R E K L A M A

23 kwietnia 2017

roztocze.net

R E K L A M A

Portfele mieszkańców Lubelszczyzny świecą pustkami.

Taki wniosek można wysnuć z analiz przeprowadzonych przez Instytut badawczy GfK Polonia, który podał siłę nabywczą mieszkańców naszego kraju za 2016 r. Poza tym, nasz region zalicza się do najbiedniejszych obszarów kraju.

A cóż to takiego siła nabywcza ludności? To inaczej dochód rozporządzany, czyli to, co pozostaje nam w portfelach po odliczeniu podatków, kosztów mieszkania, podatku od nieruchomości, ogrzewania, wody, czyli to, co mamy „na czysto”. To równocześnie całkowita wartość towarów i usług, jakie możemy nabyć w ciągu roku.
Jak informuje „Dziennik Wschodni”, w naszym kraju od lat największą siłą nabywczą dysponują mieszkańcy okręgu warszawskiego, trójmiejskiego, śląskiego, czy poznańskiego. Analizując mapę siły nabywczej dla Polski, udostępnioną przez GfK, można stwierdzić, że Lubelszczyzna znajduje się, obok większości powiatów Podlasia, wszystkich na Podkarpaciu, byłego województwa radomskiego, siedleckiego i północnej części Mazowsza w gronie tych, które wyraźnie odcinają się od reszty kraju.     

Jedynym jaśniejszym punktem na mapie naszego regionu jest samo miasto Zamość. Być może, jak twierdzą niektórzy z zamojskich przedsiębiorców, wynika to z faktu, że niektóre firmy mają swoje centrale w Hetmańskim Grodzie, ale gros swojej działalności przeniosły już do większych ośrodków. Co prawda, koszty pracownicze u nas są znacznie niższe, ale w większych miastach jest znacznie większy obrót i to w konsekwencji podnosi siłę nabywczą mieszkańców Zamościa.
Wg analiz GfK w skali ogólnopolskiej, regionem o najwyższej sile nabywczej nadal pozostaje Warszawa, przy czym zasobność portfeli warszawiaków jest prawie dwukrotnie wyższa niż mieszkańców innych części Polski.

Na mapie siły nabywczej na mieszkańca (w podziale na powiaty), udostępnionej dzięki uprzejmości GfK Polonia, na niebiesko oznaczono obszary, których mieszkańcy dysponują najniższą siłą nabywczą. Na czerwono – obszary, których mieszkańcy mają największy dochód rozporządzalny.   

5 stycznia 2017
Autor:
Polityka i Samorząd | Region

Oceń artykuł klikając na gwiazdki!
Liczba ocen: 4

R E K L A M A

    23 komentarze

Komentarze publikowane poniżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy poniżej.
Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT




  1. "qwerty" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 9:37:26 napisał:
    Siła nabywcza pieniądza - czyli to ile możemy kupić, a nie ile nam zostaje w portfelu po zapłaceniu rachunków z określonego koszyka dóbr i usług. Np. w Warszawie ceny są wyższe niż w Zamościu ale jeszcze wyższe są wynagrodzenia. np. za wynagrodzenie w Warszawie można kupić więcej bochenków chleba niż za wynagrodzenie w Zamościu w cenach chleba z Zamościa. Porównując Zamość i Warszawę, czy inne bogate regiony - warto nadmienić czego nie kupujemy, z czego rezygnujemy. Kolejna rzecz - ile z naszych dochodów wydajemy na żywność?
    0
    0
  2. R E K L A M A

  3. "Tutejszy" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 10:06:52 napisał:
    To dane to lipa. Wcale nie widać aby na Lubelszczyźnie gorzej się żyło niż na Pomorzu. Pewnie nie jest brane pod uwagę to, regiony typowo rolnicze nie wykazują rzeczywistych dochodów. Dotacje unijne, brak podatków od dochodów znacznie zaniża prawdziwy poziom zamożności. Proszę popatrzeć kto okupuje zamojskie markety. Głównie wioska. Mają po cztery samochody, renty dla dziadków i rodziców a młodzi w Raichu na robotach. Starzy pole obrobią a na święta zrobią prawdziwe wędliny z prawdziwego mięsa. Po tych ludziach biedy nie widać. Wręcz przeciwnie. To jest oczywiście patologiczny system ale mówienie że jest gorzej niż w innych regionach to przesada.
    0
    0
  4. "Bogdan" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 10:50:11 napisał:
    @Tutejszy Skoro tak dobrze jest na wsi to co Ty jeszcze robisz w mieście? Sprzedaj mieszkanie, przenieś się na głęboką wieś - tam za niewielkie pieniądze możesz kupić spore gospodarstwo, a wtedy zobaczymy czy pozostaniesz przy swoim?
    0
    0
  5. "hubertus" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 10:54:24 napisał:
    Wszystkie dane, statystyka i porównania metodologiczne to lipa. Najważniejsze jest nasze subiektywne doświadczenie. A doświadczenie mówi, że u nas jest dobrze, ludzie mają w ciul kasy, a powietrze jest kryształowe. @qwerty Wskaźnik dochodu rozporządzalnego jest bardzo obiektywny, gdyż uwzględnia wyższe/niższe ceny, koszty życia i wynagrodzenie. To jest pieniądz, którym rozporządzasz po opłaceniu wszystkich bieżących kosztów życia. Tam, gdzie jest niska efektywność i jakość pracy (np. regiony rolnicze) tam jest niska wartość dodana pracy, czego efektem są m.in zatem niskie dochody. Bez wysokiej technologii, innowacji nie przeskoczymy tej przepaści. A wszystko zaczyna się od... poszanowania pracy umysłowej, nauki, przedsiębiorczości, pracowitości, zaradności, inicjatywy. Gdyby na te czynniki postawił Zamość, w perspektywie 20 lat pokonalibyśmy ten dystans znacznie szybciej. No, ale tutaj musi być lider z otwartą głową. Póki co nikogo takiego nie widać.
    0
    0
  6. "qwerty" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 10:54:54 napisał:
    W 2004 pensja minimalna wynosiła 800 zł - po 12 latach naszej bytności w UE - jest to zaledwie 2000 brutto - czyli rewelacji nie ma. Do tego dorzućmy ponad 2 miliony naszych rodaków wyemigrowało głownie do Anglii. Dług publiczny to prawie bilion złotych, i to po kasacje OFE - i to jest ta miara rozwoju. Najgorszy był okres rządów PO gdzie zadłużenie polski poszybowało lawinowo prawie o 600 mld złotych. Obecny dług publiczny według FOR Leszka Balcerowicz nie przekroczy biliona złotych, co oznacza, że kluczowe parametry (wskaźniki) makroekonomiczne wskaźnik długu publicznego jest trzymany w konstytucyjnych progach. To nie kto inny jak Leszek Balcerowicz lansował tezę taniej siły roboczej jako czynnika konkurencyjności polskiej gospodarki. Teraz Leszek Balcerowicz jest ekspertem na Ukrainie (współczuję), zresztą już na **Ukrainie został mocno skrytykowany przez Michaiła Sakaszwilego byłego prezydenta Gruzji** W powojennej historii gospodarczej Polski tylko dwa razy się zdarzyło, aby polski budżet miał nadwyżkę, i może raz zdarzyło się, że mieliśmy dodatnie saldo handlu zagranicznego - tak więc więcej importujemy niż eksportujemy. Naszym głównym odbiorcą są Niemcy, mamy ogromne problemy z rynkiem rosyjskim (embargo Rosji i Ukrainy) można by rzec, że po wstąpieniu Polski do UE zrezygnowaliśmy z rynków wschodnich przede wszystkim z wymiany handlowej z naszymi wschodnimi sąsiadami na skutek zamknięcia granic - ruch wizowy. W dalszym ciągu wymiana handlowa ze wschodnimi sąsiadami jest mocno niezadowalająca). Ale z drugie strony jak może być lepiej, skoro w latach 90-tych upadło wiele zakładów przemysłowych. Warto zauważyć, że polska jest praktycznie nieobecna na rynku Chińskim czy amerykańskim - nikt na nas nie nałożył embarga. Co my możemy eksportować do USA jabłka? Przy okazji embarga rosyjskiego wyszło na jaw, że podstawę naszego eksportu, a raczej jego istotną część stanowią jabłka, które urosły do swoistego symbolu **jak może być inaczej jak my w zasadzie nie mamy czego eksportować, czy jak do tej pory nasz eksport ukierunkowany jest bardziej pod potrzeby niemieckiej gospodarki** Co my w ogóle eksportujemy a co np eksportują Niemcy (samochody, maszyny, maszyny specjalistyczne, usługi, chemia, zwłaszcza budowlana) - Niemcy corocznie odnotowują potężne nadwyżki handlu zagranicznego na poziomie ponad 130 mld euro rocznie. Mądra polityka Niemiec, a więc ochrona i promocja interesów gospodarczych w innych krajach swoich przedsiębiorstw. To skutkuje takimi efektami. Niemcy które są największym płatnikiem netto w UE, mają z tej UE najwięcej. Jeżeli porównamy nadwyżkę netto bilansu handlowego Niemiec ponad 130 mld euro rocznie z tym co Polska dostała w ramach Perspektywy budżetowej 2014 -2020 UE. My przez całą perspektywę budżetową nie mamy nawet połowy tego co Niemcy w ciągu roku z tytułu nadwyżki handlowej i to nawet pomniejszonych o składkę netto do budżetu UE. Ale tak to jest jak nie ma się czego eksportować.
    0
    0
  7. "qwerty" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 11:27:01 napisał:
    hubertus@ Proponowałbym jeszcze raz lekturę artykułu, opierać się na twardych danych GUS, a nie danych cytowanych na dodatek sondażowni. Czy u nas ludzie gorzej pracują, powiedziałbym że pracują bardziej wydajniej i dłużej aby związać koniec z końcem - a to oznacza, że nie jesteśmy gorsi a nawet lepsi zwłaszcza młodzież. Ci sami ludzie którzy wyjadą do innego miasta czy zagranicę są świetnymi pracownikami, gdyby było tak jak pisze Hubertus to byłoby zgoła odwrotnie/ Ale jeżeli upadają zakłady przemysłowe, a podstawą rozwoju jest kroplówka w postaci środków europejskich i turystyka to nie będzie dobrze. Bardzo złe jest to,ze jesteśmy uzależnieni od środków zewnętrznych bez których za dużo nie da się zrobić. Nasuwa się pytanie co robiono od 1989 roku???? Świetnie to ujął ówczesny wicepremier Janusz Piechociński w czasie wizyty w Zamościu - na naukę był czas 25 lat temu, jak można w ogóle było wtedy dopuścić do upadku zakładów przemysłowych w Zastanów się. Coś Hubertus wspomniał o innowacjach - czy turystyka jest innowacyjna - nie, rozwiązania stosowane w turystyce zamojskiej nie są niczym nowym, bazują na sprawdzonych rozwiązaniach u konkurencji. Gdyby było inaczej to słynne i kontrowersyjne Mury były by innowacją - a tak nie jest. Jeżeli mówimy o sile nabywczej pieniądza - co kupisz za pensję z Zamościa w Warszawie, i pensję z Warszawy w Zamościu? Można dojść do ciekawej konkluzji - zarabiać w Warszawie, wydawać w Zamościu - ale jak żyć na dwa domy, póki co nie ma dobrych połączeń kolejowych z Warszawą, są tylko busy. Pewnych rzeczy zwykły człowiek nie przeskoczy, ale nie wszystko od niego zależy, dlatego strony w obiegu gospodarczym powinny się angażować, a nie tylko nastawiać się na to, że ja biorę tamten zarabia - i gospodarka się kręci.
    0
    0
  8. "Jobot" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 11:29:07 napisał:
    @qwerty Strasznie upraszczasz sprawe i wiesz ze w ktoryms kosciele dzwoni ale nie za bardzo wiesz w ktorym. A tymi cenami w Warszawie to mnie rozwaliles. Poza mieszkaniami to ja nie widze zeby cokolwiek bylo drozsze w Warszawie. A jesli juz to tak nieznacznie ze nawet nie ma co pisac o tym. Z tymi jablkami to pojechales po bandzie i to ostro. Istotna czesc naszego eksportu to sa niby jablka??? To Ty chyba nie masz pojecia o tym co piszesz....Polska nie ma co eksportowac??? Buhahahaha... dobry zart. http://euro-dane.com.pl/polska---kierunki-eksportu Proponuje sie zaznajomic z lektura a nie pierdzielic glupoty. Jak to bylo? "Polska w ruinie"? Przestan powtarzac propagandowe slogany i uzyj wlasnego mozgu zamiast papki partyjno - telewizyjnej. Polska w ruinie bedzie dopiero teraz po tym jak obecnie rzadzacy zniszcza nasz kraj kolejnymi podatkami i innymi daninami. Poza tym dobrze by bylo zebys ruszyl tylek sprzed komputera i zobaczyl jak to "biednie" jest na lubelszczyznie i w Polsce. Pod wszelkiej masci marketami czasami nie ma miejsca gdzie stanac samochodem a koszyki puste nie wyjezdzaja. Ruch wizowy przeszkoda w handlu??? No prosze Cie daruj sobie te glupoty. Ukraincy czy tez Bialorusini otrzymuja wize do Polski bez problemu niemal od reki. Rosjanie tez. Sa umowy o malym ruchu przygranicznym i kilka innych ulatwiajacych handel. Poza tym Polska wstepujac w szeregii Unii weszla w umowy laczace kraje UE z innymi Panstwami w tym z Azji, Ameryki itd. Dzieki temu sa o wiele wieksze mozliwosci i mniejsze ograniczenia w handlu. A to ze u nas w kraju spia i uwazaja ze wszystko samo przyjdzie to juz nie jest problem innych tylko nasz. Dla mnie artykul do bani i malo realny no ale coz, statystyki mozna robic przyjmujac rozne zalozenia jak z tym przyslowiowym czlowiekiem i psem.
    0
    0
  9. "hubertus" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 11:47:36 napisał:
    @qwerty: Pracować długo i ciężko, a pracować mądrze w efektywnym sektorze gospodarki to dwie różne rzeczy. Inna jest wartość pracy rolnika zbierającego zboże z 10 ha, inna pracownika przy taśmie montażowej, inna nauczyciela, inna przedsiębiorcy, inna naukowca, inna specjalisty IT. Zamościaki w Warszawie/ Londynie trafiają na inne warunki, kulturę i narzędzia pracy, dlatego (przy takim samym nakładzie pracy) są bardziej wydajni, więcej zarabiają i w efekcie lepiej żyją. MPO w Zamościu a MPO w Londynie dzielą lata świetlne od sposobu zarządzania firmą i efektywności pracy. Turystyka również może być innowacyjna, bo innowacji siedzi w głowie, a nie w murach.
    0
    0
  10. "Bart" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 11:59:05 napisał:
    @Jobot Mieszkam w Warszawie od 9 lat i droższe w Warszawie od Zamościa są: -ceny wynajmu/zakupu mieszkań (niemal dwukrotnie), -ceny mediów (szczególnie prąd i ciepła woda); -usługi (lekarze, fryzjerzy, drobne usługi); -czas, który tracisz stojąc w korkach, przejeżdżając długo krótkie dystanse, spalając przy tym więcej droższego paliwa (różnica rzędu 10-20 gr na litrze) - bilety do kina (bez promocji, gdy są dzikie tłumy) kosztują kolo 30-40 pln za osobę; - opłaty za żłobki, przedszkola, opiekunki.. Mając pensję 5000 brutto stać Cię na to samo lub może ciut więcej niż 2500-2700 brutto w Zamościu.
    0
    0
  11. "gołodupiec" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 12:38:56 napisał:
    jak bida u na się bawią koncerty, imprezy stać nas
    0
    0
  12. R E K L A M A

  13. "qwerty" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 12:57:17 napisał:
    Jobot @ Tak szczerze mówiąc widzisz te tłumy w naszych dyskontach czy hipermarketach - powiedziałbym że ruch umiarkowanym jak i stosunkowo niewielkie zakupy w wózkach. Dużo też jest odwiedzających galerie niż kupujących. Znam hipermarkety w Polsce, gdzie przyjeżdżają miejscowi wypasionymi furami a kosze aż się uginają i wysypują i to można to się dzieje w tych hipermarketach codziennie, a nie w czasie weekendu. I nie są to bynajmniej Ukraińcy, jak piszesz. Co do wymiany handlowej ja nie miałem na myśli przemytników i kontrabandy o której nader często można poczytać na tym portalu. Od 1989 r. na Ukrainie, która w tamtym czasie uchodziła za kraj bogatszy od polski nie wprowadzano dużo reform, tylko trwano w swoistym status quo, i są skutki. Dla takich jak jobot celem samym w sobie jest UE, tylko jest jedno ale o ile w obecnej perspektywie jesteśmy beneficjentem (wszystko zależy od tego kiedy Wielka Brytania będzie wpłacać składkę członkowską około 20 mld euro rocznie) , to już nie będzie tak kolorowo. W kolejnej perspektywie "na bank" będziemy płatnikiem netto, o ile UE przetrwa w obecnej formie jaką znamy. Oczywiście Polska w ruinie, jakby mogłoby inaczej?? TO JEST PODSTAWOWY I KORONNY ARGUMENT - JA DODAŁBYM JESZCZE POLSKA ZADŁUŻONA PO USZY Z NIEWYDOLNYM SYSTEMEM EMERYTALNYM I KIEPSKĄ DEMOGRAFIĄ. Jeszcze cztery lata PO i byłaby ruina. Jak może być inaczej skoro były premier w reklamie polski (ta z piosenką Beatlesów zaczyna od nowoczesnych stadionów) I te dalsze wywody Jobota te blade pojęcie o wszystkim i o niczym. - pozwól mi na replikę. Donald Tusk powiedział jasno Polskę stać na cud gospodarczy, aby być drugą Irlandią. Ta sama osoba stawiała za wzór takie kraje jak Grecja, Irlandia za wzór do naśladownictwa - Grecja to totalny bankrut a cała reszta musi zrzucać się na Grecję, na jej długi. Grecja to potęga turystyczna, a mimo to jest tam niewesoło. W Grecji było pięknie, ale jak nastąpiło tąpnięcie. Przypomnę tylko że Grecję przyjęto do strefy Euro choć nie spełniała warunków, co przyspieszyło tylko to co było nieuniknione. Co się dzieje w Grecji, rząd aby sprostać wymogom MFW obniża pensje i emerytury, ale i to jest za mało. Co do Warszawy widać, że Jobot był może w sieciowych dyskontach, czy hipermarketach stolicy bo tam ceny są porównywalne bo są tanie albo codziennie są niskie ceny. Co do Warszawy gdzie jest tanio to jest tanio. Tak jak napisał przedmówca - jak może być tanio jak ceny najmu lokali są dużo wyższe a sprzedawca musi pokryć koszty, jak ? W wyższej cenie oferowanego towaru lub usługi. Co do cen paliw na stacjach, w różnych częściach kraju powiedziałbym, że Zamość jest drogi, zależy kiedy ale Warszawa pod tym względem potrafi być tańsza. Jobot lubi koloryzować .
    0
    0
  14. "qwerty" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 13:06:27 napisał:
    Dodam tylko, że to nie ja postawiłem tezę biednie na Lubelszczyźnie.
    0
    0
  15. "qwerty" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 13:19:15 napisał:
    Hubertus@ Co to ma być? cyt. "Turystyka również może być innowacyjna, bo innowacji siedzi w głowie, a nie w murach." Ty to piszesz poważnie???? W myślach jestem człowiekiem milion razy potężniejszym niż cała setka Forbes - a mimo to, nie czyni mnie to innowacyjnym. Poczytaj sobie dra Freuda cyt. wszyscy mężczyźni są bohaterami ... w snach (all men are heros, ..., in dreams :) Jestem potężniejszy niż Gandalf, biały Sauron i cały Zakon Jedi i Sithów :) Życzę miłego dnia :)
    0
    0
  16. "Jobot" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 14:05:21 napisał:
    @qwerty "Znam hipermarkety w Polsce, gdzie przyjeżdżają miejscowi wypasionymi furami a kosze aż się uginają i wysypują i to można to się dzieje w tych hipermarketach codziennie, a nie w czasie weekendu. I nie są to bynajmniej Ukraińcy, jak piszesz." Gdzie ja pisalem cos o kupujacych Ukraincach???? Oj niedobrze z Toba skoro widzisz rzeczy ktorych nikt nie napisal ;););) ----------- "Grecja to totalny bankrut a cała reszta musi zrzucać się na Grecję, na jej długi. Grecja to potęga turystyczna, a mimo to jest tam niewesoło. W Grecji było pięknie, ale jak nastąpiło tąpnięcie. Przypomnę tylko że Grecję przyjęto do strefy Euro choć nie spełniała warunków, co przyspieszyło tylko to co było nieuniknione. Co się dzieje w Grecji, rząd aby sprostać wymogom MFW obniża pensje i emerytury, ale i to jest za mało." Widac ze guzik wiesz o Grecji i przyczynach jej kryzysu. Jak sie doczytasz genezy ich kryzysu to pogadamy bo widac ze ponownie wiesz ze cos dzwoni a nie wiesz w ktorym kosciele. Odsylam do literatury choc watpie bys byl w stanie cokolwiek znalezc patrzac na wypociny jakimi nas raczysz, ktore nie maja oparciu w faktach. --------------- Daruj sobie te propagandowe wypociny - nie odpowiedziales na zaden z moich argumentow poza serwowaniem bezsensownej papki medialno - propagandowej. Nie widze tez powodow do mieszania w to PO i Tuska bo to juz przeszlosc. Poza tym o wielu rzeczy nie masz pojecia co tamta wladza uratowala gdyz nawet nie chcialo Ci sie poszukac. A jest sporo rzeczy ktore dzieki nim jest. M.in. obecne rozdawnictwo rzadu Szydlo i spolki to w pelni zasluga poprzedniego rzadu ale o tym cicho sza bo przeciez to jest niezgodne z linia partyjna. Obecna wladza wszystko zniszczy przez skok na kase i nic wiecej. Dobije podatkami odradzajace sie polskie firmy ale przeciez wazniejsze sa hasla propagandowe z Zoliborza niz twarda ekonomiczna rzeczywistosc. No i najwazniejsze zeby "ciemny lud to kupil."
    0
    0
  17. "hubertus" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 15:18:47 napisał:
    @qwerty: Gdy zastanowisz się nad dwoma miastami turystycznymi - Zamościem i Sandomierzem zrozumiesz co znaczy, że innowacja jest w głowach a nie w murach.
    0
    0
  18. "qwerty" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 15:42:34 napisał:
    Mury zostały odbudowane innowacyjną metodą. Wołałbym porównanie z Krakowem jeśli chodzi o turystykę, ale cóż hejnał jest odgrywany w trzy strony świata.
    0
    0
  19. "janosik 2" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 18:51:23 napisał:
    Ale dyskusja .Po pierwsze i ostatnie - Pomyślcie jak dojechać do Zamościa ,czym i jak .
    0
    0
  20. "podpis" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 19:40:31 napisał:
    jakby mieli po co, to by dojechali rowerem ...
    0
    0
  21. "do Zamościa" dnia 9 stycznia 2017 o godzinie 19:47:39 napisał:
    Samochodem, autobusem, busem, pociągiem, samolotem i rowerem. Ktoś coś jeszcze?
    0
    0
  22. "ogórek II" dnia 11 stycznia 2017 o godzinie 23:02:10 napisał:
    NO I CHUJ..
    0
    0
  23. R E K L A M A

  24. "Marian" dnia 15 stycznia 2017 o godzinie 20:47:14 napisał:
    Zastanawia mnie jeden ewenement. Są dwa rodzaje ludzi. Jedni marudzą, że im źle, że wszystko wina PO, potem PIS. A inni po prostu zarabiają pieniądze, nie narzekają i nie gadają. Jak przyjeżdżam do rodziny do Zamościa nigdy nie ma miejsca parkingowego na parkowanie samochodu. Wszystkie miejsca zastawione i to nie byle szrotami liczącymi 20 lat, a naprawdę kilkuletnimi czy nowymi samochodami. Wystarczy pojechać w weekend pod CH Twierdza. Nie ma gdzie samochodu zaparkować tyle narodu odwiedza świątynię handlu.
    0
    0
  25. "Marian" dnia 15 stycznia 2017 o godzinie 20:49:47 napisał:
    Jeszcze jedna rzecz. W Zamościu biedy nie widać. Jak się jedzie z Zamościa do Lublina w mijanych wsiach stoją piękne domy jakich nawet nie mają burżuje z większych miast. Pod domami stoi po kilka samochodów.
    0
    0
  26. "Jobot" dnia 16 stycznia 2017 o godzinie 9:00:21 napisał:
    @Marian - Ty widze nic nie rozumiesz ;) U nas jak ktos powie ze mu jest dobrze i nie narzeka na brak kasy to zaraz powiedza ze zlodziej i kombinator i dlatego ma kase. ;) Albo stwierdza ze nienormalny ;) Kolejna sprawa to po takim stwierdzeniu bedzie kilka donosow do odpowiednich sluzb plus taka zawisc ze nie bedziesz mial sie gdzie obrocic zeby Ci tylka nie obrabiali. W Polsce najlepiej narzekac i pokazywac jak bardzo jest sie biednym bo inaczej Cie zjedza ;) Szczegolnie na wschodzie Polski ;)
    0
    0


UWAGA!! Komentarze zawierajace więcej niż 1 link(adres strony) są blokowane automatycznie przez system antyspamowy. Publikacja ich wymaga interwencji administratora. Aby opublikować więcej niż jeden link zalecamy publikację ich w kolejnych komentarzach.

Zapoznałem się z regulaminem usługi dostępnym na stronie(www.roztocze.net/regulamin-kometarze/) i akceptuję jego postanowienia.

Anty-spam:

R E K L A M A