułu zrekompensują zwiększone nakłady? W sytuacji, gdy przewoźnicy mają do dyspozycji w okolicy linie o dogodniejszych parametrach (tak, proszę Pana, linie kolejowe w Polsce utrzymywane są głównie z ruchu towarowego, a nie pasażerskiego)?

    Naprawdę ogromnie Pan się myli twierdząc, że budowa wspomnianego przystanku jest bez znaczenia. Ona ma zasadnicze znaczenie dla przywrócenia połączeń kolejowych z Hrubieszowem ze względu na znakomitą dostępność z tego miejsca praktycznie do wszystkich kluczowych punktów w Zamościu (urzędy, banki, szkoły etc.). Co więcej – miasto powinno pójść za ciosem i utworzyć w tym miejscu centrum przesiadkowe zintegrowane z transportem autobusowo-busowym. To właśnie jest kluczową sprawą dla przyszłości komunikacyjnej regionu i taki właśnie trend obserwujemy w całej Europie. Trend, który nie wziął się z powietrza, tylko z dokładnych analiz.

  36. "k" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 22:56:10 napisał:

    @ Roman
    Utrzymanie się przy życiu także kosztuje. Dla kogo pan tak oszczędza pisząc o jakichś analizach (proszę je przedstawić). Przecież jak widać oszczędza Pan nie dla nas Zamościan i mieszkańców Zamojszczyzny. Czy tak Pan będzie oszczędzał na nas, że aż zostaniemy pozbawieni wszystkiego? Cóż to za sposób myślenia? Czy wszyscy inni zasługują na nakłady, a my nie? Jeżeli Pan tak uważa, to proszę to wyraźnie napisać.

  37. "BarteS" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 23:03:00 napisał:

    @ad

    Chcieliśmy zintegrowanego dworca na Peowiaków i my-miłośnicy kolei i PKP PLK. Było nawet blisko realizacji bo spotkanie władz miasta z dyrektorem regionalnego oddziału PKP PLK jak stwierdził on sam było obiecujące.
    Niestety z uwagi na to, że miejsce to znajduje się w „strefie ochrony konserwatorskiej B” była tak czy owak potrzebna opinia konserwatora (w naszej delegaturze Pani Landeckiej). Opinia była negatywna gdyż, cytuję:
    „…proponowany obszar lokalizacji przystanku znjaduje się w strefie funkcjonalnej „6.2U+KSpp” jako teren zabudowy usługowej i komunikacji drogowej – parkingów podziemnych. Stąd inwestycja pozostaje w sprzeczności z obowiązującym prawem lokalnym. Ustalenia MPZP miasta Zamość przewidują dla tego obszaru likwidacje torowisk bez prawa budowy jakichkolwiek budowli kolejowych tj. przystanków, peronów itp.
    Ponadto lokalizacja linii poprowadzona została przez szpicę bastionu 1 i fortyfikacje ziemne twierdzy Zamość wpisane do rejestru zabytków. Zamierzone działania spowodowałyby naruszenie zasad ochrony fortyfikacji” (Wyciąg z opinii konserwatora z 28 I 2012).
    Jak widać konserwator oparł się przede wszystkim o prawo lokalne uchwalone z naruszeniem zapisów ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Dla tego też PKP PLK postanowiła wejść na drogę prawną i zaskarżyć MPZP do WSA. Co ciekawe miasto przez te 6 lat nie kiwnęło palcem by zapisy planu zmienić. Sąd wyrokiem z dnia 25 IX 2012 Stwierdził nieważność zaskarżonej uchwały w części dotyczącej paragrafu 131, która w tej części nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku. Paragraf ów brzmi:
    „Zasady utrzymania układu komunikacji kolejowej
    §131.
    Plan dopuszcza utrzymanie istniejącego układu obiektów i urządzeń komunikacji kolejowej w obrębie terenów zamkniętych, wskazanych na rysunku planu nr 1 i 2, dostosowanie tego układu do pełnienia przez stację Zamość Główny funkcji stacji czołowej oraz docelową likwidacją odcinka torów kolejowych od rejonu mostu na Łabuńce do wiaduktu w ciągu ul. Prymasa Wyszyńskiego, przebiegającego w obszarze Jednostek Strukturalnych 1, 3 i 6. Likwidacja części linii kolejowej nr 72 w obrębie wskazanych wyżej jednostek wymusza rewitalizację linii nr 83 na odcinku Zamość-Bortatycze-Jarosławiec, co umożliwi połączenie kolejowe z bocznicami zlokalizowanymi na terenie Jednostki nr 24 – Centralna Dzielnica Przemysłowa.”

    A zatem o ile znikły przesłanki prawne, to jednak dalej konserwator może podnosić bardzo „płynną” kwestię ochrony zabytków. Zatem każda inwestycja w strefie ochronnej może być przeciągana celowo przez konserwatora, kolejnymi mniej lub bardziej absurdalnymi decyzjami.

    I stąd właśnie wyrósł pomysł przystanku przy Kauflandzie gdyż tam macki konserwatora już nie sięgają. Strefa B kończy się bowiem wraz z wiaduktem Wyszyńskiego. Nie ma tam możliwości zintegrowania z dworcem autobusowym ale musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy wolimy w nieskończoność kopać się z koniem, czy też pójść na kompromis i skorzystać np. z RPO na lata 14-20.

  38. "Roman" dnia 2 stycznia 2014 o godzinie 23:12:44 napisał:

    Przepraszam, że zapytam: czy Pan uważa, że urlop na Dominikanie, Hummer lub 60-calowa plazma to rzeczy warte wzięcia pożyczki w Providencie, czy jednak sądzi Pan, że są to przyjemności, na które warto najpierw zarobić bez późniejszej czkawki, a tymczasem lepiej poprzestać na wczasach na Mazurach, skodzie octavii i 32-calowym LCD?

    Ci „inni” mają „druta”, bo im się to opłaca. Nikt im go nie założył bez sprawdzenia czy liczba puszczanych tam pociągów sprawi, że będzie to inwestycja rozwojowa. W naszym przypadku taka inwestycja nie wchodzi w grę – bo pociągów towarowych tu dużo więcej już nie będzie, a ich obecna liczba też nie jest zadowalająca (BTW: ich największe potoki na normalnym torze generuje… linia do Hrubieszowa, Panie k).

    A analizy? BarteS już napisał – wystarczy pojechać choćby do Rzeszowa, Jarosławia czy Lubaczowa, by zobaczyć, jak powinna wyglądać prawidłowa integracja wszystkich środków transportu. Zwracam uwagę, że piszę o miastach w naszej części Polski, bo wszędzie indziej stanowi to oczywistość (polecam np. Kraków czy Katowice). Do tego modelu powinniśmy dążyć i on przyniesie nam rzeczywiste zyski.

  39. "Marta" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 2:21:39 napisał:

    To jest bzdura, ze PKP zgodzi się sprzedać budynek za 150 000 zł. Ciekawe jaki radni maja pomysł na to co dalej?

  40. "Pawel" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 7:17:02 napisał:

    Drodzy zwolennicy tworzenia kolejnego przystanku kolejowego w Zamościu mam do was jedno zasdnicze pytanie. Jak wpłynie utworzenie tego przystanku na skrócenie czasu przejazdu do Lublina? Pomimo waszych wywodow utworzenie tego przystanku nijak nie bedzie sie mialo do zwiekszenia ilosci podrozujacych koleja poniewaz czas przejazdu do lublina wynosi 2,5 godziny, a samochodem niewiele ponad godzine. Jezeli to sie nie zmieni to tylko pasjonaci podrozy pociagiem beda wybierac ten srodek lokomocji. (zaznaczam odrazu ze nie jestem busiarzem)

  41. "Roman" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 8:02:21 napisał:

    Czas przejazdu do Lublina obecnie wynosi 2 godziny i 7-10 minut, co jest czasem krótszym niż 2,5 godziny. Sprawa druga, szynobus obsługuje wiele miejsc, gdzie busy nie dojeżdżają lub dojeżdżać nie chcą i są dużo tańszą opcją od własnego transportu. I sprawa trzecia, proszę zauważyć jak bardzo ten środek lokomocji jest pomocny zwłaszcza studentom i uczniom. Naprawdę niekoniecznie trzeba jechać szybciej od busów, aby z nimi wygrywać.

  42. "Jacek" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 8:23:27 napisał:

    @BarteS
    Owóż jestem akurat zwolennikiem kolei. A nawet (się Pan zdziwisz) przystanku Starówka :)))
    Nie w postaci psiej budki za którą Pan optuje. Były kiedyś plany budowy podziemnego dworca przy Orlicz Dreszera. I ,,skanalizowania” kolei.
    Bardzo smaczne. Jestem za. Poza tym patrzę z racji zawodu trochę dalej niż Pan więc perspektywicznie uwzględniając dalszy rozwój miasta a z tej perspektywy jakiś przystanek w takim kontekście szkodliwy jeno jest.
    Oczywiście ,,kanalizaja” kolei byłaby potwornie droga. Ale
    podoba mi się dworzec PN (tam gdzie chwilowo był) zintegrowany z komunikacją kołową (busowo – autobusową). Szkoda że ten pomysł upadł.
    Co do Pańskiej wypowiedzi: ,,Ale w tym konkretnym przypadku jest odwrotnie niż Pan to ujął. To Zamość, albo nawet więcej – cały subregion jest klientem kolei i może dzięki niej zyskać ”
    Ręce opadają.
    Polecam stare powiedzenie o nosie i tabakierze.Myli Pan podmiot z przedmiotem.

  43. "Pawel" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 8:42:56 napisał:

    To żart co piszesz? Mało kto wybierze pociąg, ktory jedzie prawie godzine dluzej i jest 4 razy w ciagu dnia. Jak jest pomocny studentom i ucznium to widac na postoju busow (tlumy przez caly dzień). Sam to przerabialem przez 5 lat dojazdow do Lublina na studia i wiem ze nikt z moich znajomych studiujacych w Lublinie nie korzystal z pociagu ze wzgledu na to co napisalem. A byly to czasy kiedy tych pociagow bylo znacznie wiecej. Tak wiec to wszystko bajki że powstanie przystanku w centrum cos zmieni. Szansę widzę tylko w tym jakby kolej zmodernizowala polaczenie Lublin – Zamośc tak zeby znacznie skrocic czas podrozy. AMEN

  44. "BarteS" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 9:15:49 napisał:

    @Jacek:
    Nie mogę się zgodzić, że inwestowanie w kolej na powierzchni w Zamościu jest szkodliwe. Wielce szkodliwy był dworzec północny. Centrum przesiadkowe miasta daleko poza miastem. Kocepcja archaiczna i głupia.
    Kolej w centrum Zamościa zostanie. To jest sprawa pewna. Teraz od nas będzie zależało czy uda nam się ten wielce korzystny przebieg średnicówki wykorzystać. Póki co mieszkańcy mają z tego hodowlę krzaków w centrum a nie przystanek. Ja patrzę przyszłościowo, jestem planistą przestrzennym z wykształcenia. Na prawdę mało jest głupszych rozwiązań dla rozwoju miasta niż „skansenizm zamojski”. Czasem wręcz jestem skłonny twierdzić, że w niektórych rejonach miasta lepiej byłoby gdyby MPZP nie było w ogóle niż mają być takie jak teraz.

    @Paweł:
    Powiadając podeprę się literaturą. (Dworcami i przystankami kolejowymi A. Romanowicza). Zakładając średnią prędkość poruszania się pieszego 5km/h, dostajemy 1200m w 15min. Budowa przystanku „kaufland” i „obowdnica” przybliży „punkt styku” do najwiekszych generatorów ruchu o średnio 2-2,5km w stosunku do sytuacji obecnej. Zatem otrzymujemy wynik ~31min. O tyle skróci czas podróży koleją do Lublina budowa dodatkowych przystanków.
    Spoglądając głebiej zobaczymy, że dzięki tej inwestycji powstaje bardzo konkurencyjna oferta kolejowa na docinku Hrubieszów – Zamość – Zwierzyniec – Biłgoraj. Szczególnie dobrze to na Hrubieszowie wygląda. Czas jazdy bus: 65min + 25min dotarcia do centrum lub 10min do ZS-u na Zamojskiego. PKS 75min + analogiczne wartości. Kolej: 60min do obwodnicy +5 do ZS-u i 64min do centrum.

  45. "Pawel" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 9:39:07 napisał:

    „BarteS”
    Tylko jeszcze wytlumacz to tym wszystkim, ktorzy wybieraja busy i autobusy i beda to robili nadal chyba że ulegnie skroceniu sam przejazd pociagiem Zamośc – Lublin. Z tego powodu kolej w naszym rejonie upada juz od bardzo dawna bo takie sa prawa rynku. Nie ma sensu tworzyc nastepnego gniota w centrum miasta bez modernizacji linii kolejowej. Nie ma znaczenia dla podroznego czy modernizacja ta mialaby polegac na zelektryfikowaniu czy wyprostowaniu jakichs odcinkow linii i podniesieniu predkosci aby ten czas sie skrocil. Po cholere komu elektryfikacja jak czas przejazdu pozostalby taki sam. Tyle w temacie. Nie zmusisz do korzystania z pociagow bo jestes ich milosnikiem. Inna sprawa jest jeszcze lokalizacja dworca w samym Lublinie, ktory nie jest tak dobrze zlokalizowany jak PKS. O wiele latwiej przedostac sie spod PKS na miasteczko akademickie niz z PKP. To tez ma wplyw na wybor srodka lokomocji przez studentow.

  46. "BarteS" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 10:29:26 napisał:

    @Paweł

    Był już jeden taki troll forów komunikacyjnych, który twierdził, że do Parczewa/Lubartowa do Zamościa, nikt nie pojedzie pociągiem bo są busy. Mylił się. Najbardziej boleśnie mylił się na Parczewie.

    Analogicznie w Zamościu. Preferencje pasażera regionalnego powiązane są najabrdziej w dwiema rzeczami. Z ceną i dostępnością transportu. W skali roku mamy od kilkunasto- do kilkudziesięcio- procentowych wzrostów ilości pasażerów po przybliżaniu przystanków w stronę generatora ruchu (jak nie wierzysz mi, to zapytaj PR w trybie dostępu do inf publicznej). Tak więc Twoja teza jakoby budowa dodatkowych przystanków była bez znaczenia dla frekwencji jest błędna, niema jej potwierdzenia w faktach.

  47. "Pawel" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 10:39:42 napisał:

    Widze ze jak sie ktos nie zgadza z Twoimi argumentami to jest trolem. Pisze to co widac golym okiem, wiekszosc wybiera transport kolowy. Pisze to bo sam musialem korzystac z dojazdow do Lublina przez 5 lat co tydzien. Nie bede polemizowal z Toba bo jestes zaslepiony i nie widzisz ze wiekszosc korzysta z busow i autobusow bo czas przejazdu nie jest atrakcyjny. Ja pisze tylko to co sam wybieralem korzystajac z dojazdow do Lublina na studia, a takze wszyscy znajomi z ktorymi studiowalem. Wybieralismy to wlasnie z takich powodow jak napisalem. Kolega chyba nie musial dojezdzac tak czesto do Lublina i pisze to wszystko bo ma takie widzimisie. To rynek czyli podrozni sa odzwierciedleniem argumentow i niestety widac gdzie sa tlumy i co wybieraja. Zaznaczam tez ze nie jestem ani przeciwnikiem pociagow ani dworca w centrum, tylko wydaje mi sie ze nie ma to wszystko sensu bez modernizacji polaczenia linii Zamośc Lublin.

  48. "BarteS" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 11:50:27 napisał:

    @Paweł

    No i widzę, że mam do czynienia z kolejnym Komentatorem, który nie umie lub nie chce czytać ze zrozumieniem. To tak apropos tego hasełka o trollu rzuconego w moją stronę. Polecam sobie dla rozjaśnienia wpisać zestaw „aron” i „pl.misc.kolej” w google.
    Nie ma sensu podobnie jak w przypadku niejakiego „k” realizować w praktyce powiedzenia o tym „jak gadał dziad do obrazu”. To tak apropos braku najmniejszego odniesienia do przytoczonych argumentów. Zwłaszcza, że coś czuje, iż zaraz zaczną się tu jakieś „wycieczki” osobiste ze strony Was obu.
    Wystarczająco duż kliknięć już chyba nabiliśmy ROL.

  49. "Pawel" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 12:00:05 napisał:

    Masz racje nie ma sensu dalej komentowac Twoich postow bo wedlug Ciebie calym lekiem na kolej w regionie jest utworzenie przystanku. Szkoda mojego pisania jak uwazasz ze pojawia sie tlumy korzystajacych z pociagow po utworzeniu takiego przystanku. Ja jestem zdania ze te tlumy pojawilyby sie po takiej przebudowie polaczenia Zamość – Lublin, ktora znacznie skrocilaby czas przejazdu. Mamy prawo do swojego zdania i niech tak pozostanie bo widze ze nie mamy o czym dyskutowac. Osobistych „wycieczek” z mojej strony napewno sie nie doczekasz sie bo to nie moj poziom intelektualny.
    Pozdrawiam

  50. "lawyer" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 12:05:58 napisał:

    Trudno się nie zgodzić z ad i innymi, którzy postulują o wspólny dworzec PKP i autobusów, busów, np. przy Peowiaków, tj. w miarę w centrum miasta.
    Na pierwszy rzut oka wygląda pięknie. Ale, ….
    Oprócz budowy samego przystanku potrzeba kilku innych inwestycji.
    Dodatkowo konieczna byłaby budowa nowych przystanków MZK a właściwie to także i tras przejazdu autobusów MZK aby docierały one w bezpośrednie sąsiedztwo takiego dworca.
    Dodatkowo pewnie za zasadne należałoby uznać zbudowanie kolejnych parkingów aby osoby, które korzystają z komunikacji zbiorowej miały gdzie pozostawić swoje auta gdy z komunikacji korzystają aby np. dotrzeć do Lublina z rana i po południu powrócić. Jak też aby mieli gdzie zaparkować Ci, którzy wyjeżdżają lub odwożą pasażerów.
    Dla zoobrazowania kosztów – koszt jednokrawędziowego przystanku przy torze we Włoszczowej wraz z parkingiem kosztował łącznie 3 mln 120 tys złotych – link:
    http://orka2.sejm.gov.pl/IZ5.nsf/main/70F1426D
    Ale tam sfinansował to budżet Państwa i PKP (koszt samorządów wyniósł tylko 320 tys).

    W mojej ocenie największym problemem z tym związanym jest to, że Miasto Zamość będzie musiało za tą infrastrukturę zapłacić i ją utrzymywać.
    Nadto połączenia z Lublinem faktycznie nie są rewelacyjne ze względu na czas przejazdu dużo dłuższy i kiepskie usytuowanie dworca PKP w Lublinie.
    Jeśli już to w miarę sensownie wyglądają połączenia z Warszawą, gdzie relacja czasu przejazdu nie wygląda już tak tragicznie i możemy dojechać do centrum.

    Może więc jednak lepiej jest rozważać utrzymanie dotychczasowego dworca PKP przy Szczebrzeskiej i ewentualne rozważenie aby był tam także dworzec lub przystanek autobusów.
    A poza tym opowieści przyjezdnych, że przejeżdżają do Zamościa, wychodzą z dworca i widzą ….. niedźwiedzie. Bezcenne.

  51. "chryzelefantynowany" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 12:29:41 napisał:

    Bardzo ciekawa dyskusja Panowie. Miło poczytać.

  52. "BarteS" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 13:04:37 napisał:

    @lawyer:

    Drobna acz znacząca poprawka. We Włoszczowej Płn. 3,1mln to kwota zarezerwowana na całą gruntowną modernizację stacji pod najwyższe na sieci PLK standardy. Sama budowa 400m peronu zdolnego przyjąć każdy skład pasażerski poruszający się po sieci PKP PLK kosztowała o ile dobrze pamiętam 800 000zł.
    Ale to i tak trochę nie ta skala co w Zamościu i niema sensu tego zestawiać. Drugim biegunem są krótkie 100-150 metrowe perony pod szynobusy budowane w Izbicy, Zagrodach czy Nowinach. Tam koszty zamykały się w 30 000 – 50 000zł. Myśle, że Kaufland z uwagi na konieczność relokacji sporych mas ziemi i budowę podjazdów do Wyszyńskiego kosztowałby w granicach 500 000zł w wersji pesymistycznej. Na 600 000 z hakiem wyceniali peron wyspowy wraz z torem dodatkowym i zabudową SRK na Peowiaków. Czyli de facto budowę małej stacji :).
    Zresztą, tak jak wspomniałem już wcześniej. Przystanki kaufland i obwodnica możnaby sfinansować w RPO na lata 14-20, bez udziału finansowego miasta. Chodzi tylko o oto, aby miasto zdefiniowało pozytywnie swoją postawę wobec takiej inwestycji. To znaczy, aby nie było zagrożenia wstrzymywania inwestycji przeciąganiem decyzji administracyjnych i aby poszedł jakiś pozytywny sygnał do władz wojewódzkich w stylu nawet ogólnikowego pisma, że „my miasto popieramy taki pomysł i chcielibyśmy aby w RPO taki projekt sie znalazł”. Reszta będzie już piłką po stronie PKP PLK (beneficjenta) i województwa.

    Nie jest też prawdą, że miasto miałoby partycypować w kosztach utrzymania kolejowej części inwestcji (peronu itp.) to jest zadanie własne PKP PLK, które zresztą i nie mogłoby zostać nijak zcedowane na miasto bo niema ku temu narzędzi prawnych. Chyba, że miał Pan na myśli utrzymanie dworca MZK itp. przyległości. Wtedy owszem nie jest to zadanie PKP PLK. Ale też przy lokalizacji kaufland z przyczyn czysto obiektywnych nie bierzemy pod uwagę integracji z transportem drogowym. Jest to element kompromisu.

  53. "Marta" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 15:44:24 napisał:

    W końcu niech w naszym mieście będą ładne dworce, tak aby można było dojechać bez przesiadek, jak człowiek a nie jak bydło do najważniejszych miast. Niech to będzie wizytówka.
    Tylko, żeby to nie była kolejna podpucha, że miasto kupi to za 150 000 zł.

  54. "Marta" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 16:32:05 napisał:

    DLA MNIE NIE ULEGA WĄTPLIWOŚCI ŻE TA PROPOZYCJA TO ZWYKŁA PODPUCHA PRZED WYBORAMI samorządowymi jakie nas będą czekać. NA Czym TO POLEGA – WĄTPLIWE ABY PKP ZGODZIŁA SIĘ SPRZEDAĆ ZA GROSZE BUDYNEK ZWŁASZCZA W TAKIM MIEJSCU. Kwota 150 jest nierealna do tego co chce się zrobić. może być tak próbowaliśmy nie udało się – co na pewno skutecznie opozycji zamknie usta – a dla wyborców

    NAGLE WŁADZA SIĘ OBUDZIŁA – TRANSPORT PUBLICZNY KULEJE – BO NIE MA GOSPODARZA, NA DWORCU PKS ABY KUPIĆ BILETY MIESIĘCZNE TRZEBA ALBO PROSIĆ KOGOŚ ZNAJOMEGO ALBO BRAĆ SOBIE WOLNE. W trakcie kadencji okazuje się że Zamość bez pociągów. Zawsze w takich kwestiach PKP współpracuje z samorządem -co do sposobu finansowania lokalnych połączeń. W tym wszystkim brak jest tej informacji -skąd wziąć kasę na utrzymanie tych połączeń? Poza tym sama specyfika organizacyjna PKP – a wiec podzielenie grom wie po co – na spółki a, b c d itd. w której spółka a. ponosi koszty utrzymania torowisk i peronów, spółka b płaci grosze za używanie torów i dworców – efekt jest taki, że spółka b zawsze będzie zarabiała – a spółka a będzie dokładała do interesu – a skąd jak nie ma – z budżetu.
    Poza tym transport publiczny w UE jest dotowany – na rożne sposoby, cz to pod przykrywką ekologii czy innych motywów.

    A SKORO MÓWIMY O UE – POJAWIŁO SIĘ DUŻO KASY Z TYCH ŚRODKÓW. TE ŚRODKI POWINNY SKUTKOWAĆ TWORZENIEM MIEJSC PRACY. miejsca pracy, rozwój przedsiębiorczości – to dodatkowe środki dla budżetu miasta z tytułu udział samorządu w podatkach bezpośrednich PIT i CIT.
    w tym miejscu warto się zastanowić czy pozyskane środki z UE na rewitalizację, czy rozwój turystyki to nie są środki stracone? Ile Zamość zarobił na turystyce a ile go promocja turystyki kosztowała?

    Jesienią będą wybory. Dworzec z prawdziwego zdarzenia jest potrzebny. Zamościowi dla rozwoju potrzebna jest z prawdziwego zdarzenia infrastruktura transportowa i kolejowa – bo inaczej Zamość będzie poza obiegiem gospodarczym.
    Przecież jeszcze do niedawna na Dworcu PKS wisiała reklama Wizy do Niemiec. PKS jest niewydolny bo od zawsze był źle zarządzany i są tego opłakane skutki. Ten Dworzec to komuna lat 80-tych- on już dawno powinien być zmodernizowany. przynajmniej od 20 lat,
    To jest temat rzeka, i zobaczymy co nasi kandydaci na radnych czy prezydenta powiedzą jakie będą mieli pomysły.

  55. "Marta" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 16:38:03 napisał:

    Dlatego takie kwiatki należy torpedować. W dzień nie zrobił się tego co nie zrobiło się przez cała kadencję lub kadencje.

  56. "Roman" dnia 3 stycznia 2014 o godzinie 17:54:27 napisał:

    Panie Pawle, z Pana słów wnioskuję, że studiował Pan już dość dawno temu – w sytuacji, gdy pociągami do Lublina nie były szynobusy, a cena za przejazd koleją była wyższa niż busem. Obecnie sytuacja jest dużo lepsza (autobusy szynowe nie tracą czasu na zmianę czoła lokomotywy, prędkość szlakowa na odcinku do Rejowca została znacznie podniesiona, a cena za przejazd jest niższa niż za busa), czego efekty naprawdę widać zwłaszcza podczas tzw. szczytów weekendowych. Zwracam też uwagę, że wiele osób jadących busami to podróżujący do Hrubieszowa, którzy nie mają żadnej alternatywy, co sprzyja patologiom w postaci np. wczesnej pory ostatniego kursu na tej trasie.

  57. "kolej na kolej" dnia 4 stycznia 2014 o godzinie 15:30:31 napisał:

    Ciekawy jestem co wyjdzie z tych planów.Moim zdaniem już dawno budynek dworca i okolice powinny były zostać poddane remontowi i rewitalizacji ale zabytki były ważniejsze.Czy ta mała kwota wystarczy aby doprowadzić dworzec do porządku śmiem wątpić.Dobrze natomiast,że odstąpiono od planów budowania kolejnych przystanków kolejowych.Zamość nie jest aż tak duży by nie móc podejść pieszo lub podjechać autobusem.Najważniejsze zadania na najbliższą przyszłość to oprócz remontu dworca także remont torów,polepszenie komfortu jazdy a dokładnie czasu przejazdu.Nie zgodzę się z którymś z przedmówców,że pociągi jeżdżą szybko.2h z okładem do Lublina to szybko?Pociąg powinien pokonywać ta trasę w 1h.Nie podobają mi się też niektóre nieżyciowe godziny odjazdu pociągu np pociąg do Chełma odjeżdża zbyt póżno a powrotny jest niedługo póżniej-kompletny brak w tym logiki-bo większość pasażerów raczej jeżdzi do Chełma a nie oczekuje tam na przesiadkę.Poza tym uważam że trzeba zelektryfikować połączenia do Zamościa ponieważ hamuje to możliwość rozwoju kolei w regionie w przyszłośći.Bez tych wszystkich działań nie ma mowy o rozwoju kolei w Zamościu i okolicach.zastanawiam się też czy przejście dworca pod zarząd miasta nie spowoduje w przyszłośći jego sprywatyzowania i sprzedaży?Czy istnieje jakaś możliwość zabezpieczenia się przed takimi ruchami gdyby komuś przyszło to do głowy?

  58. "prq" dnia 5 stycznia 2014 o godzinie 7:52:01 napisał:

    Zgadzam się z BarteSem.
    Autobusy szynowe do Lublina jeżdżą rzadziej i trochę dłużej, ale:
    -są punktualne,
    -mają tańsze bilety
    -mają przestronniejsze miejsca siedzące
    -mają WC (dla wielu pasażerów jest to ważne)
    -mają klimatyzację,
    -można nimi przewieźć wózek inwalidzki, dziecięcy, rower, psa, większy bagaż bez proszenia kierowcy o łaskę i zawsze znajdzie się na to miejsce,
    -jest miejsce żeby np. przewinąć małe dziecko,
    -nie trzeba rezerwować sobie miejsca, bilet można kupić w pociągu,
    -lepsze dla ludzi np. z chorobą lokomocyjną,
    -można łatwiej zabrać się większą grupą, pogadać po drodze,
    -wygodniej się zdrzemnąć, poczytać książkę, skorzystać z Internetu (w co drugim jest wifi i gniazdka do laptopów)
    -można dojechać do małych miejscowości po drodze
    -łatwiej pojechać dalej przesiadając się na PKP w Lublinie (tam jest dużo połączeń) i nie tłuc się tam np. na PKS, łatwiej można na całej trasie kupić bilet i sobie ją ułożyć.

    Przystanek na Peowiaków:
    -przybliża do szynobusa dużą część miasta, głównie osiedle Planty, zachodnie Zamoyskiego, północny Promyk, Urząd Wojewódzki i pozostałe instytucje przy Partyzantów, autobusy MZK jadące Partyzantów-Piłsudskiego, Wyszyńskiego-Peowiaków, PKSy i busy zajeżdżające koło SDH.

    Wszędzie tam można by było łatwo i wygodnie dojść pieszo, póki co taką możliwość mają ludzie z Karolówki, bo reszta ma po drodze kamienistą Starówkę albo długą drogę przez zabłocony park.

    Nie paraliżuje ruchu bo jest krótki i łatwo się rozpędza.

    Dlatego też wielu ludzi zdecyduje się wówczas nawet trochę poczekać i pojechać szynobusem.
    Podobnie jak w Lubartowie, gdzie w zeszłym roku wybudowano przystanki w dogodnych miejscach i ludzie od razu wybrali nogami.

    Chodzi o mały peron z zadaszeniem i ławkami w miejscu nieco obniżonym, skąd nie będzie zasłaniał Starówki. Koszt dla miasta to prawdopodobnie max kilkadziesiąt tys. zł.

  59. "ll" dnia 5 stycznia 2014 o godzinie 15:08:34 napisał:

    W Krasnymstawie są 2 przystanki kolejowe, w Chełmie 2 przystanki.

  60. "mieszkaniec" dnia 5 stycznia 2014 o godzinie 18:33:46 napisał:

    mozecie sobie podyskutowac Zamojskiemu nie podrodze na peowiakow do szynobusa wiec temat zamkniety nie bedzie przystanku na peowiakow

  61. "ty51-17" dnia 5 stycznia 2014 o godzinie 19:25:39 napisał:

    Molestować hrabiego można jak najbardziej, chociaż faktycznie nic z tej Starówki raczej nie będzie, ale zrobi się podbudowę polityczną pod inne lokalizacje, niezależne od zgody miasta. Moje robocze propozycje to: „Zamość Urząd Skarbowy” oraz „Zamość – Basen”. Pierwsza lokalizacja w miejscu obecnego dzikiego przejścia przy mleczarni a druga przy budce dróżnika. A na Legionów szykują się w przyszłości wielkie centra handlowe na działkach wokół kolei.Atutem tu będzie także duże skupisko bloków , których mieszkańcy licznie dojeżdżają pociągami z obecnego dworca. No i podstawowa sprawa – teren poza strefą konserwatorską , więc żadne uzgodnienia nie są potrzebne. No i kiedyś podobna lokalizacja zaproponowana została przez samego hrabiego co można politycznie wykorzystać.

  62. "BarteS" dnia 5 stycznia 2014 o godzinie 21:04:58 napisał:

    Mnie najbardziej rozbrajały teksty w stylu:
    „budowa nowych przystanków nic nie da, nic nie zmieni”

    Wszędzie w Lubelskim gdzie przybliżono przystanki do generatorów ruchu, frekwencja w krótkim czasie wzrosła o kilkadziesiąt %. Ale w Zamościu oczywiście zdaniem przeciwników, jakimś dziwnym trafem tak nie będzie.

    I jeszcze jedno. Zwracam uwagę na to, że styl wypowiedzi takiego „k”, „Pawła” i „kolei na kolej” jest na tyle podobny, że nie zdziwiłbym się gdybyśmy dyskutowali z jedną i tą samą osobą. Co jeszcze ciekawsze, przeciwnicy zamilkli gdy temat spadł z eksponowanego miejsca w nagłówku ROL. To też o czymś świadczy. W najmniej spiskowej wersji, o hejterskim rodowodzie komentarzy ;)

  63. "Paweł" dnia 6 stycznia 2014 o godzinie 9:06:56 napisał:

    Może dlatego nikt nie odpisuje bo szkoda zdrowia na kogos kto gdy przeczyta opinie z ktora sie nie zgadza obraża i wyzywa od troli albo Aronow. Nie przyjmujesz do wiadomości ze mozliwe jest ze nie tylko jedna osoba moze miec inne zdanie od Ciebie i snujesz terorie spiskowe jak jeden pan pokoazywany czasami w tv.

  64. "AB" dnia 6 stycznia 2014 o godzinie 9:37:58 napisał:

    Nie rozumiem po co tyle hałasu w ubiegłym roku sam byłem zainteresowany zakupem dworca ale w Lublinie powiedziano,ze nie jest na sprzedaż i raczej nie będzie

  65. "k" dnia 6 stycznia 2014 o godzinie 9:39:19 napisał:

    Panie Bartes czy chodzi Panu o polityczną hucpę, czy o meritum sprawy? Uważam, że prowokuje Pan do jakiejś kłótni w której wcale nie chodzi o dobro Zamościa,jak również Zamojszczyzny. Może wydawać się, iż zaczepki i jakiejś podejrzenia (np. że wszystkie komentarze są pisane przez jedną i tą samą osobę), a nie merytoryczne komentarze są Pana domeną. Jaka „jest kolej na Zamojszczyźnie” każdy widzi i wie. Nie pomogą żadne wykręty typu: być może w przyszłości zbudujemy kiedyś jakiś jeden mały przystanek kolejowy w Zamościu (a przy okazji bardzo będzie tanio – prawie bez kosztów)i w całym subregionie zamojskim zapanuje taka radość jak w Lubartowie.
    Panie Bartes szukaj Pan winnych degradacji kolei – jeżeli Pan tak uważa, gdzie indziej. Nie wśród zwykłych mieszkańców Zamościa, a także nie wśród ludzi, którzy koleją nie kierują. Były ogromne środki UE dla kolei i co – czyżby w przypadku Zamościa winne było Stare Miasto? Powtórzę daj Pan spokój. A poza tym prowizorka nie stanowi rozwoju. Jest to coś tymczasowego i czasami byle jakiego. Cieszę się, że powyżej Internauta „kolej na kolej” podsumował całą naszą dyskusję słowami: „Poza tym uważam że trzeba zelektryfikować połączenia do Zamościa ponieważ hamuje to możliwość rozwoju kolei w regionie w przyszłości.Bez tych wszystkich działań nie ma mowy o rozwoju kolei w Zamościu i okolicach”. Innymi kategoriami niż Pan myślą również jak sadzę młodzi mieszkańcy Zamościa jak np. Pan Paweł, który powyżej napisał „Ja jestem zdania ze te tlumy pojawilyby sie po takiej przebudowie polaczenia Zamość – Lublin, ktora znacznie skrocilaby czas przejazdu”.
    W pełni zgadzam się z nim.

  66. "Roman" dnia 6 stycznia 2014 o godzinie 10:52:00 napisał:

    A pan k w dalszym ciągu uważa, że władze Zamościa i pani konserwator to „zwykli mieszkańcy miasta”? W takim razie nie mam więcej pytań.

  67. "ty51-17" dnia 6 stycznia 2014 o godzinie 11:36:46 napisał:

    Elektryfikacja w przypadku braku przebudowy nie znaczy nic! Jeżeli niektórym wydaje się, że przyczepienie druta poprawi komfort jazdy to niech się przejadą zakopianką czy na Śląsku. Owszem, na pewno taka przebudowa przyśpieszyła by znacznie prędkość , ale właśnie do niej nie doszło dzięki głupocie zarządzających miastem. Wiele razy już była opisywana sytuacja jak to władze miasta nie zainteresowały się pozyskaniem środków z UE na budowę szybkiej kolei z Zamościa do Lublina. Kasę chciała dać Warszawa, kasę dawał Lublin a olał to Zamojski. Więc wszelkie pretensje odnośnie czasu przejazdu należy wiadomo do kogo kierować. W tym kontekście wypada prosić od miasta o ten skromny gest czy jak wy to nazywacie prowizoryczny. A te krzaki, które rosną na Peowiaków tao jak nazwiesz? Ogrodem botanicznym. Zamość – ładne miasto, ale z racji położenia na prowincji w wielu fragmentach jest prowizorką. Ot chociażby nasze zoo – zachwycany się nim słusznie, mając na uwadze to co wcześniej było. Ale opinie zwiedzających z innych miast, w szczególności tych dalszych nie są tak pochlebne. Macie bardzo ładne klatki, ale w tej chwili odchodzi się od krat. To prowizorka, tylko, że estetyczna, lepsza niż ta co była wcześniej, a najważniejsze – tania w utrzymaniu, ponieważ nowoczesne wybiegi kosztują. Domagają się tutaj niektórzy pendolino zapominając, że mieszkają na prowincji. Zamość nie jest pępkiem świata. A odnośnie stosunku młodzieży do zamojskich pociągów to zapraszam dzisiaj o 16.20 na dworzec główny. W tym roku już nie nagrywamy szynobusów, ponieważ spowszedniały ale za chwilę podlinkuję nieliczne świąteczne kursy , które udało mi się nagrać.

  68. "k" dnia 6 stycznia 2014 o godzinie 16:16:43 napisał:

    Przyznam, że znam kilku kolejarzy, którzy nie protestowali, gdy im likwidowano miejsca pracy w Zamościu. Później usłyszałem od niektórych z nich, że za wszelkie zło, które ich spotkało nie odpowiadają oni, ani ich przełożeni, tylko miasto Zamość. Przypuszczam, ze jest to tzw. Freudowskie wyparcie: nie są winni swojego losu oni (kolejarze), nie jest winien właściciel, ani zarządca kolei, a tylko „straszliwe” otoczenie. Pan Panie ty57-17 opowiada te same „głodne kawałki” o tym, że ktoś inny, a nie kolej odpowiada za swój „los”. Powiem Panu, ze ja jako zwykły mieszkaniec nie mogłem nic w sprawie kolei uczynić. Myślę, że inni nie będący jej właścicielami także nie mogli. Właściwe jest tu pewne powiedzenie „co komu do domu jak chałupa nie jego”. Poza tym Panie ty57-17 proszę nie rób z budowy jakiegoś przystanku programu rozwoju całej Zamojszczyzny.
    Nie domagam się też od nikogo Pendolino. Nie domagam się niczego. W tej chwili szynobusami jeździ trochę studentów bo mają zniżkę płacąc za bilet do Lublina 5 czy 6 zł. Z chwilą zmniejszenia liczby studentów, pasażerów będzie jak na lekarstwo i wtedy (jak również wyżej napisałem) przypuszczam, że szynobusy zostaną skierowane do Szastarki, Lubartowa itd. Kolej zniknie z krajobrazu Zamościa.
    Nie będę się tym martwił. Także nie będzie się martwić jak sądzę młodsze pokolenie Zamościan, które już nie czuje się gorsze i niegodne cywilizowanych środków transportu. Będą korzystali z innych możliwości. A kolej niech robi co chce – przecież nie mam na to żadnego wpływu.
    Dobrze, że miasto uratuje budynek dworca kolejowego.

  69. "Lew Morski" dnia 6 stycznia 2014 o godzinie 16:40:07 napisał:

    Miasto nie uratuje budynku dworca kolejowego i proszę to sobie raz na zawsze zapamiętać. Albo dalej żyć złudzeniami o dobrych włodarzach miasta, którzy tworzą wirtualne zapisy w budżecie.

  70. "Lemon" dnia 6 stycznia 2014 o godzinie 17:45:29 napisał:

    Pociagi to jedna z najwygodniejszych form transportu ale musi byc szybka by dziala z powodzeniem. Jak szybka? Lublin max 1 godzina, Warszawa max 2.5h. I wszystkie busy leza.

  71. "ty51-17" dnia 6 stycznia 2014 o godzinie 19:55:42 napisał:
  72. "ty51-17" dnia 6 stycznia 2014 o godzinie 20:00:16 napisał:

    http://www.youtube.com/watch?v=Xgkovt-xj-U
    Bo to nie Zamościanie, tylko kosmici w tych pociągach siedzą. No tak, w Zamościu to władza zawsze wie lepiej a najbardziej bylibyście szczęśliwi, żeby wszyscy stąd wyjechali i nie mieli czym wracać, bo wtedy mieli byście z hrabią święty spokój. Tylko nie wiem po co chcecie kupować ten dworzec, jak to przeżytek waszym zdaniem i z pociągów w przyszłości nikt nie będzie korzystał. Obiekt wpisany do rejestrów zabytków, nikt go nie ukradnie, nic mu nie grozi. Śmiech na sali, a śmieje się z Zamościa cała Polska.

  73. "Bartek1242" dnia 6 stycznia 2014 o godzinie 21:46:54 napisał:

    Elektryfikacja nie jest nam wcale do niczego potrzebna i nie sprawi że kolej będzie nowocześniejsza. Nie poprawi także czasu przejazdu. Budowa nowych przystanków może nie skróci czasu przejazdu ale może skrócić ogólny czas podróży, ponieważ z wielu punktów w mieście można będzie spokojnie dotrzeć na te nowe przystanki. Nowe przystanki mogą być pierwszym krokiem do zwiększenia ruchu na trasie do Lublina poprzez właśnie ułatwienie dotarcia do pociągu. Myślę że następnymi krokami powinno być skrócenie czasu przejazdu poprzez budowę łączników w Zawadzie i Rejowcu oraz podniesienie prędkości szlakowej na odcinku Ruskie Piaski – Rejowiec. Myślę że wówczas można by uzyskać czas przejazdu na poziomie ok. 1.5h co może być naprawdę dobrą konkurencją dla busów, a jako że pociągi o wiele przewyższają busy pod względem komfortu i ceny to wówczas można się spodziewać wzrostu natężenia ruchu. W elektryfikację można się bawić dopiero gdy zaspokojone zostaną pierwszorzędne potrzeby czyli dobra dostępność poprzez nowe przystanki i modernizację trasy. Pierwszy krok czyli przystanki jest dość łatwo zrealizować ale niestety władze miasta za wszelką cenę chcą do tego nie dopuścić co jest moim zdaniem po prostu głupie. Modernizacja linii to już inna bajka i tym powinna być zainteresowana PLK np. w ramach projektu RPO ale to już temat na inną dyskusję i do zrealizowania w innej perspektywie czasowej. Jednak pierwszy krok w tej sprawie czyli przystanki powinien być zrobiony jak najszybciej.

    @Paweł: Widzę że dawno pociągiem Pan nie jechał. Owszem x lat temu z Zamościa w kierunku Lublina jeździły pociągi rzadko i w żółwim tempie ale teraz kolej poczyniła ogromne postępy. Wcześniej uciążliwa była zmiana czoła pociągu w Zawadzie i Rejowcu poprzez długotrwałe manewry lokomotywy. Od 2011 roku do Zamościa jeżdżą nowoczesne szynobusy w których zmiana czoła nie jest aż tak uciążliwa i mają leprze przyspieszenie od normalnego składu. Poza tym są one bardziej ekonomiczne i przyjazne dla pasażera. Cena biletu normalnego to 13zł a przypominam że obowiązują jeszcze zniżki dla studentów i uczniów. Busy natomiast stoją w miejscu. Ciągle jeżdżą samochody dostawcze z powstawianymi ciasno siedzeniami gdzie osoby wyższe jak 180cm muszą trzymać kolana pod brodą. Cena biletu to 15zł i to bez żadnych ulg. Może kiedyś jak Pan jeździł na uczelnie to nie było lepszej alternatywy i się wcale nie dziwię że wszyscy studenci jeździli busami ale teraz mając wygodniejszy i tańszy środek transportu wcale mnie nie dziwią potoki na filmie który wrzucił kolego ty51-17. Sam zresztą jechałem tym kursem ;)

  74. "Paweł" dnia 7 stycznia 2014 o godzinie 8:12:08 napisał:

    Panie Bartku ma Pan racje, pociagiem jechalem bardzo dawno i super, ze tak to wyglada jak na filmiku zamieszczonym przez Pana TY51-17.
    Podoba mi sie co Pan napisal w swoim poscie. Pisze Pan o tym zeby nowa lokalizacja byla pierwszym krokiem do zwiekszenia ilosci korzystajacych z pociagow i zeby skonczylo sie to w nastepnym etapie modernizacją linii kolejowej. Chcialbym tylko tak jak Pana napisal zeby kolej tylko na pierwszym etapie nie poprzestala i zmodernizowala linie kolejowa w takim stopniu jak Pan pisze. Jestem przekonany, ze po osiagnieciu czasu przejazdu w granicach 1,5h do Lublina widok taki jak na filmiku niebylby tylko w czasie swiatecznym, ale takze w inne dni i nikt by nie mowil o konkurencji busow w stosunku do pociagow.
    Nie chce mi sie czytac kolejny raz wszystkich postow, ale nikt chyba nie pisal ze tory nalezy zlikwidowac tak wiec odwolania do powiazan kogokolwiek z piszacych z wladzami Zamoscia jest chyba nie na miejscu. Stosunek rzadzacych Zamosciem do sprawy pociagow jest znany i tylko czlowiek uposledzony popieralby takie dzialania (likwidacja torow).
    Część z wypowiadających się na forum ma poprostu pobożne życzenia do PLK i rzadu o modernizacje linii kolejowej. Jezeli ludzi chcących modernizacji linii kolejowej uważacie za wrogów koleji to gratuluje i życze tylko takich wrogow. Mam oczywiscie swiadomosc ze na taka modernizacje linii kolejowej nie ma co liczyc i pozostanie to w sferze życzeń na długie lata.

  75. "655" dnia 7 stycznia 2014 o godzinie 12:51:12 napisał:

    Podziękujmy wszyscy Zamojskiemu najlepiej przy okazji wyborów,wydał grube miliony na skansen do którego nie będzie można dojechać.Gdyby był dobrym zarządcą dogadałby się z kim trzeba stojących wyżej od niego i wyremontowano by tory,przystosowano do wyższych prędkośći i to byłby pierwszy z kroków do przyciągnięcia ludzi do kolei.Jeszcze jedno,czegoś tu nie rozumiem,nie rozumiem studentów wolących przepłacać na bus niż tanio jak barszcz jechać pociągiem,dla mnie niepojęte-takie ceny są często stosowane do wykończenia konkurencji na starcie a w szynobusach obowiązują przez cały czas!

  76. "BarteS" dnia 7 stycznia 2014 o godzinie 15:15:54 napisał:

    Slusznie (nawet moj oponent) zauwazyl, ze nowe przystanki w Zamosciu to pierwszy etap dla porprawy dostepnosci komunikacyjnej. A jesli pierwszy to chyba logiczne, ze od niego trzeba zaczac! I dodam jeszcze, ze to krok dla porpway dostepnosci komunikacyjnej nie tylko samego Zamoscia ale i calego subregionu. Bo chociaz minimalne zblizenie do sibie przystankow kolejowych i autobusowych ma tu wielki sens.

    No i nie patrzcie tylko w ten Lublin. Przytaczalem przyklad linii Hrubieszow – Zamosc – Bilgoraj gdzie szynobusy bylyby juz przy obecnych predkosciach konkurencujne wobec autobusow i busow, gdyby tylko dalo sie z takiego szynobusu wysiasc w centrum Zamoscia i na Zamoyskiego. W tej chwili opcja kolejowa przegrywa na kierunku hrubieszowskim wylacznie przez brak tych przystankow.

    Nie jest tez tak, ze zla kolej nie inwestuje nic w naszym regionie. Po upadku projektu modernizacji Zamosc – Lublin (spowodowanym przez zamojskie wladze) zrobiono naprawe glowna Krasnystaw – Zawada (sama PKP PLK z siebie to zrobila). Predkosci dopuszczalne podniesiono z 30-70 do 80-120km/h.
    Rok temu PKP PLK zrobila naprawe Zawada – Zamosc Nowa Osada.
    w tym roku harmonogramy zakldaja naprawy glowne odcinkow Zwierzyniec – Belzec i Zamosc – Werbkowice.
    Od roku 2010 PKP PLK wspolnie z gminami zbudowala/przebudowala przystanki: Izbica, Nowiny, Ruskie Piaski, Zagrody Kosciol. W chwili obecnej jest modernizowana ladownia Miaczyn we wspolpracy z inwestorem budujacym magazyny w tej miejscowosci.

    Jak na tym tle wyglada Zamosc? Dwa lata zabawy w kotka i myszke ze strony zamojskich wladz, wokol lokalizacji na Peowiakow. Kolej w miescie ma status lediwe tolerowany. Efekty jak widac golym okiem.

    Teraz przychodzi okazja by PKP PLK jako beneficjent srodkow unijnych mogla pozyskac srodki w ramach RPO na budowe przystankow „Kaufland” i „Obwodnica”. Przydalby sie chociaz gest/deklaracja poparcia ze strony miasta. Tak malo i az tyle jak widac.

    Juz nawet nie mowie, ze to musialoby byc te 150 000zl ktore akurat starczyloby na sfinansowanie dokumentacji technicznej, bo to bylaby super opcja!
    Ale pewnie sa tez i inne wydatki zwiazane z transportem. Jesli juz koniecznie chca tyle pieniedzy na cos transportowego przeznaczyc to akurat to co zapisali w budzecie rowiazaniem najglupszym z mozliwych.

  77. "a" dnia 7 stycznia 2014 o godzinie 15:38:28 napisał:

    W Płocku też kolej była niepotrzebna. Teraz płaczą rzewnymi łzami. Tak są zdesperowani, że rozważają budowę nie przystanków a… linii kolejowej do Modlina. A że miasto trochę większe od Zamościa i województwo bogatsze to może im się kiedyś uda.
    Inwestycji infrastrukturalnych nie można i nie powinno się obliczać „na dziś”. „17-stka” też nie powstała dlatego, że ktoś potrzebował przewieźć 100 ton cegieł z Warszawy do Lwowa:). Nie budujcie od razu CMK Lublin-Zamość – jak wspominał tu już ktoś wystarczą drobne modernizacje a sytuacja zmienia się wyraźnie na korzyść.
    Jeśli region ma rozwijać się i być atrakcyjniejszy dla potencjalnych inwestorów to każdą możliwą złotówkę trzeba wydawać na infrastrukturę. Myślenie: „jak sprowadzi się inwestor to wybudujemy mu infrastrukturę” jest samobójcze.

  78. "k" dnia 7 stycznia 2014 o godzinie 16:41:32 napisał:

    Ktoś wyżej napisał: „Elektryfikacja nie jest nam wcale do niczego potrzebna”. Przyznam, że tekst ten mnie poraził, ale także od razu skojarzył mi się z wystąpieniami grupy Monty Pythona, zwłaszcza iż dalej czytam o konieczności zaspokojenia pierwszorzędnych potrzeb. Wydawało mi się, że pierwszorzędne potrzeby zaspokojono w 1915 roku kiedy to otwarto kolej Rejowiec–Zawada –Zamość. Dziwię, że po prawie po 100 latach (bez 1 roku)ktoś nadal chce zaspokajać te same podstawowe potrzeby.
    Nie muszę chyba wyjaśniać, że potrzeby zredukowane do roku 1915 i inne bardzo im podobne to delikatnie mówiąc stagnacja. A stagnacja to dziś cofanie się w rozwoju, a to dlatego, że inni wokół nie zatrzymali się, a prą do „przodu” czasami z dużą „kolejową prędkością”.
    Dodam, że w moim przekonaniu brakuje śmiałej wizji modernizacji kolei, ale także innych dziedzin życia gospodarczego na naszym terenie – stąd ucieczka młodzieży z Zamojszczyzny.
    No cóż- zaspokajanie podstawowych potrzeb to dziś stanowczo za mało.

  79. "Lew Morski" dnia 7 stycznia 2014 o godzinie 17:17:43 napisał:

    Panie k, ktoś kilka dni temu pod tym artykułem zadał Panu pytanie o Pańskie priorytety wakacyjno-samochodowo-AGD-owskie. Mógłby się Pan do niego wreszcie odnieść? Wracam do tej kwestii również w odniesieniu do Pana ostatniego komentarza.

  80. "k" dnia 7 stycznia 2014 o godzinie 17:31:59 napisał:

    @ Lew Morski
    Nie wiem czy to pytanie jest adekwatne Pańskiego pseudonimu?

  81. "zik" dnia 7 stycznia 2014 o godzinie 17:54:15 napisał:

    a niby co ta elektryfikacja by zmieniła? myślisz, że pociąg elektryczny szybciej jedzie bo tych krętych, zaniedbanych szynach?

    żeby odczuć dużą różnicę w naszej regionalnej kolei powinno się wyremontować tory, tak żeby przynajmniej te 100km/h można było jechać. oczywiście nikt nawet nie planuje takich remontów, więc dajcie już sobie spokój dzieciaczki.

  82. "ty51-17" dnia 7 stycznia 2014 o godzinie 18:47:22 napisał:

    No ale już się jeździ 120 np Zawada – Ruskie Piaski, dalej szlakowa dochodzi przeważnie do 100, natomiast problemem są nasze słynne zawijasy, gdzie linia zakręca pod dużym kątem, czego wyprostować się nie da. Mimo wszystko takich serpentyn nie ma za wiele , co powoduje, że najbardziej istotnymi spowalniaczami są Zawada i Rejowiec gdzie następuje zmiana czoła pociągów. Na modernizację takich przejazdów była przewidziana spora kasa z UE , poszły propozycje z centrali województwa ale władze samorządowe tym zainteresowane nie były. Wiele razy to było opisywane w prasie specjalistycznej. Pieniądze z tej puli w przeważającej części poszły na remont linii z Lublina do Lubartowa. Elektryfikacja sama w sobie nic nie zmieni a generalnie obecnie nawet nie wpływa na komfort podróżowania, czego przykładem są nasze spalinowe SA134 w porównaniu z nawet zmodernizowanymi jednostkami EN57. I jedne i drugie mają takie same osiągi, ale komfort przejazdu w SA134 jest niewspółmiernie wielki. Ewentualnie można to rozpatrywać tylko w kontekście zanieczyszczenia paliwa aczkolwiek 134 są mają silniki spełniające wszelkie europejskie normy. Oczywiście można mówić tu o składach typu PENDOLINO, ale nikt o zdrowych zmysłach nie spodziewa się , że takie pociągi będą jeździć do Zamościa. Takie składy nie mają jak po głównych szlakach Polski kursować a co dopiero po drugorzędnych. Nie zmienimy też peryferyjnego charakteru położenia Zamościa, natomiast możemy w tym zakresie czerpać ze standardów światowych bardzo bogatych w takim kontekście. Na świecie wcale nie elektryfikuje się linii drugorzędnych lecz wprowadza kursowanie składów o napędzie uniwersalnym tj spalinowo – elektrycznym. Są to bardzo luksusowe pojazdy, w których w każdej chwili można zmienić napęd ze spalinowego na elektryczny lub odwrotnie nawet podczas biegu pociągu, tak, że nie powoduje to żadnych dyskomfortów podróży. Także obecność trakcji elektrycznej jest dla Roztocza zupełnie nie istotna, ewentualnie można to rozważać głównie pod kątem ochrony przyrody ( gdyby wystąpiły masowe przewozy towarów na LHSie ) a nie: zasadności funkcjonowania przewozów pasażerskich.

  83. "Lew Morski" dnia 7 stycznia 2014 o godzinie 19:05:51 napisał:

    Jeśli nie umie Pan odpowiadać na pytania, wystarczy powiedzieć, a nie kontrować ad personam, panie k.

  84. "k" dnia 8 stycznia 2014 o godzinie 7:32:06 napisał:

    Brak wizji nie tylko rozwoju,ale nawet utrzymania tego co jest (czyli marazm, stagnacja), poglądy, które wydają się podpisywaniem się pod dyskryminacją naszego subregionu, w końcu (nie chcę tu przesadzić)czy także nie zwykłe lenistwo – czyli brak woli walki o środki finansowe i polityczną atmosferę sprzyjającą np. modernizacji kolei na Zamojszczyźnie – tj. to wszystko czego akurat ja mieszkaniec tych terenów w żadnym wypadku zaakceptować nie mogę.
    Trudno było mi pojąć jak osoby tu mieszkające mogą pisać, że jesteśmy drugorzędni i prowincjonalni. A jednak to prawda.
    Panie Lwie Morski – rozumiem, że pyta Pan o środki. Sądzę iż Pan wie, że to pytanie obłudne. Dlaczego nie pyta Pan w jakim stopniu kolej dotychczas wykorzystała przyznane jej ogromne środki UE.

  85. "Lew Morski" dnia 8 stycznia 2014 o godzinie 10:22:51 napisał:

    A wie Pan co to jest TEN-T i jakie ma to coś znaczenie przy rozdziale środków unijnych? Podpowiem tylko, że w naszym regionie nie ma tego nic.

  86. "zik" dnia 8 stycznia 2014 o godzinie 13:03:18 napisał:

    ale ten-t to tylko część całej sieci kolejowej…
    to tak jakby mówić, że nie dostaniemy pieniędzy na drogi bo u nas nie ma autostrad…

  87. "oki" dnia 8 stycznia 2014 o godzinie 14:25:02 napisał:

    Do ” zik” nawet mi ciebie zal , ze nie wiesz co zmienila by elektryfikacja , to takie proste ale najwidoczniej dla ciebie to proste jak 100 metrow sznurka w kieszeni. Trudno , mysle ze wyjade z tego pieknego miasta robiac uprzednio tysiace zdjec aby nie tesknic . Wyjade przez ludzi ktorym nic nie potrzeba , ani kina/ byly sprzeciwy/ ani sadu / bo po co duzy / ani panstwowej uczelni /byly sprzeciwy , bo kto bedzie sie w nich uczyl skoro dzieci coraz mniej sie rodzi/ ani marketow / bo wykoncza sklepikarzy , ktorzy zdarli by skore aby zarobic i oddac dzieciom swoim do duzych miast/ ani odnowy starego miasta / jedyna wizytowka Zamoscia/. Za to dewiza jest NIC NIE MOZEMY , BO NAM NIE DADZA jest zakorzeniona jak perz. Dlaczego , dlaczego ?…….

  88. "zik" dnia 8 stycznia 2014 o godzinie 15:43:28 napisał:

    @oki chyba mylisz pojecie elektryfikacji ogólnej i elektryfikacji linii kolejowej, heheh
    tak wiec jedź sobie gdzie chcesz, busem nawet, skoro nie potrafisz przedstawić rzeczowych argumentów. takich ludzi nigdzie nie potrzebują.

  89. "Piśmack" dnia 14 stycznia 2014 o godzinie 16:49:50 napisał:

    Te działania to pozoranctwo; by przed wyborami powiedzieć, że „chcieliśmy też rozwijać kolej przeznaczyliśmy na to 150 tys zł.” Tak! za taką stosunkowo niską cenę udawać ” miłość do kolei” A przede wszystkim blokować i blokować latami to co ludziom potrzebne: przystanek kolejowy przy ul. Peowiaków.Teraz latami będą w „przeznaczane środki na kolej” co ma blokować wydatki na przystanek przy ul. Peowiaków. Za te 150 tys. zł. już dawno postawiono by przystanek. Lecz to nie pasuje właścicielom działek w okolicy ul. Peowiaków i dlatego blokują a „Prezio” tak otwarcie i cynicznie „pieprzy” o konserwatorze zabytków któremu szkodzi przystanek PKP a ten „syf tam latami ulokowany” nie szkodzi! Jest dogadane z tzw. konserwatorem zabytków, że ma być tam, bez kolei to i będzie. Jedno ze stowarzyszeń występowało w tej sprawie i co? Jaka odpowiedź? Olano sprawę. Wartość pomysłów władz obrazują „zrewitalizowane” obiekty; jakby ktoś zrobił tak tu knajpkę a tam sraczyk, a tam wernisaż .. A najlepiej widać wartość np ścieżynek – ludzie chodzą jak im wygodniej i będą tak chodzić! Pisałem: 90 stopni w prawo, 30 w lewo, 70 stopni w prawo, 50 m. do przejścia, 90 stopni w lewo itd itp. Paranoja, i kto z tą się paranoją dobrze czuje? Wydawało się poważni ludzie; nic z tego, nic nie dociera do szarych zwojów. Co dociera? widać. Jedyna droga nie pozwalać by w następnej kadencji byli ci sami fachowcy, głusi na potrzeby mieszkańców.Już do spółdzielni mieszkaniowych dociera i wreszcie są robione chodniki tam, którędy mieszkańcy chodzą. Jeszcze tylko spółdzielnie dogadałyby się i razem wystąpiły o obniżenie cen energii elektrycznej o możliwe około 20 proc. Jest na to wielki czas. A czy miasto wystąpiło o to do sprzedawców energii? Zamiast udawać , ze coś robią to niech myślą o potrzebach mieszkańców. Proszę tych pomysłów nie przedstawiać jako swoich przez różnych ” kandydatów” bye, bye, cwaniaczki

  90. "Piśmack" dnia 16 stycznia 2014 o godzinie 21:41:22 napisał:

    przeczytałem powyższe, i mam wrażenie,że Prezydent jest z innej epoki. Boi się kolei tych skomplikowanych urządzeń i dlatego popiera tylko to co pod wąsem obejmuje. A obejmuje tylko epokę przed-kolejową. Dlatego wnoszę: Odebrać samochód służbowy i przesadzić do dorożki oczywiście z woźnicą na etacie.Jak w ten sposób Zamość byłby rozsławiony Taki prezydent i w dorożce! Żywcem z „epoki” Byłoby to i oszczędne, i atrakcyjne, i ekologiczne a „grzyb hetmański” zyskałby strawę! Wstyd i nie wypada by tak udawać, że nie wie się o co chodzi. Zamiast krętaczyć powiedz Pan prosto: „Kolej w Zamościu po moim trupie”


UWAGA!! Komentarze zawierajace więcej niż 1 link(adres strony) są blokowane automatycznie przez system antyspamowy. Publikacja ich wymaga interwencji administratora. Aby opublikować więcej niż jeden link zalecamy publikację ich w kolejnych komentarzach.

Zapoznałem się z regulaminem usługi dostępnym na stronie http://roztocze.net/regulamin-kometarze/ i akceptuję jego postanowienia.

Anty-spam:

R E K L A M A