R E K L A M A

Z I P

Felietony | Społeczeństwo i patriotyzmtekst nadesłany1 sierpnia 2016

Bajeczka dla synka, czyli nie wszystkie dzieci są nasze

Fot. pixabay/Efraimstochter

R E K L A M A    B O A R D

R E K L A M A    B O X  I
R E K L A M A    B O X  II

Długi weekend jest dla samotnej matki okazją do nadrobienia wszystkich zaległości w obowiązkach domowych.

Synek bawi się na balkonie samochodzikami, pralka mruczy znajomo, w piekarniku pachnie ciasto z rabarbarem, zupa pomidorowa bulgocze na małym palniku, kurze z mebli pościerane. Jeszcze tylko odkurzę mieszkanie i będę mogła spokojnie poczytać Synkowi ulubioną bajeczkę.

Dzwonek do drzwi. Tak wcześnie? W sobotę? Kogo tam niesie?

– Dzień dobry! – Sąsiadka z szóstego piętra niewyraźnie mamrocze swoje imię i nazwisko. Nie znamy się wcale. To Nowe Anonimowe Osiedle. Nikt nie ma czasu na niemodne kontakty międzyludzkie. Cały tydzień jestem w pracy od 7 rano do 16 po południu, Synek chodzi do szkoły. Też nie zna osiedlowych rówieśników. Dziwię się, że Sąsiadka może czegoś ode mnie chcieć. Nawet soli jej nie pożyczę-jestem na diecie dla nadciśnieniowców, z cukrem też krucho, bo staram się ograniczać… zresztą, mieszkam na parterze-ona prawie pod dachem, pewnie ma znajomości na „wyższych” kondygnacjach…

– Dzień dobry! – zapraszam do środka, uśmiecham się ciepło, cokolwiek to nie jest, może będziemy Weekendowymi Bratnimi Duszami? Ale Sąsiadka nie ma czasu, chce tylko zabrać mi chwilkę, ma jedynie taką małą prośbę:

– Nie będę pani zawracać głowy moimi problemami, muszę jak najszybciej wracać z powrotem do domu, bo moja Córka od kilku lat cierpi na przewlekłą chorobę jelit, praktycznie nie wychodzi z domu, wciąż jest diagnozowana, przyjmuje coraz to nowe lekarstwa, ma też indywidualne nauczanie… jest bardzo drażliwa, wszystko ją denerwuje i doprowadza do płaczu, każdy hałas jej szkodzi… –  Sąsiadka jest wyraźnie zdenerwowana, nie patrzy na mnie… a ja już sobie wyobrażam jak musi być jej ciężko przyznać się do tego przede mną, obcą zupełnie osobą, widzę jak jest zmęczona i sfrustrowana, czuję, że potrzebuje wsparcia, rozumiem ją wyjątkowo dobrze, bo przecież…

– Czy mogę pani pomóc? – trochę boję się, by nie pomyślała, że chcę z butami wedrzeć się w jej życie, w jej sprawy…

– Byłabym bardzo zobowiązana, gdyby pani zabrała Synka z balkonu do mieszkania i zorganizowała mu jakieś inne, cichsze zajęcie… on tam już od godziny postukuje tymi samochodzikami, warczy, bziuczy, a moja Córka dziś wyjątkowo źle się czuje, jest wyczulona na każdy dźwięk, płacze i złości się, prosi, żebym coś z tym zrobiła, więc przychodzę do pani, bo nikt lepiej nie zrozumie naszej sytuacji niż inna matka chorego dziecka… szczególnie dotkniętego zespołem Downa jak pani Synek… Widzę, że pani ma własne auto, więc moglibyście pojechać gdzieś do lasu, jest wolny dzień… i taka piękna pogoda, dziecko mogłoby tam spokojnie bawić się samochodzikami i hałasować do woli, bo ja niestety, nie mam takiej możliwości…, dziękuję, do widzenia… – Sąsiadka z westchnieniem ulgi znika za drzwiami. 

Stoję jak słup soli w nieodkurzonym przedpokoju. Mam gęstą, gryząca mgłę przed oczami.  Co się stało? Wbiegam do kuchni. To placek z rabarbarem spalił się na węgiel w piekarniku…

Zamojski NIKT

Autor: tekst nadesłany
Ty już wiesz. Teraz podziel się tym na Facebooku ze znajomymi.
Jak cenna jest ta informacja dla Ciebie? Powiedz nam o tym - kliknij na gwiazdki.
Liczba ocen: 0 . Dziękujemy! Postaramy się być jeszcze lepsi.

Tagi, hashtagi i słowa klucze: ,
R E K L A M A    B A N N E R   I
Komentarze publikowane poniżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
  • "beretka" dnia 1 sierpnia 2016 o godzinie 22:38:13 napisał:
    Mnie też zamurowało w pierwszej chwili. Chciałam Pani pogratulować tekstu ale w tej sytuacji to byłoby bardzo niestosowne. To właśnie jest miłosierdzie o którym mówił papież. Tak postępuje Polak i katolik.
    0
    0
  • R E K L A M A
  • "co za patologia" dnia 2 sierpnia 2016 o godzinie 7:52:13 napisał:
    taaak. Polak i katolik. I wszystko jasne. Dobrze, że skomentowałaś własny tekst i wyjaśniłaś o co ci chodzi. Milosierna towarzyszko.
    0
    0
  • "Marek" dnia 2 sierpnia 2016 o godzinie 9:44:41 napisał:
    Jaki cel tego tekstu ??
    0
    0
  • "?" dnia 2 sierpnia 2016 o godzinie 9:53:42 napisał:
    ?
    0
    0
  • "Żuk" dnia 2 sierpnia 2016 o godzinie 11:13:29 napisał:
    Nie rozumiesz sensu tekstu? No to nie zabieraj głosu.
    0
    0
  • "AC" dnia 2 sierpnia 2016 o godzinie 12:09:27 napisał:
    Celem tego felietonu, może bardziej inscenizowanej scenki, jest bezosobowa forma Nikt czyli nic. Słynna nasza poetka powiedziała kiedyś coś takiego, zacznijmy od siebie. Czy nie wystarczyłaby zwykła ludzka życzliwość i zrozumienie? Nie można było uciszyć dziecka i machnąć na wszystko ręką i przejść do porządku dziennego? Można było, a nawet trzeba było już nawet dla świętego spokoju. Ale tu trzeba tworzyć filozofię Fryderka Nitche. Oczywiście jak w poprzednim felietonie wyziera z niego najgorsza forma ludzkiego zachowania jakim jest zawiść (postawa roszczeniowa). Zawiść to praźródło najprymitywniejszych zachowań do jakich jest zdolny człowiek, Dlaczego człowiek jest człowiekiem i zszedł z drzewa - dlatego, że odrzucił złe pierwotne instynkty, a przynajmniej kierował się W swoich dążeniach aby lepiej lub gorzej eliminować te zagrożenia, i zaczął tworzyć coś nowego, najpierw na drodze ewolucji, a potem rewolucji. Dla bohaterki felietonu ważniejsze jest przypalone ciasto, aniżeli ludzka niedola. Nawiasem mówiąc to jakaś słaba kucharka - a swoją drogą ciasto nie piecze się w minutę. Kultura osobista i etykieta wymaga zaproszenia do siebie na symboliczną kawę, a przynajmniej przeproszenia bo muszę szybko wyjąć ciasto z piekarnika. Od bohaterki zionie takim okrutnym brakiem współczucia i empatii, że hohoo, to są prymitywne zachowania. Nasuwa się pytanie kto jest bohaterką, czy jest to wyimaginowana postać, czy bohaterką jest autorka tego tego tekstu, lub autor?? CO JEST TRAGICZNE W TYM FELIETONIE, JAK KTOŚ MÓGŁ MI ZWRÓCIĆ UWAGĘ, CO SOBIE TA BABA WYOBRAŻA?? Jak ONA MOGŁA, TO JA JEJ TERAZ POMOGĘ. TA NIENORMALNOŚĆ TO NORMALNOŚĆ W WIELU PRZYPADKACH. Czy winą tej dziewczynki jest to że jest przewlekle chora, chyba tak - dlatego że żyjemy w świecie kultu pięknego zdrowego i młodego ciała. mamy do czynienia ze swoistym odrzuceniem i "dramatyczną walką" 70-letnich dwudziestolatek i dwudziestolatków napompowanych do granic silikonem i botoksem, po operacjach plastycznych celebrytów już nie udających że są młodzi, ale uważających że są młodzi i że uważają że są młodzi i są głosem nie swojego pokolenia. CELEM TEGO FELIETONU JEST WOLNOŚĆ TOMKU W SWOIM DOMKU.Totalna anarchia. Tak jak w Wierszu A. Fredry: "Paweł, spokojny, nie wadził nikomu, Gaweł najdziksze wymyślał swawole." Pochwała swoiste postawy róbta co chceta. Czyli jest to pochwała wolności bezgranicznej wolności bo ja jestem w domu i wolno mi wszystko, zapomina się że moje swawole polowania zakłócają czyjąś już nie wolność tylko prawo do ciszy, prawo do spokoju i wypoczynku - takie są zasady współżycia w blokach i domach, przy czym blokach ma to szczególne znaczenie. Wolność, nie oznacza, że wolno mi wszystko robić co dusza zapragnie, moja wolność nie może ograniczać innej wolności. Można iść dalej szukać filozoficznego sensu istoty wolności, to jak zapatrują się sie na to myśliciele i filozofowie obecni i z zeszłych epok. Naszemu syntetycznemu pojmowaniu ich nauk idei, nie towarzyszy często i gęsto zrozumienie dlaczego tak a nie inaczej. Ani blok nie jest domem, tylko swoistą klatką gdzie sąsiadów mamy za ścianami pod podłogą, nad podłogą. Jest takie powiedzenie, zdrowy nie zrozumie chorego, nie zrozumie jego problemów. Jesteśmy zdrowi, ale jest to względne, zdrowie szlachetne zdrowie jak to pisał jest wielką wartością z której nie zdajemy sobie nawet zawsze sprawy co trafnie opisał we fraszce Jan Kochanowski Oczywiście eksponuje się, bo pani ma samochód, bo pani może zabrać dziecko gdzieś do lasu itd.. i co pojedzie do lasu i spotka kilku karków z siłowni, z żonami do przesady wymakijażowanymi, bawiących się przy grillu i piwku, i tego frustrata, że ma tylko i aż rower. Drogi NIKT, czy tak naprawdę nie można było spełnić prośby sąsiadki i uciszyć dziecko?? Nikt nie zwraca uwagi bez powodu, powód musi być naprawdę duży aby komuś zwrócić. Skoro nie zwracamy komuś uwagi co do niestosowności zachowania to bardziej z tego, że nie za bardzo wypada, a co powiedzą inni sąsiedzi. I niestety tak pielęgnują się i są powielane takie zachowania jak np. uciążliwe zachowania, nie sprzątanie po swoich czworonogach - chociaż niesprzątnięcie kupki po piesku to mandat do 200 zł., jednak zwrócić komuś uwagę to albo nie słyszy albo obraza majestatu. Tragiczne jest to, że najważniejsze było przypalone ciasto, elementarny brak zrozumienia drugiej osoby. Gdyby faktycznie takie sugerujące prośby weź pani samochód i jedź gdzieś na grzyby albo na ryby na co dzień Szczerze mówiąc współczuję.
    0
    0
  • "narzekacz" dnia 2 sierpnia 2016 o godzinie 18:49:50 napisał:
    "Cały tydzień jestem w pracy od 7 rano do 16 po południu" eeee to nie może być z Zamościa. w Zamościu pracy nie ma!!
    0
    0


UWAGA!! Komentarze zawierajace więcej niż 1 link(adres strony) są blokowane automatycznie przez system antyspamowy. Publikacja ich wymaga interwencji administratora. Aby opublikować więcej niż jeden link zalecamy publikację ich w kolejnych komentarzach.

Zapoznałem się z regulaminem usługi dostępnym na stronie(www.roztocze.net/regulamin-kometarze/) i akceptuję jego postanowienia.

Anty-spam:

por.zUbek
@brawo - nie trzeba być "nienawistnym l...
por.zUbek
Ja to co będzie? Obserwując pokraczn...
Dobrolina
Strasznie duża ta reprezentacja Miasta ...
brawo
Mam nadzieje, że Pan Poseł nie czyta k...
z_boku 33 minuty temu
Tutaj jest wzór jak należy chwalić h...
hm 46 minut temu
Stal nie zechce awansować i pogubi punk...
Persona non gra...
Ogarnijcie się. Ignorujcie tego pana "H...
i jeszcze dziękujemy panu posłowi Zawi...
kolka
Może jeszcze dyrektor sportowy prezesem...
por.zUbek
...i zabrakło wazeliny w okolicy! ;D...
kopać gałe
Pomysł na ........ "tanie szkolenie AMS...
kopać gałe
wielcewiedzący znaw"f"co zamojskiego fu...
maw
Nie skrzyżowanie grozy tylko imbecyle w...
kibic lat 80
jesteście żałośni. Ku**a szkoda mi w...
azor
Mieszkańcy Zamościa powinni podziękow...
Czytam i nie wi...
Ktoś próbuje reklamować posła Zawiś...
He he
Widzę, że chłopaki nie śpią w nocy,...
Zamośc
Dziękuję wszystkim którzy przyczynili...
Komentarze publikowane powyżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja roztocze.net nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy. Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT
R E K L A M A B A N N E R III
Copyright © 2017 Fundacja im. Bernardo Morando. Wszelkie Prawa Zastrzeżone
ARCHIWUM lata 2000-2010 ROCZNIKI 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017