R E K L A M A

28 marca 2017

roztocze.net

AKTUALNE TEMATY :    BUDŻET OBYWATELSKI |   LOOKALNY INFORMATOR EDUKACYJNY - aktualnie o edukacji  

R E K L A M A

Jacek Krzysztof Danel omawia książkę Petera Caddicka – Adamsa „Monte Cassino. Piekło dziesięciu armii”.

 

Książka wydana przez krakowskie wydawnictwo „Znak” historycznej „Czarnej serii”, od połowy kwietnia 2014 roku jest w sprzedaży, w siedemdziesiątą rocznicę bitwy pod Monte Cassino.

 

„I teraz do Włoch jadą. Zakupili kwiaty

Chcąc na groby je rzucić poetyczną dłonią.

Lecz nocą pękły groby i Polacy z bronią

Ruszyli, aby żądać za swą krew zapłaty.”

Jan Lechoń „Monte Cassino”, Nowy Jork 1945.

 

„… Bitwa o Monte Cassino, w której walczyli, wywarła na Polakach trwałe wrażenie. Młodszy oficer 6 Batalionu z 3. Dywizji Strzelców Karpackich wspominał porywający przykład sierżanta Franciszka Sochackiego, który był „zawodowym podoficerem, w owym czasie po pięćdziesiątce. Był prawdziwym żołnierzem. Chociaż ciężko ranny od ognia z karabinu maszynowego, odmówił wycofania się przed zameldowaniem u swojego dowódcy. Nalegaliśmy na niego, żeby wycofał się możliwie jak najdalej, ale jego odpowiedź brzmiała: >>Nie mogę zostawić kompanii bez zawiadomienia mojego dowódcy<<. Niedługo potem seria z karabinu maszynowego wroga wykończyła go. Zanim umarł, stanął na baczność i wykrztusił: >>Panie dowódco zostałem zabity”

 

Bitwa pod Monte Cassino jest jedną z najsłynniejszych bitew w najnowszych dziejach chwały oręża polskiego. Podobnie jak pieśń Feliksa Konarskiego „Ref – Rena” – „Czerwone maki na Monte Cassino”, która była napisana w nocy z 17 na 18 maja 1944 roku w Compobasso koło Monte Cassino.

 

„Czy widzisz te gruzy na szczycie?

Tam wróg twój się kryje, jak szczur!

Musicie! Musicie!!, Musicie!!!

Za kark wziąć i strącić go z chmur!

I poszli szaleni, zażarci,

I poszli zabijać i mścić!

I poszli – jak zawsze – uparci,

Jak zawsze – za honor się bić!”

 

W ostatnim siedemdziesięcioleciu opublikowano w Polsce i poza jej granicami bardzo wiele książek poświęconych tej bitwie. W dużej części są to wspomnienia biorących w niej udział, jak również opracowania naukowe. Najsłynniejszą polską książką jest praca Melchiora Wańkowicza – „Bitwa o Monte Cassino”, opublikowana przez Wydawnictwo Oddziału Kultury i Prasy 2 Korpusu Polskiego w Rzymie – Mediolanie, w trzech tomach w latach 1945 – 1947. Trzytomowe wydanie liczyło 1240 stron. W Polsce Ludowej książka ta została opublikowana za zgodą autora dopiero w 1957 roku w jednym tomie liczącym jedynie 640 stron. Na wydanie pracy w całości nie zgodziła się władza komunistyczna. I tak było do 1989 roku, kiedy to Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej opublikowało reprint wydania rzymskiego.

 

W latach 2004 – 2014 w Polsce opublikowano trzy publikacje naukowe dotyczące bitwy o Monte Cassino: Matthewa Parkera „Monte Cassino. Opowieść o najbardziej zaciętej bitwie II wojny światowej” (2005), Richarda Doherty „Cel Monte Cassino. Działania 8. Armii i Drugiego Korpusu Polskiego we Włoszech” (2007) i Zbigniewa Wawera „Monte Cassino. Walki 2 Korpusu Polskiego” (2009). W dwóch pierwszych publikacjach opisywano szczegółowo działania wojsk francuskich, amerykańskich, brytyjskich i nowozelandzkich, skromnie pisząc o udziale 2 Korpusu Polskiego. W trzeciej polski autor przedstawił faktyczne zasługi polskich żołnierzy dowodzonych przez gen. dyw. Władysława Andersa.

 

„Czerwone maki na Monte Cassino,

Zamiast rosy piły polską krew…

Po tych makach szedł żołnierz i ginął,

Lecz od śmierci silniejszy był gniew!

Przejdą lata i wieki przeminą,

Pozostaną ślady dawnych dni! …

I tylko maki na Monte Cassino

Czerwieńsze będą, bo z polskiej wzrosną krwi!…”

 

Brytyjski historyk Peter Caddick–Adams, były oficer oraz specjalista w zakresie wojskowości, zarówno współczesnej, jak i historycznej. Wykłada na Akademii Obrony Narodowej Zjednoczonego Królestwa. Jest przewodnikiem po polach bitewnych i popularnym publicystą historycznym. Jest też pierwszym zachodnim autorem, który napisał prawdę o bitwie o Monte Cassino przedstawiając wkład polskiego żołnierza w zwycięstwo.

 

„Runęli przez ogień straceńcy!

Niejeden z nich dostał i padł…

Jak ci, z Somosierry szaleńcy!

Jak ci, z pod Rokitny, sprzed lat!

Runęli impetem szalonym

I doszli! … I udał się szturm!

I sztandar swój biało – czerwony

Zatknęli na gruzach wśród chmur! …

 

W książce autor opisuje działania wojenne prowadzone przez aliantów, które po pięciu miesiącach zaciekłych walk doprowadziły do zdobycia strategicznie położonego klasztoru i otworzyły im drogę na Rzym. Kluczowe znaczenie dla zwycięstwa nad wojskami III Rzeszy w tej bitwie miał udział 2. Korpusu Polskiego.

 

Bitwa o Monte Cassino przesądziła o losie Włoch i przypieczętowała upadek III Rzeszy. Zdobycie samego klasztoru, które nastąpiło 18 maja 1944 r. było znaczącym wyczynem. Klasztor stał się symbolem niemieckiej obrony w czasie II wojny światowej we Włoszech. Jego zdobycie przez polskich żołnierzy miało ogromne znaczenie dla Wielkiej Brytanii i Francji, jako że kraje te, jako pierwsze, 3 września 1939 roku wypowiedziały wojnę Niemcom. Ta operacja wojskowa pokazała wszystkim, że Polska potrafi walczyć i wygrywać dla samej siebie, a polska armia dorównuje armii niemieckiej. To była ważna wiadomość dla polskiego rządu na uchodźstwie i Polaków rozsianych po całym świecie. Aliantom w ciągu pierwszych miesięcy walk nie udało się zdobyć klasztoru. Oddziały z Francji, Wielkiej Brytanii, Indii, Nowej Zelandii i Stanów Zjednoczonych nie zrealizowały tego celu z różnych powodów. Generał Harold Alexander, Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych w basenie Morza Śródziemnego, widział już wcześniej polskich żołnierzy w akcji i wiedział, że były to prawdopodobnie najtwardsze oddziały walczące po stronie aliantów; jeśli ktokolwiek mógł zdobyć klasztor, to byli to właśnie Polacy. Bitwa o Monte Cassino była bardzo ryzykowna dla polskich sił zbrojnych. Zacięte walki groziły przecież unicestwieniem 2. Korpusu, co byłoby na rękę zarówno Niemcom, jak i Sowietom.

 

„Czy widzisz ten rząd białych krzyży?

To Polak z honorem brał ślub!…

Idź naprzód!… Im dalej … Im wyżej…

Tym więcej ich znajdziesz u stóp!

Ta ziemia do Polski należy,

Choć Polska daleko jest stąd,

Bo wolność … krzyżami się mierzy…!

Historia ten jeden ma błąd…!

 

Zdaniem autora książki zwycięstwo 2 Korpusu było możliwe, bowiem Polacy byli w stanie lepiej zrozumieć Niemców, dzięki czemu mogli rozgryźć ich sposób walki, taktykę, poza tym znali dobrze język niemiecki w odróżnieniu od Anglosasów. Caddick – Adams pisząc o polskich cierpieniach na Sybirze i wędrówce Polaków, którzy opuścili łagry, do wolności w Iranie, opisując walki żołnierzy z Brygady Karpackiej prowadzone na afrykańskiej pustyni, które są nieznane w Wielkiej Brytanii starałem się ukazać prawdę o polskim żołnierzu zdradzonym przez sojuszników po zakończeniu wojny. Autor napisał:

 

„Jeden z polskich weteranów opowiedział mi o duchu Polaków walczących o Monte Cassino. Gdy jego oddziałowi zabrakło amunicji, żołnierze zaczęli rzucać kamieniami w Niemców, śpiewając polskie pieśni narodowe, aż do chwili, gdy dotarło do nich zaopatrzenie. Takie męstwo zadziwiło nawet elitę niemieckich spadochroniarzy. W przeciwieństwie do Brytyjczyków, Kanadyjczyków czy Amerykanów, Polacy walczyli o wolność swojego kraju, o prawo do istnienia Ojczyzny. To dawało im tę niezwykłą wolę walki, którą podziwiali inni alianci”.

 

W 25. rocznicę bitwy o Monte Cassino, Feliks Konarski dopisał jeszcze jedną zwrotkę pieśni:

 

„Ćwierć wieku, koledzy, za nami.

Bitewny ulotnił się pył

I klasztor białymi murami

Na nowo do nieba się wzbił…

Lecz pamięć tych nocy upiornych

I krwi, co przelała się tu –

Odzywa się w dzwonach klasztornych,

Grających poległym do snu…!

 

caddick-adams_monte_cassino

2 czerwca 2014
Autor:
Czytelnia

Oceń artykuł klikając na gwiazdki!

Liczba ocen: 0

R E K L A M A

    3 komentarze

Komentarze publikowane poniżej, są elementem bezpłatnej usługi świadczonej na rzecz użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść i stylistykę komentarzy poniżej.
Naruszenia prawa należy zgłaszać na adres redakcji dostępny na stronie KONTAKT




  1. "TORRES20400" dnia 2 czerwca 2014 o godzinie 12:42:01 napisał:
    Z całym szacunkiem dla p. Danela; Jeżli ktoś decyduje się na recenzję książki traktującej o historii, powinien robić to profesjonalnie. Takie "klepanie" ani nie zniechęca, ani nie zachęca - po co to robić? Czy w tej recenzji, jest coś bardziej odkrywczego, niż wywiad z autorem inkryminowanej książki, przeprowadzonym przez Mariusza Łacińskiego?: M. Łaciński, "Piekiekny bój w majowym słońcu", WPROST, 18 maja 2014, s. 58 - 60.
    0
    0
  2. R E K L A M A

  3. "Thomas" dnia 3 czerwca 2014 o godzinie 19:02:59 napisał:
    Oszukani, zdradzeni i sprzedani. Tak pokrótce można scharakteryzować tragiczny los polskich żołnierzy gen. Władysława Andersa którym cudem udało się uniknąć kaźni Katynia i Sowiecko radzieckich łagrów. NIe o takie zwycięstwo chodziło naszym bohaterom. Co było na defiladzie zwycięstwa w Londynie na którą nie wpuszczono pilotów Dywizjonu 302 i 303. o tym jak gen. Stanisław maczek po wojnie strasznie poniżany pracowal w pubie u swojego sierżanta!!!! Nie wiem czym się tu zachwycać, że najlepsi synowie polskiego narodu bijąc sie za nasza i waszą wolność /pod Monte Casino/ byli już sprzedani w Jałcie o czym pisał gen. Anders. Panie Denel - do swojej recenzji użył pan zbyt mało faktów - wyszło to co wyszło - zero czyli nic. Bo kogo myśmy wyzwalali?? Włosi to byli sojusznicy Niemiec hitlerowskich. ja mam lepsza
    0
    0
  4. "Thomas" dnia 4 czerwca 2014 o godzinie 7:36:44 napisał:
    Po wojnie Włochy - zapłaciły kontrybucję ZSRR i to bardzo wysoką. A Polska wspaniałomyślnie zrzekła się wszelkich reparacji i odszkodowań ze strony Niemiec, mało tego odrzuciliśmy Plan Marshalla - co dla tak wyniszczonego kraju jak Polska było totalną głupotą. Mało tego - w 1952 Bierut zapłacił Wielkiej Brytanii ostatnią ratę - za używanie sprzętu wojskowego min. przez Dywizjonu 302 i 303. W ogóle we Włoszech panował dziwny i sprzyjający klimat na tworzenie dziwnych sojuszy mam na myśli Rapallo. Kto z kim tam się dogadał - to wiadomo - ale skutki tego porozumienia były dla Europy katastrofalne. A co do bezrefleksyjnej refleksji Danela powrócę później.
    0
    0


UWAGA!! Komentarze zawierajace więcej niż 1 link(adres strony) są blokowane automatycznie przez system antyspamowy. Publikacja ich wymaga interwencji administratora. Aby opublikować więcej niż jeden link zalecamy publikację ich w kolejnych komentarzach.

Zapoznałem się z regulaminem usługi dostępnym na stronie(www.roztocze.net/regulamin-kometarze/) i akceptuję jego postanowienia.

Anty-spam:

R E K L A M A